Zakochać się jeszcze raz….

Miłość to najpiękniejsze uczucie, jakie podarował nam los…Wyczekiwane, wymarzone, wytęsknione…Miłość zawsze przychodzi, czasem spadnie na nas niespodziewanie i uderzy jak grom z jasnego nieba…Czasem niespostrzeżenie rozgości się w naszych sercach, dając malutkie znaki, że już jest i czeka…Bywa też niespełniona, nieszczęśliwa albo burzliwa…Jest piękna jednak tylko chwilami, a na co dzień wymaga ciężkiej pracy…Bo zakochanie mija, ten chyba najcudowniejszy stan nam podarowany nie trwa przecież wiecznie…Ale to za nim tęsknimy najbardziej…Czasem codzienność nas przytłacza, przewidywalność zachowań, reakcji, szara rzeczywistość…Brakuje nam koloru, pikanterii tego szybszego bicia serca…Tęsknimy, marzymy…i narzekamy…A wydaje się to takie proste…odkurzyć to co przykurzyć zdążył czas, spojrzeć z innej strony, nie przez pryzmat kłębiących się problemów…Zajrzeć głęboko we własne serce …gdy jeszcze tlą się jakieś iskierki…wierzę, że można ponownie odzyskać ten cudowny stan…stan zakochania…Bo przecież można się zakochać znowu w tej samej osobie…