Dałam radę ;)

   

Nie było łatwo, bo nie mogło  być, gdy  wybiera się bardziej stromą i wyboistą drogę-ale wtedy radość, gdy szczyt zdobyty jest proporcjonalnie większa…;)

DAŁAM RADĘ!!!

A w nagrodę były cudne widoki i myśl, że warto pokonywać swoje słabości…te fizyczne również 😉

gory 041

Tu żeby dotrzeć,  też wcale łatwo nie było, szczególnie po poprzednich intensywnych dniach- teraz już na nizinach jest co wspominać :))

Reklamy

56 myśli na temat “Dałam radę ;)

    1. A wiesz ,że ja o tym myślałam będąc tam…gdy wpadła w oko ulotka o kuligu…ech zachciało mnie się zimy w górach, bo tylko byłam RAZ no normalnie RAZ zimą w górach…

      Polubienie

    1. Wdrapałam się na Śnieżkę :))) w Karkonoszach byłam po raz pierwszy i choć namietnie i niezmiennie kocham Bieszczady i Beskidy to w tych górach też wróciłam zakochana 😉

      Polubienie

      1. Ja w Karkonoszach byłam 20 lat temu. Nic nie pamiętam 🙂 Ja zakochana jestem w Karpatach. A najbardziej Tatry mnie ciągną. Ale myślę, że jak zaczęłabym jeździć gdzieś indziej, też by mi się podobało 🙂

        Polubienie

    1. Dzięki 🙂 a co tam należy się , bo wybrałam trudniejszą drogę by tam się wdrapać,a moja kondycja po lekach taka sobie, jednak miałam przy sobie dwa męskie ramiona ;)))

      Polubienie

    1. Takich chwil po drodze miałam więcej, ale dwa męskie ramiona których tu nie widać pomogły wdrapać sie na sam szczyt…a później już było z górki ;)Uściski serdeczne.

      Polubienie

  1. JESTEŚ NIESAMOWITA !!!!! Wow !!! Az mi szczęka z podziwu opadła !! Do podłogi !!! Gratulacje i serdeczności wielkie przesyłam !!!Ps. Wow !!! ********************* !!!!!!

    Polubienie

    1. Że nic nie straszne to tak 😉 ale czy mogę wszystko … tylko w takich chwilach, bo poźniej rzeczywistośc dogania i na korytarzu szpitalnym spotykam kogos kto powinien być zdrowy a ma wznowę lub sąsiad , którego kilkuletnia walka nie wystarczyła i choć mlodszy tyle lat ode mnie już musiał odejść…to myślę ,ze niewiele tak naprawdę mogę ,a jednocześnie tak wiele, bo żyć jak mi serce dyktuje…ale nie wszystko…Ale czy jest ktoś kto może wszystko?

      Polubienie

    1. Był. Miałam momenty gdzie głos rozsądku do mnie docierał czy powinnam się tak forsować..no i spojrzenie zatroskane i głos męża…Ale gdy widziałam pot na czołach mijających mnie mężczyzn to sobie pomyslałam ,że po prostu góra wszytskim daje wycisk i szłam dalej starajać się nie patrzeć tęskno w dół 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s