Nie mogę zebrać rozbieganych myśli…

Spacer nie pomógł…choć na moment wyciszył…

Irracjonalny niepokój we mnie tkwił…

Tak było przez dwa dni…

Dziś w kartkach książki znalazłam zasuszonego kwiatka… Wróciłam pamięcią do czasów kiedy to robiłam… Teraz już nie susze polnych kwiatków, ale susze bukiety róż…Gdzieś kiedyś usłyszałam ,że suszone róże w domu przynoszą nieszczęście…

Reklamy