Zakochany nastolatek ;)

Synek z wakacji wrócił opalony, uśmiechnięty i taki…bardziej dorosły ;). Nie zdążył dobrze pobyć i wyruszył dalej wakacjować się. Zostawił górę prania i niedosyt obcowania, ale zaraz mi to przeszło, jak listonosz pocztę przyniósł. A w niej rachunek za telefon. Synka telefon! Prawie 300zł. Ojjj dobrze, że Go pod ręką nie miałam. Dziś za to w moim Dużym Mieście udałam się do salonu pewnej telefonii, by taryfę zmienić. Synka taryfę. Pani z obsługi okazała się bardzo pomocną, szczególnie że przede mną podobny przypadek miała. Matka z synem była i gdy narzekała, że musi duże rachunki za niego płacić w odpowiedzi usłyszała;” jak się zakochałem to teraz płać.” Ja na razie nic nie usłyszałam, bo synek wraca jutro. Ale po bilingu widzę, że upodobał sobie szczególnie jeden numer. Bynajmniej nie należy on do rodziny. Numer, bo syn jeszcze tak ;). Choć  do mnie w ciągu 4 tyg napisał 3 SMS-y, do ojca nic i nie dzwonił, a do Tuśki nie wiele więcej. Ja tam nie wypominam. Mnie wystarczy jeden, że jest ok. ;)) Ale na ponad tysiąc wysłanych to trochę ubogo  wygląda…. ……….Cholewka…no….ZAKOCHANY????!!!!!!!!

Bożeszzzz strzeż mnie!;D

a swoją drogą, rany Julek jaka kasa leci w eter…

29 myśli na temat “Zakochany nastolatek ;)

  1. Hhiihihihiiihihihihihhiii !! Napisalas pogodnie , wiec nie jest tak zle !!!Zawsze moze byc gorzej !! Przesylam Ci list Ani ! Moze nawet dostalam go od Ciebie , jezeli tak , to dla przypomnienia !!! Buziaczki !!!!! Kochani Rodzice !Nie pisałam do Was od czasu mojego wyjazdu na studia i naprawdę jest mi przykro, że mogłam być tak bezmyślna i nic do Was nie napisać wcześniej. Teraz jednak opowiem Wam o wszystkim, co się u mnie wydarzyło, tylko bardzo Was proszę – usiądźcie przed przeczytaniem dalszej części tego listu, dobrze? No, więc u mnie już teraz wszystko jest naprawdę nieźle. To pęknięcie czaszki i wstrząs mózgu, który miałam, gdy wyskoczyłam z okna akademika – bo zaraz po moim przyjeździe wybuchł tutaj pożar – już są prawie całkiem zaleczone. W szpitalu byłam tylko dwa tygodnie i teraz widzę już prawie całkiem normalnie, a te okropne bóle głowy miewam już tylko raz dziennie. Na szczęście ten pożar akademika i mój skok z okna widział nalewacz ze stacji benzynowej, która znajduje się obok akademika. To właśnie on zadzwonił po straż pożarną i karetkę pogotowia. Odwiedzał mnie też w szpitalu, a ponieważ nie miałam gdzie mieszkać, bo akademik się spalił, był tak miły, że zaprosił mnie do swojego mieszkania i pozwolił mi tam mieszkać. No, właściwie jest to tylko pokój w suterenie, ale za to jest bardzo fajnie urządzony. On jest bardzo sympatycznym chłopcem, bardzo się kochamy i zamierzamy się pobrać. Nie ustaliliśmy jeszcze dokładnej daty ślubu, ale odbędzie się na pewno, zanim moja ciąża stanie się widoczna.Tak, kochani Rodzice, spodziewam się dziecka! Wiem, jak bardzo chcecie zostać dziadkami i świetnie sobie wyobrażam, jak ciepło powitacie mojego dzidziusia. Jestem pewna, że obdarzycie go taką miłością, poświęceniem i czułą opieką, jakimi obdarzyliście mnie, kiedy byłam dzieckiem. Powodem opóźnienia daty naszego ślubu jest to, że mój chłopak cierpi na drobną infekcję, którą zresztą się od niego zaraziłam, a która chwilowo uniemożliwia nam pomyślnie przejść przez przedmałżeńskie badania krwi. Jestem pewna, że przyjmiecie mojego chłopaka do naszej rodziny z otwartymi ramionami. On jest bardzo fajny i choć niespecjalnie wykształcony, ma jednak naprawdę duże ambicje.Teraz, kiedy już wszystko wiecie o moim obecnym życiu, chciałam Wam powiedzieć, że nie było żadnego pożaru w akademiku, nie miałam pęknięcia czaszki ani wstrząsu mózgu, nie byłam w szpitalu, nie jestem w ciąży, nie jestem zaręczona, niczym się nie zaraziłam, ani nawet nie mam chłopaka. Ale w tym semestrze dostanę dwóję z fizyki i trzy z dwoma minusami z chemii. Chciałabym więc, żebyście spojrzeli na te stopnie z odpowiedniej perspektywy.Wasza kochająca córka Ania

    Polubienie

  2. Miłość nie ma ceny kochana….. Gdyby w Twojej młodości komórki były…. ciekawe ile sms-ów byś dostawała dziennie….??JAk wróci dziecię to mocno nie trząśnij, żeby mu co nie przetrącić…. ale oszczędności matko ucz!!! ;o)))

    Polubienie

    1. Żyje ;)))wyklad zrobiłam ,a i przede wszystkim ma teraz na karte a nie na abonament , wieć co dostanie jesli wyda na smsy to juz Jego problem ;)))Buziaki 🙂

      Polubienie

  3. Taaaaaa, miłość jest warta każdych pieniędzy, zwłaszcza cudzych…Ja ten temat z moją córką „przerabiałam” jeszcze przed posiadaniem przez nią komórki (na kartę zresztą :)), czyli dotyczył telefonu stacjonarnego – temat znaczy :)) A ja od lat wielu pracuję w systemie trzyzmianowym, więc bywa, że popołudniami mnie nie ma w domu. Skończyło się założeniem blokady na hasło, które znałam tylko ja. :))) Dobrego dnia :))*

    Polubienie

      1. No musiało być jakieś radykalne cięcie :))) Co prawda nie były to takie rachunki, żebym zapłacić ich nie mogła, ale wystarczająco wysokie, żeby się wnerwić :))) Więc była krotka piłka i już :))) A problem jest ogólnokrajowy, nie da sie ukryć :)) Dobrej nocy :)*

        Polubienie

        1. Stwierdziłam,że abonament może mieć tylko człowiek dorosły i nie o wiek mi tu chodzi ;))))Na karte przynajmniej nauczy sie i oszczedzania ale i planowania oraz inwestycji hihihi bo można sobie wykupować pakiety.Buziai zostawim..na dłużej bo wyruszam nad morze:)******

          Polubienie

        1. Ta myśl mnie się kołotała po głowie ;))) no cóż dopóki małolat to zabieganie kosztuje też i rodziców…;) Ale ja też tę opcje wyznaje , ,ze to FACET! musi…;p

          Polubienie

  4. Przyzwyczaj się, Roksanno:) Wczoraj usłyszałam bardzo mądrą, starą zasadę pedagogiczną: jeśli zaczynasz podejrzewać o coś swoje dziecko, znaczy, ze ono już to dawno robi:)

    Polubienie

  5. Rachunek za komorke w czasie wakacji chyba zawsze troche wzrasta, a rachunek osoby zakochanej,to juz rosnie poczwornie ;)))))))To juz ten czas ;)))))) Pozdrawiam :))))

    Polubienie

  6. …oj, leci, leci… Roksanko, przerabiałam to ponad 2 lata temu, a i dziś niewiele się zmieniło… A wiesz, jaki był oddźwięk na tatusiowe groźby, że taryfę zmniejszy?… Krzyś kupił Jej komórkę i kartę doładowuje, żeby z tej, którą już miała, nie musiała dzwonić do Niego i tatusia wkurzać wysokością rachunku… 😦 Takim oto sposobem, moja córeńka, posiada dwie komórki… A synuś najwyraźniej zakochany… 🙂 Buziaczków moc — Luna

    Polubienie

    1. Córcia też sie wycwaniła bo ze swoim chłopcem ma darmowe minuty w którąs tam stronę ;)))Dziewczyny potrafią sie urządzić..chłopcom pozostaje urządzać dziewczyny ;)) Także jak ma dwójke płci odmiennej zakochanych w domu to bilans wychodzi na zero, w naljepszym razie ;DD Buziaczki Luneczko 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s