12 września…

19 lat temu powiedziałam TAK, przysięgając miłość, wierność i że nie opuszczę aż…Przysięgę dotrzymuję i teraz po tylu latach chyba bardziej w nią wierzę niż wtedy jako młoda dziewczyna w białej sukience.

18 lat temu na świat przyszła Tuśka. O 22.38 wyciągnęli z brzucha i dopiero zobaczyłam Ją na drugi dzień. Śliczną, z długim lokiem nad czołem…Była, jest najcudowniejszym prezentem w rocznice ślubu. Dziś wedle prawa wkracza w dorosłość, ale tak naprawdę dla nas rodziców zawsze pozostanie dzieckiem. Tyle chciałabym Jej życzyć, spełnienia pragnień, marzeń i osiągnięcia wytyczonych celów. Ale tak naprawdę to w życiu najważniejsza jest miłość. Ktoś, kto pokocha z całego serca, obdarzy zaufaniem i szacunkiem. Stanie się partnerem i przyjacielem. By sama mocno kochała. Reszta przyjdzie sama lub przy ciężkiej własnej pracy w zależności od obranych celów. Bo chcieć to móc i nawet jeśli się błądzi, to jednocześnie się uczy. A miłość po grobowe deski….zbyt rzadko się zdarza…

Reklamy