Nienajlepszy czas…

Nie lubię listopada, nie najlepiej mi się kojarzy, i ta cała aura…Ostatnie dni też dały mi  w kość…fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, emocjonalnie…Najpierw przeczytałam słowa, których tak na dobrą sprawę się obawiałam. Za dobrze znam pewne sprawy, by nie mieć świadomości zagrożenia, dlatego tak mocno kibicuję i trzymam kciuki by się udało. Pewne rzeczy mnie dotknęły osobiście, więc mogłabym się wymądrzać przez swoje doświadczenie , ale i też bliskich, których to samo spotkało.Tylko po co?  Z wiarą przyjmuję decyzję i wspieram…I nie rozumiem tych, co wymądrzają się nie mając bladego pojęcia, nawet o sprawach oczywistych. Obojętnie na jaki temat. O ile mądrzej byłoby stosować się do zasady…nie wiem -nie dyskutuję…Tym bardziej nie pluje i nie oskarżam, nie oceniam…

Nigdy nie wyrzucałam komentarzy do kosza, po ostatnim „wyróżnieniu”  zrobiłam to …I choć nie uważam się za osobę pruderyjną, i choć mnie osobiście nie obrażały, to były jednak niesmaczne i myślę, że nie powinny zostać na tym blogu, na moim blogu. W końcu ja tu jestem gospodarzem, tak jak moi czytelnicy na swoich, i nikt z nas nie musi się tłumaczyć z tego o czym  i jak piszemy  i co usuwamy. W końcu nikt nikogo nie zmusza do czytania, a tym bardziej do komentowania…

W ostatnich dniach uświadomiłam sobie jednak, że ludzie mają problem ze zrozumieniem czytanego tekstu…Przerażające wręcz zjawisko…A ja ze zrozumieniem…niektórych ludzi…

………………………………………………………………………………….

W czwartek odebrałam Tuśki prawko, to są plusy małej mieściny, że mogłam zrobić to ja ;)) Więc dziecię osobiście pokonawszy 120 km z Dużego Miasta przywiozło mnie do domciu 🙂 Następnie przesiadło się do swojego autka i tyle Ją widziałam…Była bardzo uczynna w weekend: wszystkich gdzieś podwoziła, zawoziła, przywoziła…I tylko raz mi ciśnienie podniosła: dziś, gdy oboje z Miśkiem byli w miejscu gdzie komórki trzeba wyłączyć, nie włączyli po wyjściu, zajechali jeszcze do sklepu, więc spóźniali się już pół godziny a ja …no sami wiecie… wiem, wiem przesadzam, ale no  rodzicem jestem przecież ;))

45 myśli na temat “Nienajlepszy czas…

  1. Witaj. Na pewno chciał(a) byś się przekonać co sądzą o tobie inni ludzie. Teraz już jest to możliwe dzięki nowej stronie „Co o mnie sądzisz”. Załóż konto i czytaj co piszą o tobie inni! http://co.jor.pl/ – Wejdź tutaj i baw się z nami! Wyślij komu możesz, tak żeby każdy mógł się coś o sobie dowiedzieć.

    Polubienie

  2. Ehh…w Polsce to normalne, że ludzie nierozumieją czytanego textu:) Także mnie to juz zbytnio nie przeraża, bo wiem jacy są ci ludzie:/ A co do rodzicielstwa to dobrze wiem jak czuje się osoba „pilnowana” 😉 Jednak i do tego się przyzwyczailam:) Mama dzwoni do mnie często, bo mieszkam gdzie indziej. Czasem dzwoni, bo się martwi, a czasem poprostu chce pogadać:) Pozdrawiam:*http://mala-czarna-gitarka.blog.onet.pl/

    Polubienie

    1. Nie wiem czy to normalne, w końcu od najmłodszych lat uczy się dzieci w szkole czytania ze zrozumieniem, są testy…A mnie nadal przeraża ile słowa mogą wzbudzić agresji…Nie dziw się mamie, kontrolowanie czy pilnowanie to co innego niż zwykła wiedza co dziecko porabia i z kim..;).Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  3. Rzeczywiście, listopad może człowieka w depresję wbić. Zresztą, jak cała zimna, mroczna, mroźna i marazmem dla mnie przesiąknięta.Wiem dobrze co masz na myśli mówiąc, że ludzie nie rozumieją tego co czytają. Mnie też to w onetowskim polecaniu drażni: że wpadają jak po ogień, nie starają się w ogóle poznać autora i tylko mądrości zostawiają, bardzo wątpliwe czasem. I do tego tacy przypadkowi ‚wpadacze’ serio biorą każdą ironię, która spod moich palców wychodzi.

    Polubienie

    1. To chyba jedyny miesiąc tak przygnębiajacy i nadodatek źle mnie się kojarzy.Jeśli chodzi o „wpadaczy” a za razem „wypadaczy” to jeszcze pół biedy, gorzej jak sobie tacy czat urządzą lub jakieś śledztwo…pod „wnikliwie” przeczytanym tekscie…

      Polubienie

  4. Nie przejmuj się tym co pisza inni. Kasuj co chcesz, to Twój blog. Znam jedną osobę (wirtualnie), która przez takie obraźliwe komentarze i mejle które dostawała, zezygnowała z pisania bloga, bo się załamała (moze za dużo powiedziane). Wróciła po namowach, po parwie miesiącu. I juz sie nie przejmuje. Nie warto. Pozdrawiam Cie.

    Polubienie

    1. Ja się nie przejmuję, skasowałam bo nie chciałam mieć czatu o wątpliwej treści…;) Ale post zbiegł się z postrzeżeniami na innych blogach,ile jadu potarfi z ludzi wypłynąć gdy czują się bezkarni…I to mnie zdołowało…

      Polubienie

  5. nie wiem co to były za komentarze, ale … na pewno miałaś rację usuwając je… ja się wkurzam jak z digartu usuwają moje digarty, ale cóż… widać nie rozumieją co autor miał na mysli…ja tam zawsze na to jak na lato;-))i wstawiam kolejny, jeszcze bardziej denny … hihihi….i takie ładuję komentarze, ze sama bym siebie nie posadzała;-))całuję serdecznie… w pospiechu i biegu, ale … wpadam!

    Polubienie

    1. Świntuchowate 😉 na temat a raczej nie na temat ale nie obrażające autorki tylko tak ogólnie niesmaczne, ale mnie bardziej chodziło o to co się działo w tym samym czasie na innym blogu.Staram się raczej nie usuwać, nawet jeśli ja nie rozumiem komentarza ;)))..Buziaki i cieszę się ,że wpadasz :)))

      Polubienie

  6. Chciałbym uzbierać pieniążki na wózek elektryczny specjalnie przystosowany do mojego kalectwa, starczyłby by mi do śmierci. Jeśli by była taka możliwość to prosiłbym nawet o pożyczkę bezprocentową lub na malutki procent, bo w banku jest za duży.Chciałbym prosić o drobna sumę lub wskazać drogę, kto by mi pomógł i może w ten sposób udałoby mi się zebrać potrzebną kwotę Jerzy Jeżowski Poręby 18, 26-315 Poświętne; woj.łódzkie Tel. 0504-077-192 e-mail jurek18@op.pl Nr konta mBank nr rachunku 41 1140 2004 0000 3702 4214 9888 z dopiskiem wózek el. dla Jurka.Serdecznie dziękuje za pomoc ludziom dobrego serca.Mój blog: http://www.jurek48.blog.onet.pl

    Polubienie

    1. Wiem Paczuś, kiedyś to musialo nastąpić, ale ja usuwałam czat ze sprośnymi komentarzami nie na temat pewnie małolatów, gdzie indziej ludzie wypluwali swój jad…i to jest przerażajaće…Plaga…

      Polubienie

  7. ta…..czytanie ze zrozumieniem to zanikająca umiejętność…może czas przerzucić się na pismo obrazkowe?gratuluję Tuśce:)))i Mamie-żelaznych nerwów:))))))))

    Polubienie

    1. To dopiero byłby rysunki hihihi, słowa można wykropkować chociaż…;))A tak serio smutne to jest …Dzięki 🙂 chciałabym mieć stalowe nerwy, cwiczę cały czas ;))Buziakuję mocno :***

      Polubienie

  8. Oj, też mnie kiedyś „rozgrzały” komentarze bez sensu, od osób nie znajacych mnie i wogóle takich, których nie mam potrzeby gościć u mnie na blogu. Przeraziło mnie ile niedobrych i złośliwych ludzi jest dookoła.Nos do góry. A może zamontuj Tuśce GPS w autku ;-P Nie dziwię ci się, bo ja jak kilka razy prosiłam siostrę albo Miśka o odebranie dziecka z przedszkola autem, to czekałam jak na szpilkach ( a oni jeszcze po lizaczki wstąpili – hahaha ) Uuuu….Przytulam mocno

    Polubienie

    1. A moi po chipsy hihihi ;)), dostali burę szczególnie Misiek i wykład na nastepny raz ;)), nie panikowałabym gdyby nie dziadek , który czekał na Tuśkę by zabrać Ją do domu, do szkoły,wprawdzie myślała ,że już pojechał więc się nie spieszyli ;))Co do komentarzy…czytając czy u siebie , choć jeszcze takich nie było co by mnie rozgrzały do czerwonośći( u mnie ), ale wiem ,że wszystko przede mna bo to jakas plaga, czy u innych jestem zszokowana ile złości , czasem podłośći z ludzi wypływa…Buziakuję i też przytulam 🙂

      Polubienie

  9. Bo ten listopad zawsze taki ponury jest….Już grudzień ze sniegiem i szczypiącym w nos mrozem byłby lepszy.Ale co tam, każdy kolejny dzień przybliża nas do wiosny :)))) Buziaczki :)))

    Polubienie

    1. Jestem zszokowana, zniesmaczona i…przerażona tym jak szybko oceniają, wyrokują przekonani tylko do swoich racji…I ten brak szacunku do człowieka…I wiesz co? to nie tylko anonimowośc na to im pozwala, ja wiem ,że większośc z nich tak zachowuje się w realu.Obserwuję tu na swoim małym poletku jak szybko ludzie oceniaja innych, jak lubią tarzać się w błocie…rzucić kamieniem…

      Polubienie

  10. dlatego mam mieszane uczucia odnosnie lansowania przez onet niektórych postów…własciwie zauwazyłam ,ze dla wiekszosci poleconych blogowiczów skonczyło się to zdenerwowaniem ,nalotem i atakiem gburów…watpliwe wyróznienie…Pozdrówcia Roksi

    Polubienie

    1. Dla mnie to ,że Onet coś wypatrzy jest możliwośćią podyskutowania z szerszym gronem, to ,że więcej wpada przez jakis czas małolatów z tekstem zostaw komcia ,moze jest upierdliwe ;)) ale nieszkodliwe.Czasem ktos zatrzyma się na dłużej i mam okazję poznać nową fajną blogowiczkę lub blogowicza…Najgorsi są Ci którzy potrafią zasiać ferment, podjudzają , obrażają ..Nie każdy potrafi sobie z tym poradzić..Ja gdy widzę ,że jestem w polecanych mam mieszane uczucia, bardziej takie na nie…niż na tak…Ale taka jest cenna pisania w necie..Buziaki :**

      Polubienie

      1. Roksi,Ty piszesz bardziej refleksyjnie,bardziej prowokujesz do rozmowy,masz rację,ze w takim przypadku moze rozkrecic się szersza dyskusja.Ja tez dzieki poleceniu mnie znalazłam pare osób które zostały na stałe i należa do mojego scisłego grona.Jednak teraz to grono zupełnie mi wystarcza,juz ledwie wyrabiam z czasem na rewizyty.Dlatego uwazam,ze w ustawieniach bloga powinno byc okienko do odhaczenia czy chce byc lansowana czy nie.Moze powinni o wystawieniu do poleconych uprzedzic,bo na prawde wiele osób jest z tej pozniej nadmiernej ilosci gosci niezadowolona….Zwłaszcza ci,którzy chca byc anonimowi…Buziaki

        Polubienie

        1. Dokładnie , zawsze mam stracha, bo chcę być anonimowa mimo ,że tak wiele faktów podaje z własnego zycia…Jednak mieszkam na wsi, gdzie juz net jest pod każdą strzechą ;)) jednak nie pod każdą mieszka życzliwość….Buziaki :***

          Polubienie

  11. Jest cos takiego jak „analiza i interpretacja tekstu”. Czasami zdarza sie, ze czytelnik w ogole nie zrozumial , co „autor mial na mysli” lub wrecz blednie ocenil intencje piszacego. Bywa i tak. Ale nie ma sie czym przejmowac. Ty jestes Gospodynia i Wlascicielka tej strony i mozesz z komentarzami robic to, co zechcesz. Co do listopada to mnie rowniez nastraja jakos nostalgicznie. Chyba to taki specyficzny czas. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Tylko czemu to niezrozumienie, które w końcu może się przydarzyć kazdemu obracane jest w atak? Tego ja zrozumieć nie moge…Ja się nie przejmuje ..:))) czasem tylko jestem przerażaona tą plaga…Uściski 🙂

      Polubienie

  12. I chyba właśnie dlatego, że jesteś rodzicem, jesteś z Niej dumna!A co do problemów, to zawsze można znaleźć jakieś wyjście, lepsze lub gorsze, ale faktycznie przykro jest, gdy inni Cię(Nas) nie rozumieją. Ja z nadzieją chce przeczekać ponurą i deszczową jesień, popatrzeć na śnieg i w końcu doczekać się delikatnej i zielonej wiosny!

    Polubienie

    1. Czasem nawet nie chcą z góry zakładając swoją tylko rację i słuszność osądu…Jedno jest pewne, wiosna na pewno przyjdzie tylko trzeba na nia cierplwie poczekać ;))

      Polubienie

  13. Mój blog poświęcony jest osobom, które potrzebują pomocy, rady, wsparcia, a czasami zwykłego wygadania się:) stworzony z myślą o ludziach, którzy czasem nie mają z kim porozmawiac chcę, by otworzył ludziom oczy na to, że dookoła nas są ludzie, którzy szukają kogoś, kto poda im rękę:)jeśli będziesz potrzebowac kiedyś pomocy, będziesz miec jakies zmartwienie, zawsze możesz do mnie napisac:)pozdrawiam cieplutko:) http://www.lati99.blog.onet.pl

    Polubienie

  14. Biedna… Współczuję zamieszania i bałaganu… Dobrze, że dajesz dziecku jeździć. Nad umiejętnośvciami trzeba wciąż pracować! Nad własną wyobraźnią też… ;-D

    Polubienie

    1. Własnie dyskutuję w tej chwili z Tuśką na gg o zabraniu przez Nia samochodu do miasta..Ona argumenty za ja przeciw ;)) Co do zamieszania , to zbiegło sie z zamieszaniem na innych blogach i stąd też ten post….

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s