Zapętleni…

Zapętleni … Zamiast milczenia wybrali słowa, a one raz rzucone nie dają się wymazać z czyjeś  pamięci. Bo te usłyszane mocniej  dźwięczą w uchu, mocniej zapadają w serce niż te wypowiedziane. Tych czasem się nawet nie pamięta. Zapętleni…w słowa których wolało się nie wypowiadać… Nie pragnęło mieć świadków tych słów…  A najbardziej pragnęło się nie mieć dla nich żadnego powodu…