Przećwiczona ;)

Trochę się sportowo zaniedbałam 😉
Rower z wyrzutem patrzy na mnie, bo już ponad dwa miesiące nigdzie nie był na przejażdżce. 
A na basenie ostatni raz byłam…no tak, gdy byłam na wakacjach.
Ale to nie znaczy, że nic nie robię. 
Ćwiczę! I to codziennie…cały zestaw, czyli:
Jazdę, ładowanie, przywożenie, wnoszenie, wynoszenie, przewożenie, dowożenie…
Mierzenie, klejenie, wieszanie, przesuwanie, ustawianie…
Ba, nawet catering uprawiam 😉
 
A kiedy zmęczona w końcu siadam na czterech literach, by chwile się zrelaksować, włączam laptopa by z Wami pokonwersować, to Onet  dokłada mi kolejne ćwiczenie: cierpliwości.
Czy Wy też macie takie problemy z otworzeniem okienka do komentarza i  opublikowaniem  go na własnym blogu?   Onetowskim rzecz jasna. Bo u mnie od jakiegoś czasu  trwa to całe  wieki ;(  Najpierw myślałam, że to wina kompa lub netu, ale nie, inne strony otwierają z normalną szybkością.
Ech…
 
Miłego weekendu 🙂