Wizyta…

   Pewne wizyty  mają z góry określony charakter. Ta była totalnym zaskoczeniem. Uprzedzona 15 minut przed, w najśmielszych domysłach  nie zbliżyłam się nawet  na milimetr do tego, czego miała dotyczyć. Bo czy człowiek zakłada od razu najgorsze? No nie. Ale wystarczyła chwila i jedno słowo, może dwa, gdy już wiedziałam. Nagle zobaczyłam siebie sprzed 12 lat. Wróciło do mnie to wszystko,  co wtedy czułam. Strach pomieszany z optymizmem i wiarą, że się uda. Ta sama diagnoza, mniej więcej ten sam wiek, również małe dzieci. Szlag.

Jak ja dobrze Ją rozumiem.
Jak i to, że nie ma nic gorszego niż czekanie.
Na konsultacje.
Na operacje.
Na leczenie.
Podałam nazwiska. Wykonałam telefon. Powiedziałam, co zrobić, jeśli już pierwszy termin okaże się zbyt odległy.
Padły banalne słowa.
O optymizmie. O dzieciach. O tym, że stres jest wrogiem. I że będzie dobrze.
Bo do jasnej choler.y ma być dobrze!
 
Szlag!
Szlag, bo to kolejna osoba, która nie lekceważyła badań ( pisałam już o tym  TU), a została zlekceważona przez lekarza. Mogła już dwa lata temu być zdiagnozowana. Uwierzyła lekarzowi, że to nic takiego, że się samo wchłonie itp…
Szlag!
 
Reklamy

24 myśli na temat “Wizyta…

  1. Witaj.Rozumiem doskonale Twoje rozżalenie, ból. i ja miałam post na ten temat- zapraszam do archiwum- 10 lipca.Koleżanka, kuzyn- źle zdiagnozowani, zbyt późno podjęte leczenie…brak słów.Pozostają zawsze wiara i nadzieja- w cud.Pozdrawiam refleksyjnie.

    Polubienie

    1. W tym przypadku nie jest za późno na leczenie, na wyleczenie, ale można było je podjąć dużo wcześniej.Czas pokaże, ale mam nadzieje, że tym razem będzie łaskawy. Wciąż jest zbyt dużo przypadków na początku zbagatelizowanych. Pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Pamiętam moje poczucie „bycia niezaopiekowaną” przez lekarza. Powinnam pójść z ostatnim, lipcowym wynikiem usg, gdzieś go skonsultować… ale skoro napisane jest „łagodne”….Pozdrawiam już weekendowo 🙂

    Polubienie

    1. Małgosiu zrobiłaś wszystko, a nawet więcej. Ten przypadek jest inny, tu nawet biopsji nie zrobili. A jak w końcu zrobili,( po 2 latach) to nawet onkolog nie uwierzył, że są komórki, więc powtórzyli. Gdyby nie Jej odmienny wtedy stan, może by się uparła tak jak Ty, a tak uwierzyła lekarzowi. Pech, że to jest nietypowa zmiana, ale gdyby badanie było zrobione wcześniej…Mam wrażenie, ze w takich przypadkach to wiek ( zbyt młody) jest wrogiem. Uściski.

      Polubienie

      1. Mamy skazy! Z nimi w naszym kraju nie jest łatwo: Jak chcemy się leczyć profilaktycznie, zachowawczo skazą jest młody wiek. Jak chcemy pracować skazą jest nasze 30+. A taką nie do przyjęcia, największą są dzieci. To że je mamy albo chcemy mieć. Polska to dziwny kraj…

        Polubienie

        1. Dziwny, a jak czasem ktoś o tym głośno powie, to mu wmawiają, ze sam jest dziwny. No cóż musimy jakoś sobie dawać radę…i nie tylko drzwiami, ale czasem i oknem po to by nie dać się spławić..

          Polubienie

    1. Ja mam ochotę lać, w mordę lać. Szczególnie takich, od których się słyszy, że się jest za młodym na takie choroby, więc nie zleca się badań, tylko objawy bagatelizuje.

      Polubienie

    1. Szkoda…ale trzeba głośno mówić, bo może takie przypadki uczulą innych i przestrzegą przed tym by jednak tak do końca nie polegali na jednej diagnozie gdy coś ich niepokoi..Buzia:*

      Polubienie

  3. Człowiek słysząc optymistyczną diagnozę przechodzi nad tym do porządku dziennego i nawet mu do głowy nie wpadnie by iść na kolejną konsultację celem potwierdzenia tej wcześniejszej.Mam nadzieję, że nie jest za późno

    Polubienie

    1. Właśnie tak…Bo ludzie wciąż wierzą lekarzowi. I ja mam taką nadzieję, i trzymam mocno kciuki by badania histopatologiczne wypadły jak najmniej niekorzystnie, bo od nich wszystko zależy jakie leczenie będzie…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s