Para singli…

Czy można być singlem, a jednocześnie żyć w parze?

 Trwają w małżeństwie już kilka, kilkanaście lat, a nawet więcej. Łączą ich dzieci, wspólna kuchnia czy łóżko…Rzadko wspólna kasa i wspólne problemy, a jeszcze rzadziej wspólne przyjemności, wspólny wolny czas. Niby wszystko w porządku, w kuchni i w sypialni. Niby razem, a tak właściwie osobno. Bez emocji, bez kłótni, żyją obok siebie. Jeśli kino to z koleżankami, kawiarnia czy restauracja też. Balety, proszę bardzo w żeńskim gronie, nawet na imieniny do znajomych przychodzą już same. Panom już się nie chce…Wypad na weekend, wakacje… wyjeżdżają z przyjaciółmi lub z dziećmi. Nie z wyboru, a z musu…Coraz mniej wspólnych tematów, coraz mniej wypowiadanych do siebie słów…

Zastanawiam się tylko kiedy się obudzą…

Reklamy