Liść i ręce opadają ;)

 Pierwszy dzień nielubianego miesiąca przywitał nas słońcem …W nocy wiatr wyczyniał swawole i tańce…Nie sam, przecież do tanga trzeba dwojga, więc …Sami zobaczcie…    

 

                  

 

        

Liść opadł…tworząc cudny kobierzec, dopóki nikt go nie zdepcze, nie rozjedzie, deszcz nie zaleje…to cieszy oko.

Zawsze i wszędzie można doszukać się dobrej strony, choć czasem naprawdę trudno znaleźć cokolwiek…

We mnie niepokój…i czekanie. Ale przecież człowiek wciąż na coś czeka…

 

…Tak jak na  właściciela pewnej firmy, który ma zdemontować wadliwe urządzenie, zrobić korektę faktury i oddać pieniądze…Gdy na dwukrotny, ustalony wspólnie termin się nie pojawił, wysmarowałam pismo z wyznaczonym dniem i konkretnymi godzinami. Zadzwonił i poinformował, że termin mu nie pasuje i zjawi się dzień wcześniej …bez ustalenia konkretnej godziny…Czekałam i…nie doczekałam się…Dzwoniłam i… w końcu sam oddzwonił i zapewniał, że na 200% dziś będzie…Został jeszcze 1% szansy, że tak właśnie się stanie…

Ręce opadają jak pomyślę z kim się zadaję 😉

 

 …………………………………………………………………………………………………..

 

– Gdzie byłyście – pyta się syn koleżanki.

– W lesie-odpowiadam- Twoja mama uparła się na grzyby, a jej się przecież nie odmawia …

– I co, są grzyby ?

– Nie ma – kręcę głową

– Żadnych??? Nawet naszych polskich??

– Nie…Są tylko te  zagraniczne w czerwonych kapeluszach….

 

 Jakby ktoś miał wątpliwości, trujące to nie nasze są!!!

 

 

52 myśli na temat “Liść i ręce opadają ;)

    1. Ciemnym świt i czarną noc tylko u siebie widziałam 😉 ale w moim Dużym Mieście było miło, bez wiaterku , bez deszczu, ale tez bez słoneczka…Najwyzej jak u mnie marzec bedzie byle jaki to to się wyniosę do miasta ;)…dziś za to śnieg u mnie spadł…nie wróży chyba to nic dobrego???mówią coś o tym??

      Polubienie

        1. U mnie masakra, wypadek za wypadkiem nawet śmiertelny…mnie się udało spokojnie obrócić do średniego miasta, gdyby nie wizyta u dentysty wrrrr to bym w ogóle nosa z domu nie wystawiała ;)Córcia na uczelnie po wolnym poniedziałku i wtorku rano się wybrała i…zawróciła, bo autko na letnich oponach zapomniało ,że hamować ma 😉

          Polubienie

          1. Ja miałam nosa, a właściwie mój tato miał 🙂 I w sobotę zostały wymienione opony w moim samochodzie. Ale i tak wczoraj tramwajem jechałam a w Poznaniu równiez było sporo wypadków – chyba 60 stłuczek słyszałam w radiu…

            Polubienie

  1. A mi brakuje tych liściastych kobierców,trudno wprost uwierzć ,że jest ich tak dużo na Twoich zdjęciach Roksanno..A ja widzę u nas wciąż tych z dmuchawami chodzących i polykających liście.Szkoda.Mają swój urok.P.S. Zyczę dużo wytwałości w tym oczekiwaniu na fachowca.Czyżby nie zależało jemu na dobrym imieniu firmy czy też producenta ?

    Polubienie

    1. Co do fachowca to też się dziwię i nie rozumiem takiego podejścia do klienta, szczególnie ,że to JEGO firma …Sama byłam w szoku ,ze tyle spadło liści przez noci tak pięknie to wygląda:))) dziś już jest biało 😉

      Polubienie

  2. u mnie też tak wygląda krajobraz 🙂 , ale nieprzyjemnie na dworze, wieje i zimno, ale czego się można spodziewac w listopadzie.. życzę powodzenia z wymianą wadliwego urządzenia, żeby wreszcie – domyślam się, że chodzi o alarm .. pozdrawiam serdecznie. Buziaki *^*

    Polubienie

    1. Domyślna z Ciebie istotka :)))Wczoraj jeszcze przez drogę podziwiałam piękną jesień, dziś obudziłam się i gdy podniosłam rolety okazało się ,że jest biało…Buziaczki więc już całkiem zimowe 🙂

      Polubienie

  3. Piękny ten liściasty dywan.Przy tych polskich grzybach, uśmiałam się do łez. Trzymam kciuki, żebyś doczekała się w końcu.Ech, ludzie już nie potrafią mieć słowa honoru.

    Polubienie

    1. Ja mam sie nie denerwować 😉 więc jeśli mam na coś mały wpływ to staram się cierpliwie czekać 😉 dziś już mniej slicznie, ale za to radośniej, bo wyniki okazały sie wciąż dobre :)))

      Polubienie

  4. Fajny dowcip Roksano 🙂 Myślałam ,że dzisiejsi ” specjaliści ” bardziej dbają o swoją renomę , ale jak widać niewiele się zmieniła ich mentalność . Współczuję . Pozdrawiam jesiennie 🙂 Maja

    Polubienie

    1. Misieńko Moja 🙂 ja to chyba mam pecha do fachowców jak z tej mojej wsi do Ciebie 😉 jak już z jednym koniec to inny cos wywinie. Czekam , a wlasćiwie Misiek na cos juz 7 tydzien a mialo byc zalatwione w ciagu 2 tyg i jak tu rece maja nie opadac 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s