No to mam z głowy ;))

Ja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale nie przewidziałam tego…I żaden hit czy nie hit nie przemawia do mnie ani to, że podobno wkroczono już w ekscytującą fazę. Więc nie można tego zignorować, nie zobaczyć… na żywo??? I żadne, tam powtórki nie wchodzą w grę. Ja tam wiem swoje…Niedobrze się dzieje w moim własnym domu. Nie jestem przyzwyczajona do takich zachowań. Mój ojciec był zupełnie normalny na tym tle. Nie fascynował się w ogóle, czasem obejrzał, jak mu się trafiło. Mąż umiarkowanie, całkiem znośnie i nieszkodliwie…Ale Misiek??? Nie wiem, co się stało, że tak nagle, z taką pasją i z oczami wielkimi jak spodki rzuca we mnie jakieś egzotyczne nazwy. No naprawdę nic tego nie zapowiadało. Nic a nic…No dobra, przyznaje i ja czasem uległam szałowi, ale tylko wtedy gdy grali biało-czerwoni…A ta cała jakaś Liga Mistrzów…pfff…Z czym to się je? Jedno jest pewne, przez kilka wieczorów mam panów z głowy…i telewizor też 😉

Reklamy