Stół…

Już niedługo wszyscy zasiądziemy przy nim. Pięknie nakryty i suto zastawiony, ale nie to się przecież tak naprawdę liczy. Bo te chwile tak rzadkie są w moim domu, kiedy właśnie wszyscy razem, bez pośpiechu zjadamy wspólny posiłek. Więc tym cenniejsze…

Jak przez mgłę pamiętam duży, drewniany stół, który stał w kuchni. I nie pamiętam spożywanych przy nim posiłków, tylko moje budowle z drewnianych klocków i zapach…pieczonych jabłek .Gdy zamieszkaliśmy w bloku, to przy małym kuchennym stole w niewielkiej kuchni codziennie przy obiedzie spotykała się nasza niewielka trzyosobowa rodzina…plus pies. Najczęściej właśnie przy nim były poruszane  ważne i te błahe sprawy…W swoim obecnym domu też mam stół, stoi w pokoju i tylko od święta służy temu, do czego został stworzony. Na co dzień rzadko spożywamy wspólnie posiłki, zawsze tak było…Czasem w kuchni, czasem przy małym stoliku przed TV, lub na tacy trzymanej na kolanach. Kiedyś strasznie mnie to denerwowało, że czteroosobowej rodziny nie mogę zebrać na wspólny posiłek. Dlatego bardzo sobie takie chwile cenie, gdy nikt  nie spieszy się, by wstać i pognać do swoich obowiązków a rozmowy leniwie się toczą …

Więc już niedługo wszyscy zasiądziemy  przy” Stole nakrytym wiosną „…

Reklamy