Okiem babci Pierworodnego…

Ten post musiałam popełnić, bo przecież każdy wie, że pierwszy jest najbardziej oczekiwany, czasem najważniejszy,  często najlepszy 😉

Pierwszy dzień.
Pierwszy uśmiech.
Pierwszy miesiąc.
Pierwszy rok.
Pierwszy krok.
Pierwszy dzień w przedszkolu i pierwszy dzień w szkole.
A potem…
Pierwsza miłość…
Pewnie tych pierwszych   wiele można byłoby  wyliczyć…
Ale w dniu, którego mogłoby nie być, mój Pierwszy Wnuk kończy miesiąc 🙂
Więc sami rozumiecie, że wspomnieć musiałam 🙂
I nie napiszę nic odkrywczego, nic czego  nie wiedzą wszystkie babcie na całym świecie, że taki maleńki szkrab to skarb 🙂 Słodki i kochany. I, że babcią być to świetna sprawa. I  prawdą jest, ze wnuki odmładzają, a nie postarzają 😉 Bo nie ma czasu na chorowanie i stękanie. Babcia musi być zdrowa, silna i mobilna 🙂
Dlatego  wczoraj profilaktycznie co nieco sobie przebadałam, by się przekonać, że to co zostało usunięte, żadnych niespodzianek nie skrywa. Od lekarza badającego przyjęłam gratulacje, że wyniki są ok  i  obiecałam, że starać się będę by ten stan trwał jak najdłużej.   Potem w ulubionym miejscu wypiłam  dwie kawy i  zjadłam ciacho z owocami w towarzystwie  Pierwszej Przyjaciółki ( z najdłuższym stażem),  i  załapałam się na  pyszny i zdrowy obiad u  nie całkiem niestety  zdrowej Mam.   A potem jak na skrzydłach pognałam do domu…zanim jednak dojechałam, to po drodze wstąpiłam by zobaczyć Wnusia 🙂  I oczywiście zostawić sprawunki- podarunki. No bo nie da się nic z miasta nie przywieźć 😉
W końcu każdy wie, że babcie są od kochania i rozpieszczania 😉
Mądrego oczywiście! 
 
W pewnym sensie  stopa życiowa  określa  standard życia ;D
Reklamy

54 myśli na temat “Okiem babci Pierworodnego…

  1. to Ci się kobieto należą uściski, gratulacje i podziękowania, że nie marudzisz, nie straszysz tylko prosto i zwyczajnie piszesz o życiu, które nie jest zdominowane przez chorobę i strach. Da się. Bardzo Ci za to dziękuję.

    Polubienie

    1. Oj tam, oj tam 😉 To ja dziękuję, ze tak mnie postrzegasz 🙂 A strach oswajam, zbywam, ignoruję…Musi się dać, bo szkoda życia. Nawet nie wyobrażam sobie jakby ono wyglądało przez te 13 lat gdybym tego nie robiła. Uściski Klarko 🙂

      Polubienie

    1. Wiesz Lui, bo choć mieszkamy w klimacie, który sprzyja depresji, to jednak naprawdę mamy z czego się cieszyć. Wszystko zależy od oczekiwań od życia 🙂 Buzia.

      Polubienie

      1. za przeproszeniem, komentarz opublikował sie poniżej. Onet mi tu figle płata wrrr i otwiera się okno lub nie…i jak widać na dodatek tam gdzie on chce ;P albo mówi, ze blog nie istnieje.. Mecz by oglądał, a nie mi tu mieszał ;P

        Polubienie

          1. No za taką samowolkę to by dostał po uszach 😉 ja bo mi tu automat spamować zaczął, ale już ściągnęłam te kody, za którymi na równi ze spamem nie przepadam 😉

            Polubienie

  2. A ja zadam pytanie.Kto to jesta babcia? Usłyszałam takie pytanko w dniu babci jakieś 15 lat temu-sama nie byłam jeszcze babcią.Odpowiedź brzmiała ” Babia to jest ochotnicze pogotowie w kapciach” Strasznie mi się spodobało. Tobie Babciu wszystkiego naj naj i oczywiście wnusiowi takich miesięcznych roczbicjeszcze co najmniej 1200.Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Mnie też się podoba :)))) Szczególnie, że ja faktycznie mogę ten dystans w kapciach pokonać 😉 Bliskość jest wprost proporcjonalna do częstotliwości :)Dziękujemy pięknie i pozdrawiamy serdecznie 🙂

      Polubienie

  3. Jak ten czas leci, gratulacje…Maluch rośnie na pociechę rodziców i dziadków.To prawda,ze wnusie odmładzają. I ja b7łam wczoraj robić sobie komplet badan. Jeszcze nie mam wszystkich wyników ale lekarz pochwalił mnie,ze tak pilnuje terminów…Pozdrawiam i ściskam serdecznie

    Polubienie

    1. Rośnie, rośnie ku naszej radości 🙂 A ja tez się sama przypomniałam, bo do tej pory jako objęta programem Genetyka sama terminy ustalała i wysyłała zaproszenie. Terminy to święta rzecz ! Cieszę się, ze i u Ciebie wszystko ok, ale przecież innej opcji nie może być! Uściski 🙂

      Polubienie

  4. No to też, że wytrzymałaś aż miesiąc bez ujawnienia na świeżo tak radosnej wiadomości :). W takim razie gratulacje dla szczęśliwej babci :). Dużo zdrowia dla Wnusia 🙂

    Polubienie

    1. Oj, to nie tak. Jak klikniesz w archiwum na 29 stycznia to doczytasz się informacji o narodzinach 🙂 A i wcześniej był post o tym, ze się spodziewamy…W końcu nie mogłabym utrzymać takiej tajemnicy przed moimi zaprzyjaźnionymi blogowiczkami 😉 Ale Tobie „wybaczam „tę niewiedzę, wszak dopiero co sie poznajemy 🙂 Dziękówka 🙂

      Polubienie

      1. Racja, post ze stycznia przeze mnie opuszczony, ale to tylko dlatego że czytam Twoje bieżące posty oraz cofnęłam się do Twojego archiwum… i bardzo dobrze mi idzie , jestem w 2008 roku :). Pozdrawiam :).

        Polubienie

          1. Ja jak zwykle szybko pisze i publikuję a miałam na końcu języka, że ja też u Ciebie wszystkie posty przeczytałam ;P wiem, wiem…no ale jakby było więcej to też bym radę dała…:D

            Polubienie

          2. Tak, tak , czytam od deski do deski. Nawet nie masz pojęcia, jak jest przyjemnie, gdy wracam późnym wieczorem z pracy i podróż metrem, która trwa 30 min, mija w oka mgnieniu , dzisiaj będzie kolejna wieczorna dawka 🙂

            Polubienie

            1. No to podziwiam, że potrafisz przez to przebrnąć, ja się jeszcze nie odważyłam czytać własne archiwum ;P I się wcale nie zdziwię jak w końcu polegniesz 😉 Pewnie się powtarzam, ale jestem pod wrażeniem :)Dziękuję za to, ze Ci się chce :*

              Polubienie

  5. no i z racji posiadania takich czterech łobuziaków w różnym wieku, nie mam wyjścia i muszę być na emeryturze, bo kto by ich rozpieszczał? Dużo zdrówka i samych słonecznych dni z wnusiem.

    Polubienie

    1. Jest coraz bardziej absorbujący i wymagający, ale czas niemowlęcy tak szybko minie, więc cieszy nas wszystko 🙂 No stopy, ale i ręce ma długaśne 🙂

      Polubienie

      1. Kawał chłopa będzie – koszykarz może :)Na jakie truskawki się dziś skusiłaś? 😉 Ja też wciąż mam zamrożone zapasy z zeszłego roku! Ostatnie 2-3 porcje. Jeśli będę oszczędzać, to doczekam do pory nowych świeżych truskawek ;))

        Polubienie

        1. To tak jak ja jeśli chodzi o truskawki. Z jogurtem. Stwierdziłam, ze na noc nie będę się objadać lodami …po czym po chwili zjadłam kawałek czekolady ;D

          Polubienie

  6. U mnie maluszek nie był najbardziej wyczekiwaną niespodzianka babciową, ale teraz jest najukochańsza na świecie :)I wszyscy świata poza nią nie widzą :)_________________________Pozdrawiam i dużo zdrówka :)www.cale-moje-zycie-blog.blog.onet.pl

    Polubienie

  7. Sto lat dla wnusia z okazji pierwszych miesięcznych urodzin. Tez obchodzilismy co miesiąc urodziny Lenki- w pierwszym roku. Była pierworodną wnuczką. Pozostali nie mieli już tak dobrze ;o))Fajną babcią jesteś. Taka babcia to skarb – też dla mamy, nie tylko dla dziecka. Buziaki

    Polubienie

    1. Mam nadzieję, ze taka jestem, ale dopiero w tym raczkuję 😉 Oj, tak, wszystko co pierwsze jest bardziej intensywne w przeżywaniu…ale to chyba normalne 🙂 Dziękuje i ściskam Ciebie i Twoje szkraby.:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s