Święto czy zwykły dzień…

Jutro 14 lutego…dzień jak co dzień, dla niektórych święto. Dla mnie osobiście w niczym nie przeszkadza, że rozdmuchiwane, że podobno nie nasze, że komercyjne. Że miłość taka od święta. A niech sobie będzie, dla tych którym jest właśnie taka potrzebna. I dla tych, co z nieśmiałości swej, nie potrafią zrobić kroku do przodu, może Walenty pomoże? Któż to wie.. .

A ja, no cóż, jeden dzień to za mało by wiedzieć, że jest się kochaną. Więc niech ten dzień, będzie jak co dzień…Z ciepłym słowem od rana i uśmiechem na ustach. Chwilką, w której moja dłoń w jego dłoni…Serdecznym spojrzeniem znad gazety, przytuleniem w przelocie…Rozmową, czasem nawet dość wybuchową…I nocą…wspólną…

Reklamy