Miej serce…

Lubię być zaskakiwana, ale chyba jak wszyscy wiadomościami przyjemnymi. Dzień zaczął się całkiem miło. I myślałam, że i takim się skończy. Pierwsza wiadomość trafiała we mnie tak gdzieś koło 16. Nocy wspólnej dziś nie będzie, ba nawet wieczoru, gdyż szanowny małżonek ma wyjazd nieplanowany, acz bardzo ważny. Buziak namiętny zostawiony i mogłam tylko już podziwiać tył samochodu i to przez chwilkę. Ech…co tam pomyślałam sobie, siadając w fotelu z kubkiem gorącej herbaty, przecież kiedyś wróci. Włączyłam TV a w nim TVN24 i wparło mnie w fotel…Zamarłam na długą chwilę…No mnie się w głowie nie mieści, że ktoś, kto na co dzień ma z sercem do czynienia, sam jest bez serca…Ktoś komu ufnie inni powierzają swoje życie, jest życiowym cynikiem, który w oczach ma cennik…

Więcej nie napiszę…Idę na spacer, może wśród sosen wróci mi spokój…

No i przed jutrzejszym tłustym czwartkiem zgubie kilka kalorii….

Lubicie pączki? Bo ja tak sobie, ale w ten dzień nie potrafię sobie kilku odmówić takich jeszcze zupełnie cieplutkich… Smacznego…ale pamiętajcie to dopiero w czwartek 😉

Idę…

Reklamy