O żartach, które żartami nie są…

Co ma w głowie 42-letni facet? Nie wiem.

Wiele i niewiele, ale na pewno nie w sam raz. Nie ten!

Bo co można mieć w głowie-oprócz sieczki- dzwoniąc  z fałszywą  informacją o podłożeniu bomby? Dlaczego robi się takie rzeczy? Podobno on sam tego nie wie. Za to wiadomo, że grozi mu 8 lat więzienia. Na koszt podatników. Gdyby to ode mnie zależało, to zmieniłabym prawo, i takiego bezmózgowca skazała na 8 lat  pracy na rzecz dla potrzebujących, przez 12 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, i oczywiście obciążyła kosztami akcji ewakuacyjnej. O ile nie byłoby  ofiar.

Nastolatkowie zrzucają z wiaduktu bryłę lodu prosto na przejeżdżającego autostradą tira. Ginie kierowca. Prokurator uznał, że zrzucili z zamiarem zabicia, a za zabójstwo grozi im 25 lat więzienia. Można pomyśleć, że zabrakło im wyobraźni, że nie przewidzieli, że  zrzucając bryłę o wadze  16 kg mogą spowodować czyjąś śmierć. Pytanie tylko, dlaczego, po co rzucali? Dla zabawy? Uważam, że słusznie prokurator uznał, że wiedzieli o skutkach swoich czynów i godzili się na nie.

Ot, takie „żarty” tych, co mają   nie wiadomo co, zamiast mózgu.

************************

Pogoda  też robi sobie żarty. W miarę ciepły słoneczny dzień do południa, po południu zamienił się w deszczowy i zimny. Chyba trzeba  będzie piec uruchomić lub rozgrzać się naleweczką 😉

 

Reklamy