Liczmy swoje…

W pobliskim miasteczku jest butik, taki bardziej ekskluzywny, z cenami wyższymi niż gdzie indziej, ale i z towarem lepszej jakości. Podobno, bo sama tam nie chadzam. Ale moja Pracownica tak. I opowiada mi ostatnio, że spotkała znaną nam księgową pewnej firmy, gdy  ta oddawała tam dług. I zaciągała nowy. Nie kryła oburzenia, że jak to można zaciągać długi na ciuchy, co innego na jedzenie. I jeszcze dodała, że właścicielka butiku skwitowała ten fakt:  damę rżnie, a na pieniądze muszę tygodniami czekać. Jakby mało tego było, nie wiem skąd takie informacje moja Pracownica posiada, że owa księgowa podkładając faktury z firmy, w której pracuje wyłudza kolejny kredyt z banku (trzeci) na budowę domu. Odpowiedziałam jej, że przecież to nie jej zmartwienie i nie jej długi, nie ona będzie je spłacać, więc czym tu sobie głowę zaprzątać???? Ale mam wrażenie, że my bardzo lubimy liczyć pieniądze….czyjeś pieniądze.
Lubię swoją Pracownice, to Ją wysłuchałam…nie lubię owej księgowej, dlatego wysłuchałam do końca…

35 myśli na temat “Liczmy swoje…

  1. tak,tak…w pobliskiej mi dzielnicy willowej buduje sobie ekstra-rezydencję również pani księgowa…Wyglada na to,iz to niezła fucha:ppppppPozdrawiam Roksiu:)))))))))))))))

    Polubienie

    1. Moja tesciowa jest biegła ksiegowa na emeryturze, rezydencji nie wybudowała ;)) ale dośc dobrze zarabiała, jednak to odpowiedzialna i bardzo żmudna praca .Buziaczki Kimus :))

      Polubienie

  2. dla mnie to jest chore, udawać wielką damę a mieć same długi koszmar, ja nie wiem jak tak można żyć, osobiście nie lubię długów buziaki i miłego dnia

    Polubienie

    1. Och długów, kredytów itp…bronię się jak mogę ;)))…ta pani przedstawiona ma „ciężki ” charakter i nie jeden raz mojej pracownicy zalazła za skóre, więc trochę satysfakcji złośliwej miała w tym co widziała i usłyszała ;)..Jednak ja nadal uważam ,że szkoda zdrowia, własnego by sie tym „zajmować ” 😉

      Polubienie

  3. Kazdy jest kowalem swojego losu. I kazdy ma swoja recepte na zycie…I kazdy wypije to piwo, ktore sobie nawarzyl…Pozdrawiam Cie Roksano serdecznie

    Polubienie

    1. Witaj 🙂 Musze się przyznać ,że Cie podczytuję , bo moim największym marzeniem jest przejechać samochodem Stany wzdłuż i wszerz…no i Twoj Techniczny, budzi we mnie wspomnienia, znałam kiedyś kogos kto taki miał pseudonim…dawne ale fajne czasy :)))A co do piwa masz rację , ale czasem zdarza się tak ,że trzeba wypic za kogos i wtedy ma całkiem inny smak …Sedreczności 🙂

      Polubienie

  4. Takie wybrała sobie życie, więc jej sprawa. Może jeszcze nikt życzliwy nie doniósł jej, co się o niej mówi. To w końcu nie nasz problem. Pozdrawiam :)))

    Polubienie

          1. Ja nie zrozumiałem, czy Ty czegoś nie rozumiesz? Przecież to Ty opisałaś na swoim blogu , ploty, które przekazała Ci pracownica , na temat innej osoby – księgowej. Nie przyszło Ci do głowy,że to może być wszystko nieprawdą? A może ta pracownica to samo opowiada do innych, tylko o Tobie? Zastanów się. Ja nie miałbym zaufania do TAKIEJ pracownicy!

            Polubienie

            1. Po COŚ je opisałam….;)) i tego nie zrozumiałeś.. .to przykład jeden z wielu jak niektórych interesuje czyjeś zycie i jak jest komentowane…I pozwól mieć mi zaufanie do kogo chcę…jesli nawet ktos o mnie plotkuje ,a wykonuje sumiennie swoją prace i w pracy jest lojalny na co mam dowody, to taką małą słabośc charakteru jestem wstanie wybaczyc ;)) aaa jak dobrze zauważyłeś na swoim blogu napisałam, więc jeśli wydaje ci się obrzydliwy to po co tu zaglądasz???..I nie żałądkuj się tak ;))P.S. a co do prawdziwości…no cóż tu się akurat mylisz, ale to akurat jest mało ważne, bo jeśli nas bezpośrednio coś nie dotyczy nie powinno nas interesować i chyba dałam tego wyraz w komentarzu w poscie i pod nim…Ty swoje oburzenie też wyraziłeś..masz prawo , ale myslę ,że na tym koniec tej watpliwej dyskusji ;)…

              Polubienie

  5. Dawniej w maglu kobitki komentowały życie innych. Z braku magla widać „atmosferka” przenosi się do drogich sklepików buuuuuuuuZawsze twierdzę – spróbuj zrozumieć, nigdy nie oceniaj – Pozdrawiam życząc dystansuuuuuuuuu do ploteczek i plot paaaaaaaaa

    Polubienie

    1. Och dystans to ja mam i to wielki…jestem chyba najmniej poinformowaną osobą w okolicy, ale niestety czasem nie da się czegos nie usłyszeć.To wieś…duża , ale wieś…A ja jestem tu osoba znaną…za to ja mało kogo znam ;)bo jestem z zewnątrz choć mieszkam już tu tyle lat…Nie lubie takiej wsi….Buziaki 🙂

      Polubienie

  6. A niech sobie zaciąga te kredyty i długi. Jej sprawa, jej kombinacje. Plotki sa czasem głupie, ale rzeczywiście masz rację, że lubimy liczyc czyjes pieniądze. „Ona dużo zarabia, a wczojęczała, że do kina nie pójdzie bo nie ma kasy. Co ona z tymi pieniędzmi robi??” Bardzo często to slyszę, tylko może zamiast kina czasem wstawia się cos innego. No cóż. Najpierw rozliczmy siebie ;o)))Ja np kupiłam dziś: książkę dla męża na urodziny, 2 razy Kinder czekoladki dla synków koleżanki, ciasteczka do kawy, PrincePolo (max) i wode mineralną. Hehehe W końcu stać mnie – hihihi (Szkoda, że to mąż mój zarabia tylko (narazie), a ja tylko dorzucam się z korków) Pozdrawiam Cie

    Polubienie

    1. Ja osobie już tyle słyszałam, lub o firmie , nawet o własnym ojcu który się tu wybudował ale nadal mieszka i pracuje w Dużym Mieście, pewnie i tak większości plotek nie znam , bo się nie interesuję…Największe zdumienie mnie ogarnęło, gdy gratulowano mi drugiego dziecka a ja wtedy jeszcze w ciązy nie byłam ;))Więc dystans mam do tych rewelacji na swój i na innych temat;).Uściski 🙂

      Polubienie

  7. Nic się tak dobrze nie liczy jak pieniądze bliźniego w myśl zasady , że nic tak nie cieszy jak bliźniego krzywda . A wszystko to powoduje zazdrość i czasem na szczeście pobożne życzenia by się komus noga podwinęła . Jestem od tego daleka , oj daleka . Pozdrawiam .

    Polubienie

  8. Miałam to szczęscie pracować z takimi osobami które nie lubiły plotek a mnie to nigdy nie pociągało może dlatego że nie znam w mojej miejscowości ludzi dokładnie bo nie mieszkam tu od urodzenia. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Ja mieszkam tu prawie 18 lat i też nie znam;))…Co do plotek w pracy , uwierz też nie toleruje i moje dziewczyny przynajmniej w mojej obecności tego nie robia..To co opisałam to taki przyklad „dzikiej satysfakcji” za kilka niemiłych sytuacji jakie moja Parcownicę spotkalo wcześniej od tej pani…;)) Uściski 🙂

      Polubienie

  9. Oj, lubimy się interesować… Dziwi mnie porównywanie sie z kimś z kim nie da rady. Mam koleżankę bardzo zamożną idrugą, która pracuje w szkole i strasznie przeżywa zakupy, czy remonty tej pierwszej. Po co ? Nie zrobię sobie ogrzewania podłogowego i łazienki dla każdego z dzieci – nie ma szans , to po co się truć? A te pytania” Skąd ktoś ma na coś pieniądze ? – A pracuje i haruje, to ma . Nie kradnie. To czemu ma nie kupić.” Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Moja Przyjaciólka wraz rodziną od lat jest w Niemczech jeszcze gdy RFN bylo…i strasznie mnie denerwowało gdy ktoś cos wspomniał ,ze im to się musi powodzić…Zawsze odpowiadałam , jedź , pracuj i zyj tam..Co innego zarobione tam pieniadze wydawać u nas…Zresztą nigdy nie lubiłam takich dyskusji..Uważam ,że każdy uczciwą czasem bardzo cięzką pracą powinien mieć możliwośc dostatnie żyć..Gorzej ,że u nas nie jest to oczywiste…ech..Uściski 🙂

      Polubienie

  10. Hi, hi, hi!!! Pięknie spuentowałaś historię ostatnim zdaniem. Rozbawiłaś mnie niesamowicie!!!Ale z drugiej strony… coś w tym jest, że lubimy liczyć cudze pieniądze…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s