Rano kawa to podstawa ;)

Szybki prysznic i z mokrą głową stoję przed lustrem…Zapalam światło i…no! Cholewka przecież dziś środa nie piątek. To w piątek miało nie być pół dnia światła, a było…hmm. Dla pewności próbuje zapalić w innym pomieszczeniu…Guzik. No cóż…pralki nie nastawię, zmywarki też nie, o prasowaniu wcale nie myślałam, na pocztę pojadę jak mi włosy wyschną, a mam dość długie więc..komputera nie włączę grrr, niczego nie posłucham…Zbiegam na dół, by zaparzyć sobie kawę. Cholewka! Czajnik elektryczny odpada, kuchenka wprawdzie gazowa, ale z zapalnikiem elektrycznym …No i problem, w domu nie mam zapalniczki i nawet jednej  złamanej zapałki…Dzwoni komórka…To Przyjaciółka chce się poradzić co Tuśce kupić na urodziny. Jakoś nic mi do głowy nie przychodzi, pyta się, czy jestem w domu, to zadzwoni na domowy. No tak jestem przecież uziemiona. Czekam na ten telefon, a tu znowu ona na komórkę z pretensjami, że nie odbieram. Cholewka! przecież prądu nie ma…Ale co tam prądu. KAWY nie ma! Sam fakt już mi ciśnienie podniósł…Bo ja bez prądu mogę, ale bez kawy??

Reklamy

40 myśli na temat “Rano kawa to podstawa ;)

  1. Przypomnialam sobie, jak kiedys w pracy na dyzurze zachcialo mi sie kawy. Niestety, kolega mial tylko ziarnista,a nie bylo mlynka.wobec tego wkladal kawe miedzy kartki papieru i tlukl ja mlotkiem. moze nienajlepsza, ale zawsze cos :)))) … no i to poswiecenie kolegi :)))) Pozdrowka

    Polubienie

    1. No to szczęście , bo na czym byś stukała ??Bez prądu dłuższa chwilę można żyć idzie się przyzwyczaić ale bez kawy….ech….każda minuta to wieczność ;D

      Polubienie

    1. Okazało się ,że ja się ruszyłam ;DDD po zapałki do sklepu by w końcu włączyć gaz i pochwili poczuć ten cudny aromat zaparzonej kawy ..Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

  2. To tak jak ja!!! Jak wstaję rano to pierwsze co robię sobie kawę, tak na pusty żołądek i bez umycia zębów:/ A jak nie, to zaraz mnie głowa zaczyna boleć! To się nazywa uzależnienie :PPozdrawiam

    Polubienie

    1. Dokładnie tak jak ja , a jak raz wlazłam najpierw pod pryszcnic to okazało sie że ze szybkiego wypicia kawy nici…Nic to zwilgotnymi jeszcze włosami pognałam do sklepu kupować cale wielkie pudlo zapałek!!!

      Polubienie

  3. He, he…..bez kawy to ja tez nie moge, ale bez pradu chyba jednak tez nie, bo jak wlaczyc ekspresik, albo czajniczek?Czlowiek to juz chyba jakas kaleka cywilizacyjna jest 😉 Pozdrawiam :)))

    Polubienie

    1. No wlasnie bo nawet kuchenka na gaz zapala sie elektrycznie, a patent na zapalanie np swiec mam taki ze biore patyczek od szaszlykow zapalam od palnika kuchennego i zapalam swiecei niepotzrebne mi sa zapalki ani zapalniczki do czasu….gdy wylaczą prad…

      Polubienie

  4. Mnie niedawno popsuła się zapalrka do gazu. Zaglądam w pewien zakamarek szukając zapałek… i są! Jaka byłam uradowana. Wyleżały się ale mimow szystko strzelały ogniem jakby w końcu rade, że mogą się przydać :-))Powtórzę, następny razem daj znać, dostarczę na czas i na pewno :-))

    Polubienie

    1. Ja tez mam takie miejsce ale odkryte przez mojego tate , ktory notorycznie mi te zapałki wynosi i nie przynosi, az e ja z nich korzystam raz na ruski rok bo mam inny patent na zapalenie np swiec to nie sprawdzam czy one tam caly czas tkwia…I jak to w zyciu bywa kiedy sa potrzebne to ich nie ma…Dam znac jakby co :)))

      Polubienie

    1. Ja tez tak kiedyś jak ekspres nastawilam to caly dzban piłam…ale u nas dosc czesto prad kiedys wyłaczali i się przedstawiłam jednak bez porannnej kawy to nie da rady…więć w końcu poszłam po te zapałki i mam całe wielkie pudło !

      Polubienie

    1. Z gazem też nie za wesoło bo mam na butlę i już nie raz bywało ,że obaid na raty był gotowany , dopóki jakiegoś faceta nie dorwałam by mi ją przynióśł i podłączył….A zapałki pochowałam w różnych miejscach teraz tylko zapamiętać , bo okazało się już po fakcie ,że jedne sprytnie ukryłam przy kominku i jak teraz sprzatałam to je odkryłam, ;D

      Polubienie

    1. W pierwszej chwili człek sie łapie za to co nie wymaga prądu a okazuje się ,że nie miał na to czasu i nawet zadowlony jest , ale z każda nastepną godziną brak prądu coraz bardziej doskwiera …

      Polubienie

  5. O, tak poranek bez porannej kawy- to juz ciezko. Ja tez kawoszka jestem „pokoleniowa”. U mojej babci moglo w latach 80 -tych nie byc slodyczy ( ba! masla nawet!) , ale kawa musiala byc. A teraz ja kontynuuje ta tradycje rozpoczecia dnia od filizanki aromatycznego napoju.

    Polubienie

  6. o boszzz… to musialo byc straszne :o) … i jak tak pomsle to tez bylabym calkowicie uziemiona… bo kuchenka u mnie elektryczna i wszystko inne tez… juz nie wspomne o piecu do wody… co prawda leci na olej ale prad tez mu potrzebny…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s