Znajomości…

Dobrze je mieć. O ile łatwiej i szybciej osiąga się cel. Czasem bez nich to jak głową w mur. Coś, co wydaje się nie do załatwienia, nie do osiągnięcia nagle przy  ich pomocy osiągalne jest. Znajomości…Różne są…I chyba nie ma osoby,  która by nigdy w życiu z nich nie skorzystała. A może się mylę? Ja tobie, ty jej, ona jemu a on mnie i tak kręci się…Bo tak ten świat złożony jest…Znajomości…Nie zawsze to uczciwe jest, bo czasem jeden korzysta  gdy drugi traci. No cóż, niby normalne- w przyrodzie zdarza się, że silniejszy, sprytniejszy wygrywa…kosztem słabszego, więc w życiu też. Ale przecież nie tylko tak jest, czasem więcej zysków niż strat. Więc ja myślę, że jednak warto je mieć 😉