Kobiecy element dobrego samopoczucia…

  Mama co tydzień chodzi do fryzjera. Nie  z próżności tylko z wygody. Natura obdarzyła Ją gęstymi , sztywnymi jak drut włosami , a teraz ma ścięte na krótko i tylko na czubku głowy zrobioną trwałą, by fryzjerka mogła jakoś ułożyć Jej włosy. Jeśli zdradzę ,że mnie ostatnio fryzjerka   do której wcześniej nie chodziłam  powiedziała, że mam włosy jak sierść dzika , to wiecie komu mam dziękować 😉 Żadne tam chemie je nie zmiękczyły i w loki nie zamieniły. Nawet grubości i gęstości nie dodały, bo to zawsze miałam, co za każdym razem słyszę  jak zmieniam fryzjera. A odpowiadam, że gdybym przyprowadziła syna to  dopiero zobaczyliby ile można mieć włosów na głowie. Misiek zawsze jest sensacją w salonie ;)Ale wracając do mamy, której ciężko samej jakąś sensowną fryzurkę utrzymać, to biega raz w tygodniu, by pomoc w tej materii otrzymać. Wymodelowane bez dodatkowego usztywnienia nawet po spaniu wyglądają dobrze. Niestety nie w czasie choroby, wiadomo, kiedy człowiek się rozłoży, gorączką go trawi, to na głowie powstaje koszmar. A gdy ma się sztywne włosy do tego to żaden grzebień ani szczotka ich nie poskromi. Kobieta jednak kobietą jest zawsze, nawet jeśli wszystko inne co wokół się niej dzieje zwisa i powiewa, bo tak się źle czuje to, co ma na głowie stanowi nie lada problem jeśli, wizerunek delikatnie mówiąc  nie odpowiada 😉 Na początku problem został rozwiązany dużą futrzaną czapą, której nie chciała zdjąć nawet na izbie przyjęć, czekając na lekarza, mimo że słabo się Je robiło. Pielęgniarka jednak nie dała za wygraną, mówiąc, że tu nikt fryzurą się nie przejmuje 😉 Nawet starsza pani z irokezem na głowie sensacji nie zrobi, i pocieszała, że tu luster nie ma 😉 Trafiłyśmy na kompetentny i miły personel pod każdym względem i mamie to, co ma na głowie wyleciało z głowy 😉 Na chwilkę…Ja tylko się uśmiechałam, bo problem znam z autopsji. W różnych sytuacjach już byłam, po wielu operacjach czy też dłuższym leżeniu i to, co mam na głowie, a raczej, żeby jak najszybciej z tym zrobić porządek, zaprzątało moje myśli.  I przecież wiadomo, że nie  chodzi tu o fryzurę prosto od fryzjera, tylko  zwyczajnie o czyste, pachnące szamponem włosy. Śmieję się teraz  i zastanawiam czy jest jakaś sytuacja, kiedy  kobiecie będzie zupełnie obojętnie, jak wygląda? Wątpię…w końcu wygląd to jeden z elementów naszego samopoczucia…

Reklamy

37 myśli na temat “Kobiecy element dobrego samopoczucia…

  1. Włosów mam pięć przysłowiowych, z takimi też kłopot zapewniam Cię. A co do samopoczucia… może zdejmę ten szarozielony polar co go mam na sobie to mi się polepszy, co?

    Polubienie

    1. Zdjęcie polarka- koszmarka grozi wychłodzeniem ciałka , więc wstrzymaj się do czasu gdy temperatura wzrośnie 😉 a wraz z nia nasze sampoczucie 🙂 Dziś chociaz cały dzień sońce świeciło 🙂 A co do włosów , mało ich mieć źle, dużo tez niedobrze , te co mają kręcone to chcą mieć proste i na odwrót, kobiecie trudno dogodzić 😉

      Polubienie

                1. Zadałaś mi bardzo trudne pytanie…serio. Nie wiem czy potrafię na nie odpowiedzieć krótko i bez filozofii o życiu , więc odpowiem tak: zapuszczanie włosów to proces długi ,a ja nie wiem czy mam na to czas, czy znowu ich na mojej głowie nie będzie…

                  Polubienie

  2. dokładnie, włosy to podstawa i o ile człowiek sie lepiej czuje jak ma je w ładzie i czystości:-) Jak umyje po kilku dniach nawet w umywalce szpitalnej, gdy tylko ma na tyle sił;-)

    Polubienie

  3. Mój „element dobrego samopoczucia” od lat jest przystrzyżony na zapałkę i ma to swoje dobre strony. Nawet „irokez” jakoś po ludzku się układa. Ale moja mama no to niestety…malowanie, trwała itp sprawy. Mamy tak mają przede wszystkim. Nikt kiedyś nie nosił włosów „na chłopaka”, t.znaczy żadna z kobiet i to mamom pozostało. Buziaki.

    Polubienie

    1. A moja właśnie miała w czasie swej młodości ścięte na ” pół zapałki” jak sama mówi i traumę chyba z tego powodu bo to po chorobie, więc teraz ani myśli wracać do przeszłości…Dopóki długie miała to codziennie na wałki kręciła no a teraz od lat z trwałą się nie rozstaje 😉 Tak mamy tak mają , ale nas natura obdarzyła włosami trudnymi do okiełzania 😉 Buziaczki Sofi kochana 🙂

      Polubienie

  4. No ja akurat mam włosów pięć na krzyż (ale pracujemy nad tym, pracujemy 😉 więc Wasze problemy wydają mi się bezproblemowe 😉 Ale Ostatnio zostałam opiep.rzona totalnie bo… rozłożyła mnie angina doszczętnie. 39 stopni gorączki, odpływy i break dance w głowie. Dobra dusza przygotowywała mi jedzonko i leki, chuchała i dmuchała nad moim mniej niż przeciętnym samopoczuciem… a ja pod pretekstem potrzeby ogrzania stóp w gorącej wodzie, wróciłam z łazienki z umytymi i ułożonymi włosami 😉

    Polubienie

    1. Jaka z Ciebie podstępna kobietka, ale kobieta zawsze z nas wyłazi nawet spod ciepłej kołdry z czerwonym nosem i bolącym gardłem. Uwierz czy mało czy dużo włosów to pikuś jeśli przez jakiś czas ich w ogóle nie masz 😉 Mam nadzieję ,że już zdrówko dopisuje 🙂

      Polubienie

  5. I pewnie dlatego babki na filmach zawsze nawet po wypadku i operacji są w pełnym makijażu :PA tak serio, to ja też co jak co ale włosy to musze mieć chociaż w porządku – bo inaczej czuję jakby moja glowa tonę wazyła 🙂 – Takie psychologiczne oddziaływanie

    Polubienie

    1. Na filmach to w każdej sytuacji mają pełny makijaż i to mnie wkurza, bo choć ja się nie maluję na co dzień to chyba nikt nie kładzie się do łożka wymalowanym, a jeśli nawet to rano pewnie taka osoba wygląa nie co sfatygowana 😉 , ale włosy , niech bedą nawet potargane , ale świezo umyte zawsze poprawiają wygląd i naszą samoocenę 😉

      Polubienie

  6. Zazdroszczę Ci tego buszu na głowie Roksanno . Taka szczecinka zawsze wygląda lepiej , niż artystyczny nieład pięciu kłaczków hehehe .Pozdrawiam serdecznie Maja

    Polubienie

    1. Widzisz Maju mam takie wrażenie ,że kobiecie jest trudno w tej materii dogodzić , jak ma proste to zazdrości loków i odwrotnie, ale chyba masz racje lepiej mieć więćej niż mniej włosów, choc fryzjerzy twierdzą inaczej 😉 Uściski.

      Polubienie

  7. Włosów to ja Ci szczerze zazdroszcze bo ja mam kompletnego hopla…i mimo, ze zapewnie nie wygladaja ciekawie ( cienkie i plączące sie ale prawie długie ) to uwierz mi mnostwo roznych specyfików w sobie maja::)))Jak mama lepiej ?I jak Tuska już przyzwyczaiła się do myśli, że ma nowego Promotora ?Buziakips. Roksanna ale Twoje chorobsko omija Cie wielkim łukiem..

    Polubienie

    1. Ja swoje włosy i lubię i nie lubię , wolałabym mieć trochę mniej ale za to takie bardziej poddatne na układanie, no i bez tych wicherków zakoli, teraz mam mocno ścieniowane i przerzadzone a i tak wygląda to jak kask ;(Mama czuje się lepiej, w czwartek leki mają odstawić i może w piątek już wyjdzie,,, Tuśce nic nie pozostało jak się z myślą oswoić, temat ma taki ,że dopiero wiosną z nim może ruszyć 😉 więc czekamy na wiosnę…A moje choróbsko nie wiem czy omija czy siedzi gdzieś przyczajone, ale się nie ujawnia i oby jak najdłużej ten stan trwał :))

      Polubienie

  8. Matko, obecnie choruję i siedzą w domu na zwolnieniu. Nie mogę na siebie patrzeć, bo nos mam czerwony w włosy mi sterczą na wszystkie strony. Znam to uczucie 🙂

    Polubienie

    1. Kobieta , kobietę zawsze w takiej sytuacji zrozumie 😉 Zdrowiej Aniu i niech dobre samopoczucie i łąd na głowie jak najszybciej powróci… dziś jadę do miasta by jutro mamę już do domu zabrać :)))

      Polubienie

  9. No, coz- nie moge napisac, ze mam wlasnie takie wlosy. Ale co dbania o siebie i swoja kobiecosc napisze tak. Moja babcia zmarla w wieku 92 i do samego konca CO MIESIAC – od wielu lat, kiedy juz lezala i nie mogla sama chodzic- przychodzili do niej do domu- lekarz, ksiadz i …pani fryzjerka! Musiala miec czyste sumienie, potwierdzenie, ze nadal choruje na to, o czym wie od lat :-)) oraz ladnie zrobione wlosy. Pomimo swego wieku uzywala perfum i uwielbiala pachnace kremy. Kobiecosci nie da sie wykorzenic. Albo to jest, albo nie. Pozdrawiam!

    Polubienie

  10. Odnośnie włosów przypomniał mi się bardzo głupi kawał:-Panie dyrektorze- woła pracownica- bo kolega z biura mnie molestuje! -Co takiego się wydarzyło?-Powiedział, że ładnie mi włosy pachną!-Ależ proszę pani, czy nie przesadza pani trochę? Nie pomyślała pani, że to po prostu komplement?-Pomyślałabym, gdyby nie był karłem!…wiem, przepraszam… tak mi się jakoś przypomniało jak o tych pachnących włosach napisałaś 🙂

    Polubienie

  11. O Jezus, ja też mam od 100 lat szaro-zielony polar taki trochę już do mchu podobny, a z moją siwizną na 40letniej głowie to faktycznie, jak nie przymierzając, Dąb Bartek wyglądam. Może kiedyś mi się polepszy. Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s