Bezsilność….

Mam ochotę bić na oślep…

z bezsilności…

Czemu jest tak ,że gdy przychodzi już równowaga wystarczy kilka słów by wszystko zburzć??..zdeptać…

I na nowo trzeba układać porozrzucane puzzle życia…

niektóre już nigdy nie wskoczą na swoje miejsce…są zbyt zniszczone, uszkodzone…

Mam ochotę bić na oślep…

A mogę tylko przykleić sobie uśmiech…na kropelkę…

i czekać…

………………………………………………………………..

Chciałabym przespać..ale nie da się więc pospaceruję sobie po Waszych blogach…i nabiorę enrgii …do walki…

Życzę wszystkim udanego słonecznego weekendu:)

 

Reklamy