18mniej!

Och mieć tę osiemnastkę!

Czyż nie marzyło (wymarzona pełnoletność), marzy( znów być młodą i  zwiewną, bo piękne to my wciąż) wiele z nas?
No tak, teraz to niejedna z nas z chęcią by się tyle pozbyła, choćby lat 😉 Niestety metryki nie da się oszukać, ale…
Ona tego dokonała! Jest młodsza, lżejsza, powabniejsza o całe osiemnaście ….zbędnych kilogramów.
Żadną dietą cud, dietą rygorystyczną,  dietą mniej kaloryczną, kapuścianą i inną niezastosowaną. Ale  jedyną słuszną, czyli: MŻ.
Z grzeszkami typu: napad na ciastka  w środku nocy, piwo wieczorem, a i mocniejszy trunek przy tak zwanych okazjach imprezowych. Za to wspomagana jazdą na rowerze, bieganiem i brzuszkami idącymi w setki. Tyle że sport i dietę połączył jeden mianownik: NIEREGULARNOŚĆ.  Może dlatego zajęło Jej to 15 miesięcy.
Ale to jeszcze nie koniec, bo do upragnionej wagi brakuje jeszcze kilku kilogramów. Jak ją osiągnie to napiszę, że jest Jej mniej o 23%vat 😉
Nie znałam Jej w wersji S ani M, raczej L i XL, a nawet XXL, a znamy się już około 10 lat. Wersje S znam tylko ze zdjęć.
I chyba już tak pozostanie, bo  nie jest to obsesyjne odchudzanie się, a bardzo racjonalne, tak jak dieta: mniej żreć, za to wszystko to, na co ma się ochotę!
Wspomagane wzmożonym niż zazwyczaj ruszaniem się,  daje efekty. Rewelacyjne!!!
Uwierzcie, tak jak i w to, że też byście tak potrafiły, gdyby zaszła konieczność.
Bo w pewnym wieku mniej, zawsze( nie bez wyjątku)  oznacza lepiej 🙂
I tego  trzeba się  trzymać!
A ja jako  WD (wspieraczka duchowa) i towarzyszka niejednej przejażdżki rowerowej- jestem dumna jak NIEWIEMCO! Jakbym sama te kilogramy zrzuciła:)
Paczę i podziwiam jak mi koleżanka wypiękniała, wysmukliła 🙂
Ale przede wszystkim odżyła, nabrała więcej sił. Czuje się sprawniejsza, zdrowsza!
A ja razem z Nią 🙂
No co?; od samego paczenia jest mi lepiej 😉
Reklamy