O przyjaźni…

 Czy w ogóle istnieje, to pytanie wciąż jest zadawane, bo wciąż są różne na nie odpowiedzi. Jedni mówią kategoryczne nie, drudzy, że i owszem, ale zawsze to się kończy zaangażowaniem uczuciowym przynajmniej jednej ze stron, inni mówią, że istnieje, choć wcale jej nie doświadczyli…

A ja mówię tak:

 Przyjaźń damsko-męska jest przyjaźnią inną niż pozostałe, w których osoby nie różnią się płcią.

Bywa szorstka jak ta męska, twarda bez zbędnych sentymentów. Bez drążeń w temacie i achów na swój widok…Bez spowiedzi z detalami, co się działo wtedy, kiedy się nawzajem nie widziało jakiś czas. Konkrety! Gdy potrzebna pomoc- udzielana jest  bez zbędnych analiz. Zawsze.  Poklepie po plecach. Bez łez. Bez słów zapewnień. Po prostu jest. W każdej sytuacji, nawet tak intymne,j jak szpitalne łóżko…

Ale taka przyjaźń też ma cechy babskie…Zadzwoni tylko po to, by się wygadać, gdyż ma taką potrzebę. I dobrze wie, że obojętnie ile się nie widzieliśmy, jak długo nie słyszeliśmy, to zawsze jesteśmy w tym momencie, jakbyśmy właśnie godzinę temu przerwali rozmowę i wrócili do niej.

 Kilka dni temu  usłyszałam  takie słowa od Przyjaciela: „Bo jesteś moją Przyjaciółką”…

Po raz pierwszy zostało słowami nazwane to, co zawsze było między nami. Ta przyjaźń nigdy nie potrzebowała zbędnych deklaracji z żadnej ze stron…Nazywaniu pewnych zjawisk po imieniu. W końcu tak zwyczajnie po męsku wszystko jest oczywiste…

Bez jakichkolwiek, kiedykolwiek wobec siebie zauroczeń typowo damsko-męskich, bez podtekstów erotycznych…wciąż trwa mimo upływu lat.

Trwa od lat dziecięcych i nic tego nie zmieni…

I bardzo sobie ją cenię…

Mam też Przyjaciółki… jedną tak długo jak  Przyjaciela…Oboje ich traktuję jak najbliższą rodzinę…Mam porównanie naszych wzajemnych relacji i choć jest wiele różnic między nim,i to jest coś, co  je łączy, co w każdej przyjaźni jest ważne…To niepowtarzalna więź i porozumienie dusz. Ani czas, ani odległość tego wstanie, nie jest zmienić. Tym bardziej inny człowiek…żadne nieporozumienie. Lojalność…rozmowa…i czas, kiedy ta druga osoba go potrzebuje, to fundament każdej przyjaźni.

Obserwuję też inną przyjaźń, taką między dwoma facetami  i stwierdzam, co następuje:

Przyjaźń męska bywa  interesowna 😉 a wtedy cierpi żona 😉

Męża przyjaciel się rozwodzi i powołał go na świadka. Przed rozprawą panowie się często spotykają ,a owocem tych spotkań są gorące ziarniste bułeczki i cieplutki jeszcze chlebek. Wszystko to przynoszone  po 22. do domu…Na dzień dobry, a właściwie na dobranoc wcinam przynajmniej dwie… i piętkę 😉 I doczekać się nie mogę tej rozprawy, bo inaczej rozrosnę się w końcu wszerz i…pomyślę o rozwodzie 😉 własnym…

 

Reklamy

24 myśli na temat “O przyjaźni…

  1. a ja nie mam przyjaciela płci męskiej, ale na szczęście kilku bardzo dobrych znajomych, na których mogę liczyć, ale nie zdarza mi sie do nich zadzwonić, by sie wygadać, wiec to nie przyjaźń

    Polubienie

        1. z niego potrafię zrezygnować, trudniej z pogaduch z przyjaciólką 😉 Ogólnie czekolada dla mnie jest dobra na stres , ale sobie do sierpnia jej odmowilam i musze się ratowac inaczej 😉

          Polubienie

    1. Wiem…i strasznie mnie sę smutno robi gdy to wiem, bo bez tego uczucia, które uważam za najpiękniejsze w życiu człowieka trudno się żyje..Ale na przyjaźń tak jak na miłość nigdy nie jest za późno…więć…Buziaczki…

      Polubienie

  2. A ja jednak w tą przyjaźń nie wierzę, Myślę, że nie istnieje, a Twoja sytuacja po prostu potwierdza regułę :)) Jako wyjątek ;)Mam wielu bliskich kolegów. BYły też osoby, które uważałam za przyjaciół i zawsze iśe potem rozczarowałam, bo albo do głosu dosżły uczucia, albo właśnie odeszły i wtedy przyjaciel też odszedł…

    Polubienie

    1. Myślę ,że masz podstawy nie wierzyć , bo wcale nie jest łatwo tę przyjaźń podtrzymać , bo żadna przyjaźń nie umiera, jedynie trzeba ja „podlewać ” gdy jest inaczej to nie jest przyjaźń. Może nam się udało , bo trwa od dzieciństwa i sprawy łóżkowe zaliczyliśmy ( współne spanie ) mając odpowiednio 8 i 4 lata ;)…ale przede wszystkim wiele nas łączy, choć często sie nie widujemy. Ale na tym to polega ,że pozwalamy sobie żyć każde swoim zyciem zawsze mając czas i miejsce dla siebie…Wiedząc ,ze jesteśmy dla siebie ważni nie musimy udowadniać sobie to na każdym kroku…To są zupełnie inne relacje niż z moimi przyjaciólkami…A jednak trwa ta przyjaźń i nic tego nie zmieni. Wiesz myślę ,że dobrało się dwoje ludzi , którzy mają te same oczekiwania wobec własnych relacji, i w tym tkwi tajemnica…

      Polubienie

    1. Rozwód??? to słowo częściej pada z moich ust niż jest w moich myślach , więc nie ;))) żartuję sobie ,że mąz nie bierze sobie nic a nic do serca moich ewentualnych gabarytów 😉

      Polubienie

    1. Na własnym przykładzie powinnam zaprzeczyć , ale widząc wokół co się dzieje muszę Ci przyznać rację… Ludzie mają powierzchowne znajomości, dobre na współne spędzanie czasu , ale nic poza tym…Wystarczy trochę poluźnić więź i już zapominają numer telefonu…Moje najprawdziwsze przyjaźnie ciagną się od lata dziecięcych, może dlatego przetrwały tyle czasu i nic nie jest wstanie tego zmienić?

      Polubienie

      1. Gdyby brała pod uwagę siebie, też mogłabym zaprzeczyć. Ja wzięłam pod lupę Becika i Olkę – ponad 10 lat i nie wygląda na to, by cokolwiek miało zniszczyć tę przyjaźń;)

        Polubienie

    1. Bo często jest mylone z bardzo dobrą , zżytą znajomością…I jak tak pomyliłam się , choć nie do własnych odczuć tylko do tej drugiej osoby…Kiedyś moze o tym napisze by sie z tym po prostu w sobie rozliczyć…

      Polubienie

  3. ja coś takiego jak przyjaźń wyeliminowałam z życia zupełnie, mając do tego sporo powodów. A już tym bardziej nie uznaję przyjaźni damsko – męskiej.

    Polubienie

    1. Szkoda..bo warto być na nią otwartą, ona w każdym wieku i miejscu może się pojawić…ta druga, no cóż o wiele trudniejsza jest i z tego powodu bardzo rzadko się zdarza…

      Polubienie

  4. Nigdy nie mialalam przyjaciela- faceta. Chociaz na poczatku tak mi sie wydawalo, to pozniej przyjazn zamieniala sie w chec bycia razem. Tak wiec kazdy potencjalny przyjaciel -facet zmienial swoja role ( nie bylo ich wielu :-)) Przyjazn lacze z kobieta. To jej moge powiedziec o najciemniejszych i najjasniejszych zakamarkach duszy. Facetom jakos nie ufam/ A moze poprostu nie trafilam na takiego meskiego-przyjaciela, ktory zrozumie, pomoze , wyslucha i nie bedzie chcial planowac ze mna przyszlosci?

    Polubienie

    1. Nie trafiłaś…bo trudno jest trafić, prędzej zdarzy sie taka sytuacja ,że któraś ze stron chce czegoś więcej, też miałam takie dwa przypadki i nasze drogi się rozeszły. U mnie podobnie to kobieta (y) znają moje prawie wszytskie tajemnice duszy, a Przyjaciel niekoniecznie, ale z nim łączą mnie inne choć podobne więzi…i to zaufanie i lojalność. Tak się kiedyś zastanawiałam w czym tkwi tajemnica naszej przyajżni i wiem ,że sukcesem jest pewnie to ,że zadne z nas nie robiło na siłę z drugiej osoby ja- przyjaciółkę której w kazdej chwili się mogę wypłakać lub wyskoczyć na zakupy , On- kumpla na zawołanie

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s