spełnienie czy preludium

Nie mam  nastroju.

Przygnębienie się we mnie rozpanoszyło i nawet ciepłe marcowe słoneczne promienie nie są w stanie go ze mnie wypędzić.
W końcu jest powód.
Nie wiem, czy to właśnie maminy sen się spełnił, czy to tylko preludium…
Od kilku dni nasz Maluszek w szpitalu.
Już zdrowieje, ale wciąż się martwimy.
O Niego, o Tuśkę, która bardzo to przeżywa.

12 myśli na temat “spełnienie czy preludium

  1. Najważniejsze, że Maluszek jest pod fachową opieką i zdrowieje. Będzie dobrze. A odnośnie pogody dla mnie to jest najmniej korzystny czas, mocno odczuwam przesilenie wiosenne, może i Ciebie w tak niesprzyjającym czasie również dopadło. Trzymaj się mocno. Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Choroba dziecka zawsze jest stresem. Pamiętam liczne pobyty w szpitalu córki mojej synowej – niepokój, lęk i bezradność wobec sytuacji. Ale to trzeba przetrwać. Będzie dobrze!!! Trzymam kciuki.

    Polubienie

  3. Też z moim maluszkiem, kiedy jeszcze nim był leżałam na kardiologii… Straszne dni… Wszystko dobrze się skończyło i u Was kochana także będzie dobrze. Jestem z Wami.

    Polubienie

  4. Najważniejsze, że zdrowieje, a do zdrowia już tylko krok… Choroba maluszka to zawsze stres, a najważniejsze mieć oparcie w rodzinie, wtedy i zmartwienia mniejsze odrobinę są… Trzymam kciuki, by Pyziolek szybko z mamą do domu wrócił:)

    Polubienie

  5. Żadne preludium! Ani mi się waż w to wierzyć! Przesyłam całusy i oczywiście trzymam kciuki za jak najszybsze wyzdrowienie Małego Słoneczka. Trzymajcie się, dziewczyny. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s