Takie miejsce…

Małe miasteczko położone w centralnej Polsce. Kiedyś tętniące życiem, dziś smutne, zubożałe, obskurne…Po pięknym kiedyś parku, po którym dumnie  przechadzały się  pawie, pozostało kilka drzew i połamane ławki. Na skwerku,  w centrum rynku nie tylko nie ma już ogromnej agawy, ale też żadnego innego kwiatka, a brudne ławki  są okupowane  przez pijących (obojga płci i w różnym wieku) procentowe trunki. Wokół stare, w większości nieodnowione  kamienice.  W całym miasteczku  wiele  opuszczonych domów, nienadających się do mieszkania. 

Tam czas się nie tylko zatrzymał, co cofnął. Żyją tam ludzie z takimi  samymi troskami, problemami i radościami, jak wszędzie indziej. Jednak żyją inaczej. I nie wiem, na czym ta inność polega, może na wyborze priorytetów? A może na marazmie, który wyłania się z każdego zakamarka.
 Smutna rzeczywistość, trochę senna, trochę melancholijna. 
Nawet handel kwitnie tylko do godziny 16 niewiele punktów otwartych jest dłużej.
 A  nocą zapadają egipskie ciemności, gdyż uliczne latarnie wyłączane są o 23. – w ramach oszczędności.
Miasteczko śpi.
A ja mam wrażenie, że w ogóle się nie budzi…
Reklamy

20 myśli na temat “Takie miejsce…

  1. Takich miasteczek znalazłoby się sporo. Pustych, smętnych i coraz bardziej zapomnianych przez Boga i ludzi. Część mieszkańców wyjeżdża za pracą a ci co zostali po prostu egzystują z dnia na dzień. Marazm zalewa nawet ulice bo ludzi w takich miasteczkach już dawno usidlił. Serdeczności.

    Polubienie

    1. To prawda i nie wiadomo czyja to wina…Choć w przypadku akurat tego miasteczka, część winy ponoszą jego włodarze, nie wykorzystując możliwości jakie daje położenie tej miejscowości oraz tkwiące tam zasoby.Serdeczności 🙂

      Polubienie

  2. WitajA cóż to za smutne miejsce? z pewnością mieszkają tam także dobrzy, optymistyczni ludzie, jak wszędzie?Zapraszam do mnie, a poczujesz się malowniczo i gościnnie :)Miłego dnia, tygodnia całego:)

    Polubienie

    1. Oczywiście, ze tak! Osobiście takich znam :))) Po prostu nie ma dobrego gospodarza i miasteczko powoli zamiera. U Ciebie zawsze dobrze się czuję 🙂 Ściskam 🙂

      Polubienie

    1. Ja też. Z drugiej jednak strony, pokazało mi , ze mimo tego marazmu, braku perspektyw, zaprzepaszczania szans- ludzie potrafią tam żyć swoim rytmem, swoim życiem. Nie wiem czy gorszym, na pewno innym( nie mam tu na myśli tych przepijających swe życie) Wiem jedno, tak też da je przeżyć i nawet mieć swoje szczęścia. W każdym bądź razie, zderzenie z taką rzeczywistością jest dobrym przykładem by w stosunku do własnego życia nie być malkontentem 😉

      Polubienie

    1. Nie jestem nieszczęśliwa z tego powodu( że go doświadczyłam), choć szczęśliwa też nie 😉 Za to mam powody by bardziej doceniać własne życie i miejsca w których je spędzam. Jest tylko żal…bo są możliwości tylko brak chęci i brak kwalifikacji byc coś zmienić.

      Polubienie

    1. Lezące przy trasie Poznań-Warszawa. To prawda, większe miasto kusi większymi możliwościami, lepszą perspektywą, również praca za granicą wabi…Pozdrawiam :*

      Polubienie

  3. A ja wprowadze nute optymizmu. Po raz kolejny „odkrylam” moje Wielkie Miasto. Z wielu powodow nie dane mi bylo w nim byc wiele lat. I teraz przyjezdzam do niego co tydzien. Piekne, wspaniale, zadbane, z ludzmi ktorzy sie usmiechaja i ( nieznajomi) pytaja- jak sie czuje. Oddycham hukiem i cisza miasta. Lubie tlum, ktory przechodzi przez jezdnie i kilku turystow zablakanych przy kanalach rzecznych, przy ktorych sa ogrody kawietne i przepiekne fontanny. To Moje Miasto jest jednym z najwiekszych w swiecie. A ja tam odnalazlam siebie sprzed lat. Teraz zabieram tam moje dzieci i pokazuje im „stare” sciezki. Zachwytom nie ma konca. Poki moge- bede tam przyjezdzala.

    Polubienie

    1. Uśmiecham się do Twoich słów 🙂 Fajnie gdy taki powrót na „stare ścieżki” przynosi zachwyt, a nie rozczarowanie. I ja patrzę z zachwytem na moje Duże Miasto, jak się zmienia, choć jestem dość często, to dostrzegam różnice. Oddycham w nim całą piersią. Moje dzieci je znają, w końcu spędziły w nim kilka swoich szkolnych lat( Misiek wciąż tu jest), ale może Pyziolkowi kiedyś pokaże te miejsca, ważne., piękne.Pozdrawiam serdecznie:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s