Jak daleko…

Jak daleko może upaść jabłko od jabłoni? Myślę, że to zależy od wielu czynników. Przede wszystkim czy drzewo zdrowe, dorodne czy też chore, zżerane przez szkodniki. A wtedy jeszcze rosnące na nim owoce zjada robak. A gdy już spadnie, to czy mocno lub w ogóle się poobija. Bo czasem z drzewa owoc padnie na podatny  na zepsucie grunt, a czasem od turla się daleko od zżerającego go robaka na drzewie. Więc nie ma reguły i tak naprawdę to od samego owocu zależy, jak potoczy się jego los. Jednak z obserwacji otoczenia wydaje mnie się, że łatwiej, szybciej ulec zepsuciu niż jego proces zatrzymać. I nie wiem, dlaczego tak jest, że młodym łatwiej zejść na złą drogę niż ze złej wrócić na dobrą.

W mojej wsi huczy od plotek. Zaginął młody człowiek, miał właśnie rozpocząć studia. Pochodzi z rodziny gdzie alkohol, awantury to chleb powszedni…na zewnątrz udawanie, że wszystko jest w porządku. Spokojny, uczynny, zawsze dobry uczeń.Teraz okazuje się, że wdał się w nielegalny hazard, narobił długów, oszukał kilku uczciwych ludzi w tym i księdza i najprawdopodobniej uciekł za granice przed mafią. Zgubiły go łatwe pieniądze…Drugi przykład: tak ze zwanego dobrego, zamożnego domu. Przerwane studia i czas spędzany przy kuflu piwa w okolicznych barach i dyskotekach, często przy tym jakieś drobne rozróby…Pracuje w firmie ojca, którego notorycznie okrada…I trzeci przykład: rodzina patologiczna  9. dzieci. Dwoje tylko z nich założyło rodziny, uczciwie pracuje i tak stara się żyć. Pozostali…szkoda słów…

I tak mogłabym sypać przykładami z mojej dużej, jak na wieś, ale tak naprawdę niewielkiej osady ludzkich istnień. Kiedyś tu wirtualnie zastanawiałam się jak wychować syna dla innej kobiety.Teraz  jako matka 14-latka zastanawiam się jak to zrobić dla społeczeństwa.Na razie jeszcze mocno trzyma się gałęzi na  bardzo dorodnym zdrowym drzewie…ale co będzie, jak spadnie? Bo spaść musi…przecież…

26 myśli na temat “Jak daleko…

  1. Rodzina jest podstawa- fundamentem. Ale duzo tez zalezy od tego- kogo pozna pozniej, kto mu zaimponuje, zafascynuje, kto bedzie czy juz jest jego autorytetem. Nic na sile. Musisz wierzyc, ze wszystko bedzie dobrze i ze „madre drzewa wydadza madre owoce”. A ze owoce spasc musza i czesto poturlac sie daleko- takie zycie drzew i ludzi. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Wczoraj akurat oglądałam fragment programu, gdzie kobieta jako małe dziecko nie zaznała miłości tylko odrzucenie, ale potrafiła zbudować i nauczyc sie jej, oddac swojemu dziecku.Bo jesli sie bardzo chce to nawet gdy fundament legnie w gruzach , można od podstaw stworzyc solidny budynek…Łatwiej jednak budować gdy ma się solidna podstawe…Nic na sile to fakt, najwazniejszy teraz jest czas, czas poswiecony na rozmowy i dyskusje i wiara ,ze jak juz sie poturla to sie mocno nie poobija…Usciski 🙂

      Polubienie

  2. To bardzo trudne pytanie.Mysle,ze sporo matek je sobie zadaje i zwyczajnie sie martwi co bedzie, jak dziecko ulozy sobie zycie, z kim…Chcemy jak najlepiej i tylko pozostaje nam wierzyc ,ze sie uda, chociaz jest coraz trudniej.Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Jakim bedzie czlowiekiem…na razie widze ,ze jest wrazliwym, ale tez i pyskatym forsujacym swoje zdanie. Njawazniejsze ,zeby byl uczciwy…wobec innych i siebie. Uściski 🙂

      Polubienie

  3. No co zrobi …poturla się a potem go piękna panna zje albo postawi na stole i będzie pieścić i głaskać :)…Nie martw się na zapas :)))

    Polubienie

    1. Nie ma gotowej recepty, nawet jesli się błędo nie popełnia ,zawsze szuka się winy w sobie ,a czasem jest tak ,że nie mamy wpływu choc tak bardzo chcemy, na szczęście to skrajne przypadki, oby nasze rodziny omijały łukiem ..:*

      Polubienie

  4. No coz… niechby byl gornikeim, ale uczciwym i pracowitym…dobrym czlowiekiem… Tylko jak tego dokonac kiedy wokolo… no szkoda slow… Mimo wszystko mysle, ze dzieci czerpia wzorce z domu… To tylko jednostki potrafia sie uwolnic od tych wzorcow… jesli sa zle… i jednostki schodza na zla droge po upadko z drzewa… generalnie… przekazujemy z pokolenia na pokolenie…

    Polubienie

    1. Tak wszyscy czerpiemy z domu, czasem zapominamy czasem modyfikujemy, ale coraz częsciej to jednak środowisko w jakim musimy zyc nas kaszatltuje i jesli nie ma sie silnego kregoslupa….ech…

      Polubienie

  5. Ot, odwieczne dylematy rodziców nastoletnich dzieci. W dużym stopniu wiele zalezy od tego, co dzieci wynoszą z rodzinnego domu, jakie wartości zostaną im wpojone i w jakim środowisku przebywają poza domem.Spaść musi, bo to jest kolej rzeczy, tylko gdzie spadnie??? Pozdrawiam cieplutko:)))www.tylko-sobie.blog.onet.pl

    Polubienie

  6. A wiesz co, ja z własnego doświadczenia, mogę powiedzieć tylko tyle, że jeżeli rodzice, dali dziecku mocny psychicznie, kręgosłup moralny, to jabłko stanie się dojrzałe i świetnie pokieruje własnym życiem czerpiąc z doświadczeń rodziców- tych, które jego też ukształtowały :))) :*

    Polubienie

    1. To prawda, ile razy ja odnoszę sie do podstaw mojej rodziny i wartości…I tego uczę swoje dzieci…Jednak patrzę z przerażeniem jak środowisko zewnętrzne szybko może zburzyć…Kręgosłup się kształtuje,nawet całew życie ale i cechy charakteru na które nie mamy wpływu czasem w tym przeszkadzają… :**

      Polubienie

  7. Myślę, że wystarczy dawać przykład i wychowywać zmiłoscią… Jeśli dziecko ma dobre wzorce, to zazwyczaj samo zaczyna samodzielnie myśleć w przyzwoitych kategoriach… A jeśli się stoczy… To boli, ale to już od rodziców nie zalezy. Rodzice nakierowują, ale jabłko i tak wybiera, gdzie się poturlać

    Polubienie

  8. Chyba pozostaje nam – matkom tylko obserwować i czekać w gotowości gdy dziecko będzie miało problem, albo będzie chciało pogadać…. I wlać do głowy możliwie jak najwięcej zdrowego rozsądku. Z resztą same sobie poradzą .

    Polubienie

    1. Wiesz, tak własnie sobie uzmysłowiłam na podstawie starszej córci ,że najważniejsze to chyba stworzyć taką wieź by chciało pogadać, zawsze…Wtedy złe sygnały szybciej się wychwyci, łatwiej się zaobserwuje…Z córcią mnie się udało…teraz czas próby nastał z Miskiem …

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s