Gdy dzieci nie ma, Mikołaj nie przychodzi…

    Właśnie do mnie dotarło,  że 6 grudnia od jakiegoś czasu jest  dla mnie zwykłym dniem. Od momentu, gdy dzieciaki dorosły i wyniosły się z domu, by pobierać naukę w DM. Jeszcze, gdy Mikołajki trafiły się w weekend, to pod poduszką czekały na nich jakieś słodkości, po to, by zobaczyć ich uśmiech po przebudzeniu i dostać mikołajowego buziaka.  Mnie Mikołajki kojarzą się z dziećmi i nic na to nie poradzę. Bo chyba nie ma milszych odbiorców mikołajowych prezentów jak one :). To one tworzą atmosferę oczekiwania, tę magię przed przyjściem św. Mikołaja. Pisanie listów, podpytywanie, buszowanie po zakamarkach domu, ten cały mikołajkowy anturaż. I nasze rodziców starania, aby mikołajkowa niespodzianka wywołała radość i zachwyt w oczach  naszych milusińskich. Jasne, że w tym dniu i dorośli nawzajem mogą się obdarowywać. Jednak ja uważam, że to święto do dzieci należy. Tak je czuje i odbieram. Co innego prezenty pod choinką. Więc dziś pozostaje mi wysłać kilka SMS-ów i w ten sposób zabawić się w Mikołaja, by innym dzieciom sprawić radość. Moje już wyfrunęły z gniazda…

Jeszcze mam jedną refleksję…od momentu, gdy dzieciom daje się pieniądze zamiast prezentu to…magia również pryska. Pójście na łatwiznę, choć praktyczne jest, to nie ma nic z niespodzianki. No, ale takie czasy i Mikołajowi nie ma co zazdrościć. Ogromny ma dylemat jak tu sprostać  coraz większym wymaganiom dzieci.

38 myśli na temat “Gdy dzieci nie ma, Mikołaj nie przychodzi…

  1. Mnie zaskoczył mąż przychodząc w piątek z pracy. Przytaszczył podwójne opakowanie Pampersów w rozmiarze jaki Madzia używa. Okazało się, że firma postanowiła paczki dzieciom pracowników zrobić. I starsze niż rok otrzymały paczkę słodyczy, a młodsze właśnie owe Pampersy.Dla mnie to jest faktyczny prezent i funkcjonalny, a tak małemu dziecku tona zabawek nie jest do szczęścia potrzebna. Co do pieniędzy jako prezentu – powiem Ci, że wolę je niż jakiś zestaw pachnideł z czego użyję tylko jednej albo żadnej rzeczy. Wolę już bezczelnie powiedzieć co chcę. Przynajmniej wiem, że prezent mnie ucieszy i będzie wykorzystany

    Polubienie

    1. Firma trzyma rękę na pulsie i dobrze. My również to praktykujemy. A pampersy gdy taka firmowa mama urodzi dostaje od razu 🙂 Prywatnie też to praktykuję gdy chodzę w odwiedziny gdzie dopiero co na świat przyszły dzieci, bo wiem ile to kosztuje i w jakich ilościach jest potrzebne. Ja również jak Ty wolę powiedzieć. Od lat stosujemy to w zaprzyaźnionym gronie i na imieniny kupujemy jeden prezent, to co solenizant(ka) sobie zażyczy 🙂 Mnie bardziej chodziło o to, ze człowiek wyrasta z tej magii i z wiekiem bardziej praktyczny się staje 😉

      Polubienie

      1. Wiadomo, jak niespodzianka jest – ale trafiona, to zaskoczenie pełną gębą. A tak – w sumie takie odhaczenie z listy prezentowej – to mi kupi wujek, a tamto – dziadek, a jeszcze te rzeczy – bratanek z żoną… Szkoda, że tej magii prezentowej coraz mniej jest. Z drugiej strony jakbym miała dostać coś, czego nie używam, albo co gorsza zostało mi podarowane z poprzednio dostanego zestawu (miałam raz tak, że mama dostała perfumy i krem do ciała z Yves Rochers i ten sam zestaw dała ciotce – która jej go dała święta wcześniej). Nie wiem,czy ciotka się zorientowała co i jak ale dla mnie to nieco żenujące było. Zestaw był oryginalnie zapakowany.

        Polubienie

        1. Czasem trudno uniknąć wpadki z prezentami. Ale wystarczy ciut pogłówkować i choć praktyczny prezent ale taki co ucieszy i przyda się, choć fajerwerków nie będzie. Ja np cioci, która lubi herbatę pewnej firmy, kupiłam całe pudło o różnych smakach…Miała zapas na jakiś czas, a zamiast sama kupować mogła sobie za te pieniążki sprawić coś innego ; No ale łatwo nie jest 😉 Dobrze ustalić między sobą, że prezenty mają być symboliczne.. Z kosmetykami to ja bym nie ryzykowała, no chyba , ze wiem jakich ktoś używa.

          Polubienie

  2. Witam. Ja w dzieciństwie za mikołajkowymi paczkami przeszukiwałam cały dom, łącznie ze strychem i nigdy ich nie znalazłam, a rano były. Moja wnuczka pisze listy do św. Mikołaja i kładzie u siebie na parapecie. W ubiegłym roku napisała trzy listy. Jak czuła , że już jeden kupiony, pisała następny. A synowa z synem drapali się po głowie, bo prezenty wybierała na allegro i trzeba było odpowiednio wcześnie zamawiać.Cwaniura straszna.Ja też sądzę, że Mikołajki przychodzą do dzieci.Pozdrawiam z szerokim uśmiechem i życzę słodkiego całuska od domowego Mikołajka, może nawet jeszcze coś do niego doda.

    Polubienie

    1. Witam :))) Ech, no właśnie u Ciebie ta magia wróciła wraz z wnusią :))) a ja do tamtych chwil, gdy moje dzieci pisały listy i buszowały po domu, chyba powoli zaczynam tęsknić;) Bo mam wrażenie, że coś mnie w tym dniu omija 😉 No ale takie są koleje życia…Nie mam dla kogo buszować w sklepie z zabawkami 😉 Uściski z zasypanej śniegiem wsi 🙂 P.S. Mikołajek dodał ;P)

      Polubienie

      1. Witaj. O, jaki ten Twój Mikołajek miły i domyślny, wie jaki Ci prezent sprawić, gratulacje. Pozdrawiam i ocieplam Twoją zasypaną wieś, choć u mnie też nie lepiej.

        Polubienie

        1. Dzień Dobry 🙂 właśnie oczy przecieram, bo na termometrze całe ZERO, jestem ciekawa czy to już odwilż, czy jednak przymrozi byśmy powodzi nie mieli…A Mikołajek, no cóż łatwo sprawiać prezenty jak samemu ma się z tego korzyści ;))) Serdeczności 🙂

          Polubienie

  3. mądrze,szczegolnie o tej łatwiźnie.Hm,ja choc mam 19 to wciaz dostaje slodkosci od rodziców i to nadal cieszy ;)i do teraz magia nie minęła,choc juz wiem kto to mikołaj ;p

    Polubienie

  4. Odkąd mieszkam poza domem, w mikołajki i dzień dziecka dzwoni do mnie mama i mówi: dzieci, które są w domu dostały dziś słodycze :)) Ma to dla mnie większe znaczenie, niż faktyczny słodki prezent, co zwykle dostawaliśmy właśnie w mikołajki. Przedmikołajkowo pozdrawiam

    Polubienie

    1. Och na dzień dziecka to i ja czasem dostaje prezenty, a telefon jest zawsze 🙂 Mikołaj jedynie jakoś mnie omija 😉 Choć na buziaka zawsze mogę liczyć 😉 a czasem i jakaś czekoladka wpadnie;) Życzę szczodrego Mikołaja 🙂

      Polubienie

  5. Mnie też się mikołajki kojarzą z dziećmi. Choć kilka dni temu dostałam od znajomej mailowe pytanie, czy już napisałam list do św. Mikołaja. Hmm, no rozgrzesza ją nieco to, że z małymi dziećmi pracuje, więc na zdziecinnienie jest narażona ;-))

    Polubienie

    1. :)))) niektórzy nigdy nie wyrastają z dziecięcych marzeń i ulegają magii tego szaleństwa 🙂 Ale to bywa urocze i nieszkodliwe, a czasem nawet pożyteczne :)))

      Polubienie

  6. „Te nasze dzieci kochane…..”-słowami zapomnianej przeze mnie piosenki.Kiedyś były one na pierwszym planie a dziś ich dzieci.I to jest cudowne Roksanno.P.S.Wrócę tu jeszcze dziś na twój blog.Pozdrawiam milutko.

    Polubienie

        1. :))) Bój się Boga, mnie jak mnie, ale moim dzieciom…?1?!Choć siódemka wnuków przy dwójce dzieci to nawet realna sprawa, tylko ja to ja, ale co na to moje dzieci??? ;P

          Polubienie

  7. Ostatnio zastanawiam się właśnie nad tymi prezentami świątecznymi – koperta czy podarek? Ciężko trafić w czyjś gust i potrzeby, szczególnie jeśli z dalszą rodziną nie widzimy się często.

    Polubienie

    1. Ciężko, ale są takie prezenty uniwersalne jak książka i muzyka..Wystarczy ciut znać gusta. A książka może być albumem, poradnikiem, przewodnikiem…

      Polubienie

  8. A u mnie był Mikołaj, w weekend. Zupełnie się nie spodziwaałam 🙂 I u mojej siostry na biurku też stoi paczka mikołajkowa, mimo, ze ona na weekend nie przyjechała.A pieniądze.. to już nie to samo!

    Polubienie

  9. U nas Mikolaj byl dzisiaj. Spozniony o jeden dzien, ale wyczekiwany. Dajemy upominki- slodycze i np. bluzeczke. Prezenty beda dopiero pod choinka. Moja corka lat prawie 8 juz wie o Mikolaju wiele ( np. z religii), ale – nadal zostawia dla niego szklanke mleka i kilka ciastek:-) Bo „gdyby przyjechal pozna noca, to aby nie halasowal. A przeciez moze byc glody- wiec jedzenie na niego czeka.” „Mikolaj” jedzenie zjadl zanim wstaly dzieci, a prezenty zostawil- jak juz wrocily do domu po szkole ( tegoroczny Mikolaj jakis spozniony i zmeczony nieco. Ale byl! ) Magia u nas trwa.

    Polubienie

    1. I niech magia trwa jak najdłużej!! ..Mnie jej brakuje.:(.Mikołajowi trzeba wybaczyć, a właściwie sam sobie musi wybaczyć, bo ze zmęczeniem nie ma żartów! Więc niech teraz zbiera siły bo czeka Go jeszcze gwiazdka :))) A uśmiech, radość dzieci to dla Mikołaja najpiękniejsza – „zapłata”

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s