Jesiennie w duszy…

Za oknem szaro, siedzę w pokoju gdzie okna są naprzeciwko siebie. Z mojej  lewej strony widzę już ogołocone drzewa,  tylko świerki jeszcze niezbyt wysokie zielenią się. Z prawej dwie lipy…dziwne, bo cały szpaler na ulicy prawie bez liści, a te przy moim płocie jeszcze  całkiem ubrane w zielono-żółte odcienie. Ponuro, śnieg stopniał, teraz tak jakby mżyło.. Cisza…kubek z gorącą kawą na biurku i odgłos stukotu palcami w klawiaturę, z pokoju niżej dochodzi cichutko muzyka. Moja Przyjaciółka wczoraj powiedziała, że dziwna, inna ta Jej wizyta niż dotychczas. Taki czas…gdzie człowiek na każdym kroku w melancholie wpada. Tuśka jadąc ze mną samochodem, powiedziała…tylko żeby się nie zamyślać. Więc jedziemy do Dużego Miasta, do dziewczyn, by spędzić wieczór na pogaduchach przy winku, rozpędzić na chwil kilka ten melancholijny nastrój. Nacieszyć się sobą na jakiś czas, by znowu zatęsknić…Nabrać energii na poniedziałkowe zmagania…z codziennością.

A codzienność…no cóż,  znowu czy słońce, czy deszcz, czy śnieg droga do szpitala. Miśka na rehabilitacje minimum przez 3 tygodnie wozić. Rozwiązać problem szkoły…ech…

26 myśli na temat “Jesiennie w duszy…

    1. łokropnie est , wczorajszy wieczór to pwrót w ulewie …ech a dziś nadal smetnie i mokro ,ale za kilka godzin spotkanie z kolezanka zza oceanu, którą niewidziałam dobrych kilkanascie lat…Uściski 🙂

      Polubienie

    1. Bardszo był udany..Zlot u mnie za 3 tygodnie, czyli powtórka z rozrywki ;)) A dziś następne spotkanie po latach ech , no fajnie jest co tam chlapa ;))

      Polubienie

    1. To ja mam rewelacyjne 11 stopni, troszkę brakuje do moich standartów , ale w porownaniu z innymi częsciami kraju to usmiech na twarzy i mokre nogawaki 😉

      Polubienie

  1. No i która z Was zasiadła za kierownicą? Moja już mnie podwozi ale to chyba tylko dlatego, że nie posiadam prawa jazdy. Buziaki dla obu „kierowniczek”.

    Polubienie

  2. Jesien ma to do siebie, ze wprowadza jesienne nastroje. Niby sie cieszymy, ze jest tak kolorowo, ze mozna pobyc w domu- kiedy na zewnatrz pada deszcz, a jednak… wnosi tez troche zadumy, nostalgii. Dobrego dnia zycze i doborowego towarzystwa!

    Polubienie

    1. Doborowe, sprawdzone już od lat…To jak rodzina , której nie mam , bo brak u mnie siostry czy brata ;)…A jesień no cóz taki urok w sobie ma :)) Uściski 🙂

      Polubienie

  3. ło fuuuuuj…za oknem jakas paskudna aura,ze nawet kimus słynący z akceptacji kazdej pogody i tolerancji dla kazdych pogodowych ekscesów -jest niezadowolony i takiej burej komorze mówię NIE!!!!!Na szczescie włączam tv a tam programy wyborcze naszych polityków,tacy wszyscy pogodni,.serdeczni….usmiech wraca:ppppppp

    Polubienie

  4. Strasznie nie lubię tych moich melancholijnych zapaści.Czasem nawet nie mam siły bronić się przed nimi. Dobrze, że zawsze mijają. Życzę zdrowia dla synka i więcej takich babskich ploteczek :)))

    Polubienie

  5. …miłe spotkania i babskie pogaduchy to dobry sposób na jesienne melancholie… a codzienność też się ułoży, gdy tylko rehabilitacje dadzą efekt to i uśmiech powróci, czego życzę Wam z całego serca… Słoneczne uśmiechy i ciepłe myśli przesyłam… :-))) Luna

    Polubienie

    1. Dziękuję Luneczko…:) ja myślę ,żę się ułoży w końcu nie taki diabeł straszny..listopad jest co roku i zawsze da się przeżyć ;)) Buziaki :**

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s