Przeplatane…

pokratkowanym tygodniu, w którym dni robocze przeplatają się z dniami wolnymi, czas albo snuje się wolno, albo przyspiesza jak pociąg ekspresowy i to nie naszych państwowych  linii kolejowych, ale co najmniej tych zza zachodniej granicy 😉 Nie należymy do tych szczęśliwców, którym pisany  jest( bo wciąż trawa) najdłuższy   w tym roku weekend. 

Mimo intensywnej pracy wplotłam wte dni wypady na łono przyrody (będzie  foto relacja na moich  ścieżkach), spotkania towarzyskie pod gołym niebem z zapachem i smakiem grillowanych pyszności, a także czas dla siebie. Gdy zmęczenie dawało po kościach, odczuwalne było każdym mięśniem, a upał potęgował znużenie- siadałam na tarasie w fotelu, z truskawkowym shake lub kawą, do której dodawałam lody (waniliowe, śmietankowe) i zatapiałam się w lekturze. Świat zewnętrzny przestał istnieć. Żadnych odgłosów cywilizacji, tylko trele ptaków, swoisty podkład muzyczny pod ciszę.
Uwielbiam tę porę roku, gdy wokół tyle zieleni soczystej, a niebo w swym błękicie niczym niezmącone. Były burze, ale wiadomo, po nich zawsze wychodzi słońce. 
Wciąż, to co najlepsze jeszcze przed nami.
Zapowiedź kilku najpiękniejszych miesięcy…
Oczekiwanie…
Spełnienie…
Wspomnienie…
A jak mija ( minął) Wam ten tydzień ?
Reklamy

26 myśli na temat “Przeplatane…

  1. Ja przez 4 wolne dni byłam uziemiona przez chorobę Małej, ale za dwa tygodnie w Szwecji kolejny długi weekend, także liczę na to że nadrobimy straty i wybiegamy się na łonie natury 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

        1. To dobrze:) To teraz niech to „troszkę” zamieni się w” bardzo” i będzie rewelacyjnie 🙂 Uściski :)U nas pogoda w kratkę.Ale znośnie 🙂

          Polubienie

  2. WitajJa należę do grona, tych pracujących. Jutro także- praca.Znalazłam jednak czas na relaks, czyli spacerowanie, kucharzenie oraz film, książkę, a nade wszystko bliskość z rodzinką :)Pozdrawiam rześko z deszczowej Alwerni 🙂 nareszcie „zbawienie” dla moich roślinek w ogródku, susza była, że hej

    Polubienie

    1. Witaj Morgano! Z Ciebie tylko brać przykład. Podziwiam Cie jak to wszystko godzisz.Oj tak sucho było strasznie, straż co chwila do jakiegoś pożaru na łąkach i w lesie musiała wyjeżdżać. A w tej chwili choć nie pada, to dość już mokro jest, mam kałuże na podwórku. W maju deszcz jest bardzo potrzebny! Serdeczności.

      Polubienie

    1. Mija, wciąż jeszcze jest, choć to niewątpliwie już finisz 🙂 To dobrze, że spokojnie, u nas też, choć burzowo również było , ale tylko w pogodzie 😉

      Polubienie

    1. :)) grunt, że na plus:) A i Onet się dostosował, bo w kratkę działa, raz blog jest raz nie, raz można komentarz umieścić, a kilka razy nie 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s