O świętowaniu…

Jako naród nie potrafimy świętować. Wspólnie, razem.  Święto powinno być do świętowania, a nie do okazywania sobie agresji, pogardy. Ludzie powinni się cieszyć,a nie być uczestnikami zadymy. Prowodyrami czy bezwolnymi.

Szkoda, że nie potrafimy brać przykładu z innych nacji, choćby z Francji czy Stanów Zjednoczonych. A przecież potrafimy adoptować obce tradycje, choćby takie jak Halloween czy Walentynki.  To dlaczego nie potrafimy świętować własnego Dnia Niepodległości? Czy ktoś sobie wyobraża żeby  4 lipca w Stanach był dniem pełnym przemocy, inwektyw, agresji i zwykłego chuligaństwa? W polityce i na ulicy? No, nie! A u nas jak jest, jak było i jak będzie, każdy wie. Smutne to.

Pewnie większość ludzi   zostanie w domach. Ze strachu, ale też  i z niechęci do świętowania.  Niektórzy gdzieś lokalnie zaliczą jakąś imprezę…Bo  ogólnego, polskiego świętowania, radosnego, spontanicznego nie będzie. I to jest porażka  naszej demokracji!

Reklamy