Z zieleni ściana…

Siadam na wygodnym leżaku, obok leży coś do czytania, owocowy koktajl lub shake, kawa…Zamykam oczy…otwieram: przede mną ściana zieleni, nade mną niebo. Nie tak bezpośrednio, bo taras ma zadaszenie, ale…Doznaję ukojenia, totalnego spokoju…Ściana składa się z różnych drzew. Są dwa dorodne orzechy, brzozy, sosny, świerki, modrzewie… Blisko…tuż za płotem i przed nim…Mój osobisty azyl z tyłu domu. Z jego drugiej strony życie  tętni szybszym rytmem. Izoluję się i dobrze mi z tym. Czasem wystarczy chwila, a są dni, kiedy potrzebuję dłuższego czasu, by pobyć z własnymi myślami, a często nawet bez nich. Zostają za tarasowymi drzwiami. 

Dopóki ktoś, coś nie zakłóci…mojej kontemplacji otaczającej mnie zieleni czy własnej duszy… lub sama uznam, że wystarczy 😉 Z niechęcią lub z nową energią w zależności od okoliczności wkraczam na pole działania. 
 
Dziś uzbrojona w miarę będę robić pomiary, bo na rzut męskiego oka coś jest niemożliwe. Więc spróbuję udowodnić, że jak kobieta się uprze, to da się zrobić 😉
 
Dobrze jednak mieć taką odskocznię na wyciągniecie ręki, na jeden krok…
 
Reklamy

53 myśli na temat “Z zieleni ściana…

  1. W połowie pierwszego akapitu usłyszałabym „mamo!! jeść, pić, …..” 🙂 U mnie na działce przeważają sosny z dodatkiem jarzębiny i czereśni sztuk jeden… A poza tym leszczyna, która ściąga do nas wiewiórki… Miłego dnia i przyjemnego udowadniania, że kobieta nie tylko do garów się nadaje 🙂

    Polubienie

    1. Jabłonie, czereśnie, wiśnie i śliwa, i dwie czerwone leszczyny są obok, a dwie zwyczajne też obok ale bardziej z przodu…Z przodu mam jeszcze poniemieckie lipy-dorodne, pachnące…Ale owocowe drzewa ściany nie tworzą 😉 Ścianę mam z przodu tarasu i z jednego boku..No i ja mam obecnie dwóch co chcą by im podać jedzenie pod nos, ale nawet ostatnio z przyjemnością to robię 😉 Uściski 🙂

      Polubienie

    2. Strzezcie sie EUFORII ! Nie dajcie sie nabrac na ich pseudo-reklamy. To wyludzacze pieniedzy, cala ich strona internetowa jest jednym wielkim oszustwem, sluzy jedynie do uiszczenia oplaty przez naiwnego klienta – firma nie ma telefonu ani adresu, jedynie kontakt to e-mail, na który zreszta nie odpowiada. Wszystkie zachwyty i peany na temat ksiazki „milosc mezczyzny” pisane sa z tego samego adresu IP co spamy samego wydawnictwa. Euforia stosuje nieuczciwe praktyki rynkowe i wprowadza potencjalnych klientów w blad, narusza przepisy o ochronie konsumentów itd. A ostatecznie bierze pieniadze od klientów i nie wysyla zamówionego towaru, nie odpowiada na reklamacje wychodzac z zalozenia, ze nikt ich nie poda do sadu za wydane 109 zl. Nie zamawiajcie u nich zadnych ksiazek – TO OSZUSCI !!!!!

      Polubienie

        1. Do dużych akwenów mam mniej więcej tyle samo, dla mnie to ciut w porównaniu ile mam do mojego DM 😉 No i zawsze można rowerkiem. zdrowiej i taniej 😉

          Polubienie

    1. U mnie dziś pada, więc mam ścianę z deszczu, ale wykorzystam ten dzień inaczej- odrabiając domowe zaległości…;) Mnie polskie lato w lato wystarcza w zupełności, bo temp 15-27 na plusie to jest -lubię to! Dlatego latem nigdy nie wyjeżdżam tam gdzie lato jest upalne…ale, jeśli ktoś uwielbia upały…to fakt nasze jest byle jakie 😉 Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

        1. Kiepskie…mimo, że wczoraj nie spadło poniżej 15,5 to deszcz lejący ciurkiem przez cały dzień nie nastrajał optymistycznie, szczególnie gdy wiadomo było, że dziś powtórka z rozrywki. Choć niebo jakieś jaśniejsze i cień się na ścianie robi, to znaczy, że dzień będzie ładniejszy :))) Oby 🙂 no w zapowiedzi pół stopnie cieplejszy ;))))

          Polubienie

          1. Dramatu nie ma, jak człowiek te dni chłodniejsze i deszczowe w domu spędza. Gorzej jak akuratnie jest na urlopie i dzieciakami, a jeszcze gorzej jak pod namiotem… Dobrego dnia!

            Polubienie

            1. To prawda…dla domu takie „przerywniki” w pogodzie są czasem zbawienne 😉 Dlatego ja rozumiem rodaków którzy gdy urlop mają od miesięcy zaplanowany, to wolą za granicę jechać bo pewniej z pogodą, o ile fundusze pozwolą, ale u nas również bywa drogo. Namiot to czasy studenckie- nie lubię wilgoci, a ona jest zawsze nawet przy pogodzie np nad morzem 😉 Miłego i niech to słońce wyjdzie, u mnie nie pada :))))

              Polubienie

  2. Cześć… Nie jestem pewna, ale chyba się znamy… Znajomość sprzed lat. Z tym że teraz prowadzę zupełnie innego bloga: http://kim-makijaz-paznokcie.blogspot.com/A co do notki powyżej – zazdroszczę Ci takiego azylu. Ja nie mam swojego miejsca na tym świecie, coś jak życie na walizkach… Nie mówiąc już o swoim zakątku… Często marzę o tym, aby uciec w jakieś piękne, ciche miejsce.

    Polubienie

    1. Witaj :)Gdybyś napisała tytuł poprzedniego bloga to pewnie by mi pamięć wróciła 😉 Może jak zajrzę do Ciebie to mi się odświeży 😉 Pozdrawiam:)

      Polubienie

    1. Oj no masz, masz 😉 Ja tylko za doradcę robię i miarowe sprawy rozwiązuję, za to hurtem, bo w nowym domu to wszystko trzeba wziąć pod uwagę ;)Kształty, kolory zostawiam właścicielce- Tuśce- niech sama wybiera, jakby co to Jej wybór i zięcia 😉

      Polubienie

  3. Hej Roksanno 🙂 Wpadłam życzyć Tobie miłego weekendu:)Co do spania to sypiam w dzień , jak rasowy wampir- a tak naprawdę- marzę by się przestawić na normalną, klasyczna porę , na dziś dzień jest to dla mnie trudne do zrobienia- 2.06:))

    Polubienie

    1. Takim nocnym markiem byłam bardzo, bardzo długo i rano nawet armaty by mnie nie obudziły- spałam do południa. Z czasem musiałam się przestawić- obowiązki- ale do dziś wolę w nocy posiedzieć i rano odespać niż odwrotnie. Miłego Lulu niech słońce zaświeci :))

      Polubienie

  4. Czytając Twoją notkę, można bez problemu sobie wyobrazić ten osobisty azyl, aż chciałoby się Tobie potowarzyszyć 😉 Co do pomiarów i takich rzeczy, które rzekomo są dla mężczyzn to faceci nas nie doceniają 😉 Pozdrawiam, miłego weekendu życzę ;*Ps. No właśnie masz rację, z kręgosłupem to rzeczywiście nie taka prosta sprawa i sama już nie wiem czy cokolwiek lub ktokolwiek mi pomoże :/

    Polubienie

    1. Zapraszam, miejsca dość,a i miło by było w miłym towarzystwie 🙂 Z facetami jest tak, ze lubią z góry mówić „nie da się” i mieć to z głowy, a nasza w tym głowa by udowodnić, ze się da 😉 Musisz wierzyć, musisz, w końcu coś, ktoś znajdzie antidotum na Twój ból. Uściski 🙂

      Polubienie

  5. Przepraszam, że niepokoję. Jeśli uznasz to za spam, po prostu usuń wiadomość. Jednak nie chodzi mi o rozsławienie bloga, nie zależy mi na tym. Pragnę tylko aby ludzie przeczytali notatkę o dzieciach doświadczających krzywdy psychicznej od swoich rodziców. Dzieciach, takich jak ja. Jeśli przeczytasz i uznasz że warto by inni się o tym dowiedzieli. Proszę, przekaż to swoim znajomym. Będę niezwykle wdzięczna.http://widmoprzeszlosci.blog.onet.pl/Rodzicu-nie-krzywdz-dziecka,2,ID431859367,n

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s