Podmieniona…?

Lubię noc. Zawsze wolałam dłużej posiedzieć, by później dłużej poleżeć ;). Jestem typowa Sową, nie Skowronkiem…I cieszy mnie fakt, że życie zawodowe tak mi się ułożyło, że rzadko muszę wstawać przed godziną ósmą. A często gęsto mogę sobie pozwolić na dłuższy sen…Lubię nocą prowadzić rozmowy, coś poczytać, coś pooglądać. Coś przekąsić…I tu mój zegar biologiczny całkiem oszalał…To, że ja nie śniadaniowa, wiedzą wszyscy co mnie znają…Pierwszy posiłek to ja tak koło 13.,, jeśli akurat mam czas..Za to, gdy minie godzina 21-wsza…Ech…wszystko, co mam w zasięgu ręki… zmiatam w mig. By później jeszcze dopełnić. Nasiliło się to w ostatnim czasie i wydaje mi się niepokojące…Bo za tym idzie niewylegiwanie się na kanapie, tylko moc energii niespożytej…Za porządki się biorę, miotam się po domu, nawet najmniej ulubione zajęcia jak prasowanie i gotowanie nie są mi straszne w ten czas. I gdy tak już wszystko ogarnę i w końcu się położę to sen i tak nie przychodzi…tak jakby ktoś podmienił mi noc na dzień…

No i dziś jestem niewyspana…ech…

Reklamy

54 myśli na temat “Podmieniona…?

    1. Zawsze chodzę późno spać, ale wcześniej nie napracowałam sie tak ;))) No i to podjadanie, e tam żarcie wręcz…A tabletki…no coż ja jestem nie tabletkowa unikam ich jak zarazy …Pozdrawiam i wiem juz kto Ty :)))

      Polubienie

  1. Ja jestem Sową ale z przymusu. Po prostu nie moge zasnąć wcześniej niż przed 4 w nocy,a potem do 12-13 śpię. Tak mi się jakoś zegar bilogiczny rozregulował:/ Pozdrówka:*:* ->Nica

    Polubienie

  2. Jestem zupełnym Twoim przeciwieństwem. O 22 – 23 padam jak dętka z której wypuszczono powietrze ale za to budzę się zazwyczaj przed 5 bez potrzeby , bywa , że i wcześniej. Jeśli czegoś nie zrobię do godziny 17 to mowy nie ma bym to zrobiła później , z każdą chwilą czuję się coraz bardziej zmęczona. Być może to moje serce się buntuje a może siła nawyków ale skowronkiem byłam zawsze .

    Polubienie

    1. Ja nigdy…i zawsze wydłużałam sobie sobie sen , rezygnując i minimalzując poranne czynności przed wyjściem ..Ale chyba wolałabym tak jak Ty…zdrowiej :))) Buziaki 🙂

      Polubienie

  3. No to u mnie zupelnie odwrotnie. Czuje sie swietnie o 5 rano- kiedy caly dom spi a ja mam czas tylko dla siebie. Potem normalne obowiazki, jakies przyjemnosci i koncze dzien przed 22. Jem o „stalych godzinach”-koncze przed 18. Zupelna odwrotnosc. No i chyba skowronkiem jestem!

    Polubienie

    1. To ja Ci zupełnie zazdroszczę…bo kiedys mi to moje całkiem rozlegulowane życie nie przeszkadzało…teraz coraz bardziej…Bywa , choć rzadko gdy praca mnie wzywa bladym świtem i czasem doceniam jak cudnie rano tym prawdziywm rankiem pic w spokoju kawke ….Jednak stanowczo o tej porze wolę spać ;))

      Polubienie

  4. Przez Niego to ja się w sowę zamieniłam i teraz mnie boli to niemożebnie. Bo usnąć nie mogę długo, a rano trzeba wstać. Przed siódmą, co jest dla mnie środkiem nocy. Zawsze było, zresztą 🙂

    Polubienie

    1. Bo 7h to środek nocy …na pewno ;)) Ja w domu mam skowronka i powiem Ci ile zgrzytów przy tym było, odkąd mój mąz prowadzi rozlegulowny jesli chodzi o sen żywot ..jest mi lżej i łatwiej się zgrać…Ale coś za coś ..zasypia w każdym miejscu i o każdej porze..Już nawet w samochodzie jadac z Nim nigdy nie jestem pasażerem , bo On śpi…ech…

      Polubienie

  5. Witam. Skoro juz problemy z nocnym zasypianiem sie pojawiają to… chyba czas powoli sie przestawiac na ten zdrowszy tryb zycia. Najzdrowszy sen ten przed polnocą. Moze sprobuj sie stopniowo przestawiac. Bo szkoda rano wstawac o tej samej porze, a wieczorem coraz pozniej zasypiac. Trzymam kciuki ;o))Miałam raz takiego kolege w akademiku. On sie przestawil w czasie sesji. W nocy bylo ciho wiec sie uczyl a w dzien najpierw egzamin, potem spacer a potem spanie. Dwa tygodnie daly mu w kosc, i gdy skonczyla sie sesja na jego uczelni- zaczela sie na naszej. Gdy my sie uczylysmy do pozna on dotrzymywal nam towarzystwa. Nawet biegal po banany i mandarynki do nocnego – hehehe – Tak dla relaksu bo mu sie nudzilo.

    Polubienie

    1. Mnie to nocne niespanie wcale nie martwi, rano odeśpie… bo nie codziennie musze wstawać o konkretnej godzinie.Jedynie martwi ta żywotnośc ruchowa…i..obżarstwo wręcz…bo to się skończyć może źle ;))..Ale tak serio…trzeba będzie próbować jednak coś zmienić…może tak sobie wieczorkiem pobiegam by się zmęczyć i paść…przed północa …zawsze to swieze powietrze…Jak myślisz pomoże ? bo ile można sprzatać ;)))Buziaki

      Polubienie

  6. Mam kłopoty ze snem od czasu do czasu ale jak długo siedzę przed komputerem to objadam się owocami . Na szczęscie nie lubię ciasteczek ani czekolady i cukierków więc to mnie ratuje przed tyciem. Pozdrawiam i miłych snów życzę.

    Polubienie

    1. Niestety ja słodycze lubie, a w nocy jesc moge wszystko, wtedy mam największy apetyt.Wczoraj poszłam do łożka już po 23 -ej ….i niestety przed 24 nie zasnelam…powierciłam się ,poczytałam..i w końcu sen mnie zmorzył, ale chyba bardziej przeziębienie.Buziaki Maju :))

      Polubienie

  7. Tez chodze pozno spac i potem lubie pospac, zawsze tak mialam. Tylko teraz potrzebuje tego snu mniej i po 7 godz. jestem juz wypoczeta. Tylko z tym jedzeniem po 18 klopot bo wtedy mam najwiekszy apetyt, a spalanie juz nie to hehe Serdecznie pozdrawiam !

    Polubienie

    1. No dokladnie tak…ile razy juz sobie mówiłam ,że po 20-stej już nie jem…Tu nie jestem konsekwentna, choć wolałabym jeśc rano więcej to ja na odwrót…Uściski 🙂

      Polubienie

  8. I ze mnie typowa Sowa, a może lunatyczka, bo często „lunatykuję” po domu późną nocą. Uwielbiam noc i nocne „życie” domowe, a i jedzenie nocą też nie jest mi obce. Całe szczęście, że nie muszę wstawać razem ze skowronkami… Było by mi miło, gdybyś zechciała Roksanna odwiedzić mnie, niekoniecznie nocą… 🙂 Pozdrawiam i zapraszam… http://kawy-gorzki-smak.blog.onet.pl/

    Polubienie

    1. Witaj kolejna Sowo :)Nie wyobrażam sobie codziennego rannnego wstawania na godziny..od lat tego nie robie…ale gdyby mnie życie zmusiło…hmmm pewnie dałabym radę :)Dziękuję serdecznie za zaproszenia na pewnoo odwiedzę 🙂 POzdrawiam cieplo 🙂

      Polubienie

  9. Mmm ja też uwielbiam buszować po domu w nocy i się obrzerać (chociaż na obrzeranie się zawsze jest dobra pora). I tu jest taki paradoks, bo jak śpię 5h i wstaje o 9.00 to jestem wyspana, a jak o 7.00, to i 8 godzin snu mi mało:) Typowa Sowa:) Tyle, ze ja na rano do szkoły musze wstawać. Chyba zostanę ministrem edukacji i zniosę lekcje przed 9.00……

    Polubienie

    1. Ja miałam na 8.15 , wstawałam za 10 lub 5 minut osma, ale do szkoly mialam tylko 5 minut…gorzej pozniej z uczelnia bylo.Wyznaję też zasadę ,że jedną z przyjemności jest jedzenie , więc ja wczoraj po 21 zjadłam: udko pieczone, 2 buleczki z maslem czosnkowym, dwie kromki razowego chlebka z kielbaska, wafelka i drożdzówkę z serem :)))))

      Polubienie

  10. Kazdy ma swoje upodobania, przyzwyczajenia, chyba skowronkami jestesmy wtedy kiedy goni nas czas, kiedy mamy poranne obowiazki, zas kiedy tego czasu jest sporo – lubimy sobie poleniuchowac – wstac wczesnie rano to znaczy o 12.00 w poludniePozdrawiamy cieplo

    Polubienie

    1. Mus to mus…tego nie kwestionuję, w końcu obowiązkowi i odpowiedzialni jesteśmy, ale rano mimo wszytsko to ja wole byc jeszcze w łóżku..niż na chodzie ;)) Uściski serdeczne 🙂

      Polubienie

  11. Chyba jestem skowronkiem, bo lubie wstawac rano i dzialac rano.Zazwyczaj jest tak,ze jak nie zrobie czegos z rana, to nie zrobie w ogole, ale….chodze pozno spac, wiec tez jestem czesto niewyspana ;))) Pozdrawiam :))))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s