Przeznaczenie czy przypadek…

Wierzycie w przeznaczenie? W to, że losy człowieka  są z góry określone? Czy raczej, że to przypadek rządzi naszym życiem, ba, nawet go nam odbiera?  

 Tak zwany splot nieszczęśliwych wydarzeń.  Najpierw dochodzi do jakiegoś zdarzenia wskutek którego ktoś postanawia zmienić swe plany i znajduje się  w tej jednej dramatycznej chwili w miejscu w, którym gdyby ono się nie wydarzyło, to by nie był. Dochodzi do tragedii tak absurdalnej, aż wręcz niemożliwej. 
Ktoś inny zostaje w domu, choć prawie codziennie jest  o tej porze  w miejscu, w którym akurat tego dnia wydarza się coś, co mogłoby  spowodować tragiczny wypadek.  Inny zaś jest w domu i,  jak co dzień  spokojnie  szykuje się do spania, gdy dochodzi do tragedii, w której traci życie.
Przypadek? Przeznaczenie? Szczęście?
 Nieszczęście?
Przeznaczenie dostarcza nam kanwę naszej przyszłości. Od haftujących na niej zależy dobór rysunku i kolorów włóczki./  G.Greene.
 
Zawsze  wierzyłam, że tak właśnie jest. Czasem jednak mam wątpliwości…
Są sytuacje, na które  nie mamy  żadnego wpływu…żadnego wyboru.
Możemy stać się bezwolnym  uczestnikiem wydarzeń wywołanych przez zaniedbanie człowieka. Albo wywołanych przez siły natury. Możemy również uniknąć ich.  Tylko dlatego, że zmieniliśmy nasze plany lub jak co dzień je realizowaliśmy.
Przeznaczenie? 
Przypadek?
 
 
 
 
 
 
Reklamy

22 myśli na temat “Przeznaczenie czy przypadek…

  1. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że nic nie dzieje się bez przyczyny, czyli z przypadku… Więc najprawdopodobniej każdy z nas ma swoje przeznaczenie. 🙂

    Polubienie

    1. Dobrze jest w to wierzyć, bo nawet jeśli trudno zrozumieć to jest zawsze nadzieja, ze po coś coś się nam przytrafiło. Pewnie tak, pewnie ma, ale ja wierzę, ze mamy też na nie wpływ.

      Polubienie

  2. Roksanno- kiedyś mnie taka wiara w przeznaczenie denerwowała- bo myślałam że to wygoda- raj dla nierobów, tak jest być musiało itd.ale – uwaga- od pewnego czasu znów mi powraca myśl, że wszystkie wydarzenia są połączone celową i nieprzypadkową siateczką, ukartowana z góry , która ma być naszą lekcją.Zobacz jaka piękna pora mego wpisu 🙂 ale uwaga- to dlatego bo dziś nie spalam nic :)Buziaki:)

    Polubienie

    1. Cóżże Ty Luluś robiła całą noc, że Cię nawet ranek nie zmorzył? Tak, przeznaczenie może być wymówką, o jakże wygodną. Ale też ratunkiem, zrozumieniem i pogodzeniem się. Wiara w przeznaczenie bywa pomocna. Buziaki na dobranoc, choć pewnie nie spisz 😉

      Polubienie

  3. bylam raz u wrozki, tak sobie, aby bylo smiesznie, a potem pare lat przesladowal mnie jej glos i to co nim wylala z siebie…. a teraz nikt mnie tam nie zaciagnie… wierze w teraz i rownoczesnie przypadek, bo to on decyduje o naszym zyciu. no i nasze decyzje tez sa wazne 😉

    Polubienie

    1. Nie byłam u wróżki, ale zza oceanem byłam u pewnego doktora i on na podstawie badania dna oka powiedział mi, że dożyję 80 lat….Kurczowo się tego trzymam 😉 Ja staram się wierzyć, że wszystko dzieje się po coś, ale nie zawsze rozumiem po co. Przestałam zadawać pytania. Coraz częściej wierzę w przypadek. Bo to on sprawia, że musimy podejmować decyzję, czasem nie mamy wyboru…więc myślę tak musiało być…i kółko się zamyka,a właściwie zazębia 😉

      Polubienie

        1. Dzięki 🙂 rzeczywistość nie zawsze możemy zmienić, ale zawsze możemy zmienić jej postrzeganie – gdzieś to wyczytałam i zapadło mi to w duszy, bo właśnie tak jest i to jest moja siła 🙂

          Polubienie

    1. No właśnie, nie to samo. Choć czasem różnicę trudno dostrzec. Nie chcę myśleć, że nie mamy na nic wpływu, bo przecież tak nie jest. Pozdrawiam ciepło.

      Polubienie

  4. ja w tej kwesti mam zdanie takie: świecie wierzę w przeznaczenie, tylko, ze ono jest tajemnicą, mało tego nie zawsze ono ( to przeznaczenie) jest zgodne z naszymi planami i dlatego winę zwalamy na przypadki – howk- jakby powiedziła stara indianka

    Polubienie

    1. Trudno Starej Indiance nie przyznać racji 😉 jednak mnie te przypadki chodzą po głowie, bo wolę mieć wolę i przekonanie, że mam na coś wpływ i narzędzia…no ale trudno uwolnić się od przeznaczenia nim też usprawiedliwiamy, bo ile razy to się mówi, że tak musiało być…ech

      Polubienie

  5. Ja wierzę, czy raczej nazywam to coś przypadkiem. Bo w sumie doszłam do wniosku, że to jedynie kwestia nazewnictwa i przekonania, że się wierzy w jedno bądź drugie. Żadną miarą nie jesteśmy przecież w stanie sprawdzić, które istnieje, a które nie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s