Niecierpliowść…

Chwila nieuwagi i Anioł Stróż znowu miał pełne ręce roboty.Czasem się zastanawiam czy nie nadużywam jego cierpliwości. Sama niecierpliwa ostatnio ją właśnie ćwiczyłam. Na fachowcach…od okien i komputera. Z miernym skutkiem, bo to ona była przyczyną tego, że w ułamku sekundy mój samochód znalazł się na drzewie…Jeżdżę bez pasów , ale na szczęście dopiero co się rozpędzałam i obie poduszki wystrzeliły…To było wczoraj…hmmm piknie mi się tydzień zaczął, nie ma co. Okna wprawdzie wykończone , rolety nawet wiszą, komp zrobiony, choć sprzęt do drukowania, kopiowania i skanowania nie działa i licho wie dlaczego, samochód rozbity…ale ja żyję i pewnie nadal cierpliwość będę ćwiczyć…Oby już tylko nie Anioła Stróża…

22 myśli na temat “Niecierpliowść…

  1. Roksanko..ale napewno nic Ci nie jest????raany Kobieto-kocha Cię ten Anioł:)a na skaner i tą resztę weź sposobem-obraź się,nagadaj potem poprzytulaj-zadziała:)))buzialkuję całą 5:))

    Polubienie

    1. Nic…szczęka mnie trochę boli bo poducha jakaś twarda i ogólnie taka poobijana ale bez siniaków..Konsulltację z lekarzem telefoniczna przebyłam…nie zwracam, senna nie jestem więc ok…Drzewa szkoda, bo to „moja ” lipa była…stoi teraz odrapana ;D…Buziakuję i ja:****

      Polubienie

    1. Tak niedawno pisałam o „moich ” lipach i gdzieś komentowałam ,że jednak jestem za by drzewa rosły przy drodze…no cóż nadal pozostaję przy tym zdaniu , bo to nie drzewa wina….

      Polubienie

  2. Boze, dobrze ze to sie tak skonczylo,az mi ciarki przeszly po plecach!!!Zapinaj pasy, bo warto.Mam juz taki odruch,ze pasy zapinam automatycznie i nie umiem inaczej jezdzic.Pozdrawiam :)))

    Polubienie

    1. Nie powinnam sie tu wypowiadać na temat pasów…wiem ,że trzeba i…no własnie, ostatnio nawet wymyślilam ,ze poprosze siostre meza o wypisanie ,ze moge jezdzic bez by nerwowo nie zapinac gdy drogowke widze, teraz byc moze sie zastanowie…Jedynie konsekwentnie pasazerow pilnuje by to robili…wiem…ech , ale pasy akurat tu nie miały znaczenia…

      Polubienie

  3. …o rany, Roksanko… wchodzę tu po miesiącu i co czytam?… Aż mi ciarki przeszły, Roksanko, całe szczęście, że nic Ci nie jest… Uśmiecham się do Twojego Anioła, bo jest cudowny i zasłużył na nagrodę… Buziaczki kochana i uważaj na siebie, pasy zapinaj, ja też chyba zacznę… :)))

    Polubienie

    1. O tak…chętnie bym Go sama wyściskała…Akurat tu pasy nie miały znaczenia, bez nich wyskoczyłam z samochodu jak z katapulty, bałam się ,ze może sie zapalić..Ale myślę ,że jednak trzeba zapinać, bo przy większej prędkośći mogło by być inaczej .Idę teraz do Ciebie :*

      Polubienie

  4. O Wielki Boze!!! Roksanno!!!! Ty juz wiecej nie wystwiaj na pokuszenie tej cierpliwosci Aniola ani niczyjej!!!! Uwazaj na siebie!!!!! Alez mnie wystraszylas… Bo gotowam doniesc gdzie trzeba zeby Ci prawo jazdy zabrali jak nie bedziesz dbac o wlasne zycie:-)) No dobra… zartowalam…ale boje sie nie na zarty teraz…. Buziaczki….

    Polubienie

    1. Misiu , sama się wystraszyłam…sięgałam tylko po papiery, które zostawił mąż na przedniej szybie , samochód duzy..odległość…ech ułamek sekundy i nie wiem jak się stało…Myślę ,że ja i bez prawa jazdy bym jeździła…tu sie bez samochodu nie da..juz drugi dzień jestem uziemniona i podwożona , ale dziś rano na podwórku mąż zostawił samochód , który już sprzedał bym w końcu mogła sama pojechać…Buziakuję i ja :*

      Polubienie

    1. Nie popieram…Akurat w moim przypadku nie miały znaczenia bo na liczniku może dopiero miałam 60 , w końcu dopiero co z bramy wyjechałam i teren zabudowany…

      Polubienie

  5. az mnie ciarki przeszly… dobrze, ze nic Ci sie nie stalo… dobrze czuwa ten aniol nad Toba… u mnie w aucie nie da sie bez zapietych pasow jechac… po chwili tak niesamowicie piszczy, ze mam juz wyrobiony odruch zapinania sie… zanim to zacznie wyc ;o) …

    Polubienie

    1. To jest swietna sprawa z tym piszczeniem, u mnie tylko piszczy gdy o swiatlach zapominam.Wiem ,ze ciezko bedzie mi zapamietac o pasach, szczegolnie gdy wsiadam tylko na chwilke by gdzies podjechac jak to mialo miejsce wlasnie teraz…

      Polubienie

Odpowiedz na kawowajulia@poczta.onet.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s