Lubię deszcz o ile nie pada ciurkiem przez dwa dni…

Lubię popatrzeć sobie na uderzające krople o parapet i smugi wody spływające po szybach…

Ale wątpliwa to przyjemność gdy dopiero co umyło się okna…Dzis wyszło słońce i widać smugi od deszczu…Wzięłam ścierkę i starłam..nie ma śladu…czyste szkło…

Niestety słów rzucanych z emocji nie da się zatrzeć, łzy je nie zmyją, one na jakiś czas zapadają w sercu…

Czemu to zawsze bliscy obrywają za to ,że ktoś obcy wbija nam szpilę?

Reklamy