Powrót do…

Kocham gwar, ludzi…dlatego często robię sobie nawet krótkie ucieczki z mojej -nie-mojej-wsi do mojego Dużego Miasta. To nic, że ponad setka kilometrów…Dlatego też na wypoczynek wybrałam nasze polskie morze. I wróciłam…zmęczona 😉 Fakt, to inne zmęczenie, fizyczne…Chyba się starzeje. Fale dały mi nieraz w twarz i po łbie, a wychodząc z morza ledwo trzymałam się na nogach  z obłędem w oczach szukając na piasku naszego kolorowego parawanu. Jeden przy drugim w odstępach milimetrowych…Dlatego wolałam siedzieć w wodzie…Bo turyści wolą się smażyć na słońcu…mało jest odważnych, no może prócz dzieci. Woda zimna przy pierwszym kontakcie, później wręcz gorąca się robi i nie chce się wychodzić. Tylko tam mogłam usłyszeć szum morza, zamiast rozmów z prawa, lewa, z przodu z tyłu, wrzasków i śmiechów. Brzegiem też było ciężko się przejść, by kogoś nie poturbować, więc jak szłam na spacer to już po kolana w wodzie 😉 Nie wspomnę o tym, co się działo na ulicach miasteczka, które takie kiedyś było spokojne 😉 Z lat mojego dzieciństwa, ba! nawet dzieciństwa moich dzieci, tego wczesnego 😉 Ale z gór mam doniesienia, że wcale lepiej nie jest…Tłumy, tłumy…Choć ja tam mam cichą bazę, taką mam nadzieje, bo gdy po latach pojechałam, szok przeżyłam, że dom już przy asfaltowej szosie stoi i jeżdżą tam autobusy!!! Więc po 5-letnim niebyciu może dwupasmówkę zrobili??? Ech…to ja idę odpoczywać…czyli do pracy!! Bom zmęczona wczasami ;))

31 myśli na temat “Powrót do…

    1. @ bomilamasz racje, dlatego szukam miejsc mniej popularnych, wszędzie wężyk turystów 😐 jak słyszałam ile osób depcze Tatry to aż się złapałam za głowę…pozdrawiam bomilo ;))

      Polubienie

      1. Dlatego ja w Tatry wcale nie jeżdżę. Mało znam, wiem, że piękne, ale jakoś mnie tak zbrzydza, jak pomyślę o tych tłumach… Pozdrawiam niedzielnie. :-))

        Polubienie

  1. Witaj!!! No wreszcie!!! :-)) Wygląda na to, że ja odpoczywam najlepiej pracując i nie zmieniając sposobu bycia:-)) A kto to wie… Może to prawda???:-))Pozdrawiam serdecznie:-)

    Polubienie

    1. :))) tak to jest ze ktos pracuje by mogl inny wypoczywac ;))a pozniej role sie odwracaja..Najlepiej laczyc te dwie funkcje ;))Buziaki :)) ja teraz nie wiem w co rece wlozyc najpierw ;))

      Polubienie

  2. A we mnie jest sprzeczność, bo tłumów nie znoszę, a jednocześnie w mieście wielkim widziałabym się mieszkającą.Smażyć się na plaży jak na patelni? Koszmar.. 🙂

    Polubienie

  3. i to jest to czego nad morzem nie cierpie… nie dosc, ze ja nie z tych co leza jak foki caly dzien smazac sie w sloncu… to jeszcze ten jazgot zdecydowanie dziala mi na nerwy :] … choc teraz nad morzem polnocnym spotkalam wspaniale plaze… i co najwazniejsze puste 😀 😀 … albo prawie puste hehe

    Polubienie

  4. Znajomek mój jeden ongi cależ niezgorszego plaży spłachcia sam dla siebie miał, jako się przódzi wszytkich porozpytywał gdzie to niby ten wydzielony kawałek jest dla nosicieli wirusa… Kłaniam nisko:)

    Polubienie

  5. Dlatego właśnie wolę takie miejscowości nadmorskie, jak Unieście czy Mielno.Morze to samo, a takiego tłumu nie ma. A tak w ogóle to uwielbiam swoje jeziora – wczoraj od obiadu do wieczora byliśmy na kajakach, pogoda cudna, wiaterek malusi, wiosłowało się wspaniale :)). Pozdrawiam po powrocie.

    Polubienie

    1. w Mielnie tlumu nie ma???lomatko az sie wierzyc nie chce…ja tez nie bylam w zadnym wielkim kurorcie,a szpilki wlozyc miedzy parawanami ciezko bylo ;)) to lato nas nie rozpieszcza wiec kazdy cieplejszy dzien powoduje wyleg na lono natury, nad moimi jeziorami w okolicy tez tlumy :))Buziaki

      Polubienie

      1. A to całkiem możliwe – w sumie dawno w tamtych stronach nie byłam. Jednak kiedyś lubiłam je o wiele bardziej od Sopotu czy np. Stogów właśnie ze względu na mniejsze zagęszczenie.

        Polubienie

        1. Teraz mniejsze zagęszczenie to moze tylko w maju i w czerwcu , przynajmnie 4 lata temu tak było, w miesiącach wakacyjnych..ech szkoda gadać…Postanowilam ,ze ostatni raz jadę tak…a że sama sie urlopuje to gdy mocniej sloneczko zaswieci wlasnie w takich niepopoularnych miesiacach jezdzic bede, woda i tak zimna jest 😉

          Polubienie

  6. To widzę, że razem z wywczasów wracałyśmy, tylko z innych stron ;))))Na szczęście udało nam sie znaleźć ciche i przytulne miejsce, bez tłumów plączących się pod drzwiami i na tarasie, z tarasem zwróconym na góry, gdzie nocnym nasiadówkom towarzyszyły tylko świerszcze i szum potoku.

    Polubienie

    1. Aleś miała cudnie :)))) ja na spanie tez nie narzekam, maly pensjonat w lesie…cisza…bo od centrum kawalek a do morza 300m..wiec nie dochodzily do nas uciechy zycia nocnego 😉

      Polubienie

  7. Witaj po wakacjach, w pracy raczej nie wypoczniesz;)Jak wiesz mieszkam w miescie nadmorskim,,,i latem przerazają mnie te tłumy na plazach i tłok …może dlatego rzadko opalam się na plazy nie lubie tego gwaru i zamieszania.Pozdrawiam ,ja wracam do pracy w czwartek.

    Polubienie

    1. Witaj:)))jak ma się to na co dzień to chce się uciec 😉 ja za oknem mam spokój jak to na wsi 😉 ale przeładowana plaża rozaliła mnie na łopatki…w wodzie było ciszej ;))

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s