Bądźmy prezentem…

Marzenie ściętej głowy …
 
(Airi Pung)
 
…jeśli taka rzeczywistość 😉
 
O to moja codzienna droga ku cywilizacji.
I są tacy, co mi zazdroszczą, cytuję: „tego białego zadupia”.
Ja stanowczo wolę owe „zadupie” w wersji zielonej 😉
Ale do rzeczy…
  Chciałabym już złożyć Wam życzenia, bo tyle życzeń mam, co myśli kłębiących się w głowie. A kiedy przychodzi wystukać je dla Was, to nagle nie potrafię ubrać je w słowa. Oprócz tych sztampowych, co to przy każdej okazji się wypowiada. Bo jak tu przy świętach nie życzyć  zdrowia i radości? Prezentów pod choinką? Świątecznego stołu uginającego się od różnych smakowitości?  No i miłości, i cudownych zapachów. Bo te święta są przepełnione uczuciami i …zapachami. Takimi, co się długo pamięta i tęskni za nimi  przez cały rok.
  Więc życzę Wam, byście w oczach swych bliskich, zobaczyli radość z tego, że w kolejne święta  jesteście  razem. Wspólnie ogrzejcie się ciepłem Waszych serc. Bądźcie najcudowniejszym prezentem –
                                                                WY SAMI…
Twoje spojrzenie…
i Twój uśmiech…
Twoje słowo…
 
gest…
 
PIĘKNYCH ŚWIĄT!