Ten ślub się odbędzie…

Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, ale nie męża 😉

 
I znowu  w weekend się weselę.
Tym razem jednak ani Młoda, ani  Młody nie są po przejściach. Łączy ich dłuuuuuuga  wspólna przeszłość i perspektywa  o wiele  dłuższej przyszłości. Takiej, co cię nie opuszczę aż…
Bez żadnych wątpliwości.
Jednak coraz częściej słyszy się, że ślubu jednak nie będzie…
Tak, tak…Biała sukienka, welon, zaproszeni goście i, nagle refleksja: czy na pewno tego chcę, czy na pewno kocham właśnie tego mężczyznę?
Coraz częściej to kobiety porzucają przed ołtarzem albo prawie przed nim…
Lęk przed zobowiązaniami, utratą wolności jest silniejszy niż chęć bycia żoną i matką.  Gospodynią domową i strażniczką ogniska domowego.  Odechciewa się  szczególnie wtedy, gdy ma się w domu rodzinnym lub bliskim otoczeniu, umęczoną życiem, zależną od mężczyzny: matkę, ciotkę, babkę. Cierpiętnicę.
Strach przed odpowiedzialnością, niechęć przed kompromisem powoduje, że zamiast” tak”, mówią „nie”.
Podobno odwołanych ślubów jest kilka tysięcy rocznie.
Oczywiście motywy są różne.  Jednak   to szeroko pojęte wątpliwości przed ślubem, są  głównym motorem.  Szczególnie gdy niedoszła panna młoda   nie  ulegnie oczekiwaniom rodziny,  presji otoczenia, ani  chęci bycia z kimś za wszelką cenę, po to, by nie być samotną. Wtedy dochodzi do rozstania przed a nie do  rozwodu po. 
Bo rozwodów  jest coraz więcej. I to z powództwa kobiet.  Więcej też jest związków bez ślubu. Z wyboru kobiet.
Chyba  bezpowrotnie  minęły czasy, kiedy każda kobieta marzyła, by choć raz być księżniczką w białej sukni z welonem…
No, ale ten ślub na pewno się odbędzie 🙂  
Reklamy