Niebo do wynajęcia…

Czy jest Niebo do wynajęcia? Potrzebuję od zaraz…

Krążące  wokół  mnie skomplikowane  historie miłosne …Te nastoletnie i te bardziej dojrzałe, przywołały falę wspomnień…Moich osobistych. I doszłam do wniosku, że jakoś blado wypadam na tle ostatnich wydarzeń  bliskich i mniej bliskich mi osób. Albo nie kochałam tak mocno i ślepo, nikt mnie nie zranił dogłębnie i mam nadzieję, że ja swoim odejściem też nie… W końcu nadal się przyjaźnimy, a córeczka nosi moje imię…Kiedyś myślałam, że były fajerwerki i wielkie emocje, ale gdy patrzę co się wokół mnie dzieje to zblakły te wspomnienia…A może dlatego, że są to już tylko wspomnienia?

Zmęczona już jestem tym wszystkim..Kocham ,więc martwię się…to nieuniknione jest.

Więc kawałek Nieba potrzebuję na jakiś czas, by się zatopić w jego bezchmurnym błękicie, zapomnieć i nie myśleć … i na dłuższą chwilę „włączyć opcje wyłącz się ”

Czy ktoś takie niebo zna?