Wystarczy tylko pomyśleć…by uniknąć tragedii

  Wczoraj wracając z Dużego Miasta  przejeżdżałam  przez pewne  miasteczko położone nad jeziorem.  Będąc już na wylocie, gdy przede mną rozpoczynała się droga przez las, odwróciłam głowę w stronę jeziora.  Zawsze to robię. Cieplejszą porą lubię popatrzeć  jak pływają po nim  łódki, żaglówki, rowery wodne, jak tętni na nim życie. Gdy  przejeżdżam nocą, to patrzę jak pięknie  odbijają się  światła przystani  z jednej strony, a z drugiej  budynków mieszkalnych.  Od kilkunastu tygodni tafla jeziora  jest pokryta  bieluśkim śniegiem i skuta  lodem. Pięknie to wygląda, ale szczerze mówiąc, już mnie się opatrzyło. Mimo tego mój wzrok powędrował w tym kierunku.  To, co zobaczyłam  spowodowało, że  moja noga automatycznie  nacisnęła hamulec. Od strony miasteczka przez jezioro w stronę przystani maszerował jakiś człowiek. Dość dziarsko, zważywszy, że nogi w śniegu mu się zapadały. W momencie, gdy go  zobaczyłam, to miał  kilkadziesiąt i  więcej metrów do każdego z  najbliższych brzegów. Spojrzałam na termometr w aucie , który pokazywał ,że na zewnątrz jest  0,5 stopnia na plusie… Zatrzymałam się  i  czekałam kilka minut  aż zniknął mi z oczu w zaroślach  na wysokości pomostu. Tam już raczej nie było głęboko i tylko kilka metrów do pokonania, by pod nogą poczuć pewny  grunt. Pewnie to jakiś miejscowy, który nie pierwszy raz tej zimy skraca sobie drogę z miasta. I pewnie kolejny raz mu się udało. A mną aż zatrzęsło na samą myśl o tym. że lód mógłby się pod nim załamać,  tym bardziej, że od dwóch dni media trąbią o  wędkarzu dryfującym na krze i  tragicznych tego konsekwencjach.  Od kilku dni nie ma dużych mrozów, a  w dzień jest nawet przez kilka godzin na plusie. Pokazały się kałuże na ulicach. Więc nie wiadomo jakiej grubości jest lód  pod mokrym śniegiem. Czy już nie pęka…Idzie odwilż, a wraz z nią czyha niebezpieczeństwo na tych bez wyobraźni. Na tych. co ich  rozum śpi, wzrok nagle ślepnie i głuchną na wszelkie ostrzeżenia i komunikaty. Za nic mają podawane  przykłady ludzkiej głupoty i jak ona może się skończyć.

Wciąż słyszymy jak to  bezmyślność jest przyczyną wielu wypadków. Pomijając te, które spowodowane są przez żywioł natury i nie mamy na nie wpływu, to w innych przypadkach powodem jest człowiek. Po prostu czynnik ludzki zawodzi. Przez własną głupotę, nierozwagę narażamy swoje zdrowie, ale często też innych. 

 

 Dach wieżowca jest odśnieżany. Śnieg spada na chodnik, na którym  stoi człowiek i ostrzega przechodniów, by tędy w danym momencie nie chodzili. Na drugim  końcu tego chodnika  przy ścianie odśnieżanego bloku nie ma ani taśmy grodzącej, ani człowieka. Teren nie jest odpowiednio zabezpieczony. Kolejny raz kłania się brak wyobraźni, ale też i łamanie przepisów BHP.

Codziennie na każdym kroku można się spotkać z przykładem czyjeś bezmyślności, która  zagraża  nawet  życiu. Wystarczyłoby  tylko pomyśleć,  by uniknąć nieszczęścia…Bo przecież na szczęście nie zawsze w takich przypadkach  można liczyć…

 

 

 

Reklamy

26 myśli na temat “Wystarczy tylko pomyśleć…by uniknąć tragedii

  1. Słyszałam o tym wędkarzu. Jemu się nic nie stało, a osoba, która go ratowała walczy o życie. Masz rację, ludzie są bezmyślni. A najbardziej mnie wkurza, że przez nich cierpią inni – bo na przykład w wypadkach na drogach, jedzie taki idiota, wyprzedza na trzeciego, zderzy się czołowo z poprawnie jadącym samochodem i zabije troej ludzi a jemu nic sie nie stanie :/

    Polubienie

    1. Takie przykłady można byłoby mnożyć, gdzie właśnie człowiek jest winny tragedii , bo przeliczył się ze swoimi umiejętnościami, możliwościami…Ja rozumiem tego wędkarza gdy mówi ,ze z wędkowania nie zrezygnuje bo przez 50 lat to robi, ale ani słowa nie powiedział ,ze już nigdy na lód nie wejdzie…

      Polubienie

    1. Mnie zawrócił facet, miałam szczęście bo kilka metrów dalej z 11 pietra spadł śnieg , zwróciłam uwagę czemu nie jest teren zabezpieczony to mnie odpowiedział, że przeciez on tu stoi…

      Polubienie

            1. Paradoks polegał też na tym ,ze robił to pod samym nosem Spółdzielni Mieszkaniowej , która jako pracodawca go wysłała do tak skomplikowanej roboty…

              Polubienie

    1. Sami się rodzą…ale to też nie tak do końca, bo to dom, szkoła, społeczeństwo kształtuje najpierw dziecko później młodego człowieka i na koniec mamy gotowy produkt …Uściski 🙂

      Polubienie

  2. Właśnie w tej chwili skończył się program o tym bohaterskim strażaku. Kiedy wracam z pracy, mijam jezioro, na którym siedzi mnóstwo wędkarzy-psycholi. Aż mnie trzęsie, gdy to widzę. Człowiek teraz leży w szpitalu i walczy o siebie.

    Polubienie

    1. Tuśka taki widok ma codziennie teraz na feriach bo w mieszkaniu w którym mieszka wraz z Narzeczonym okna wychodzą na jezioro : wędkarze, dzieci, starsi i młodzi urządzają sobie spacery po lodzie…Bez wyobraźni…

      Polubienie

  3. natura jest piękna, ale i niebezpieczna, i nie wszyscy dostrzegają obydwie jej cechy… aż żal, gdy potem dochodzi do nieszczęścia.. i co poradzić na ludzką bezmyślność, tyle się mówi i słyszy a tu masz.. pozdrawiam serdecznie. Buziaki*^*aylaa

    Polubienie

    1. Właśnie tyle się mówi, ostrzega. Z naturą trzeba ostrożnie, bo w każdej chwili może się przecież zmienić. Lód ma to do siebie ,że szybko w wodę może się zamienić.. Uściski.

      Polubienie

    1. Słoneczko świeci pięknie 🙂 Wyczekiwana odwilż już nadeszła a z nią kolejne niebezpieczeństwa…Chciałoby się krzyknąć : więcej rozwagi rodacy! Buziaki. 🙂

      Polubienie

  4. I ja patrze na dzieciaki probujace sie slizgac po lodzie ,ktory wskazuje na niebezpieczenstwa.Patrze na maluchy pozbawione opieki najblizszych.Drze na mysl co sie moze wydarzyc.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s