Bo ja lubię sama…

Jestem niewyspana…

Oj tam zaraz sobie pomyślicie, skojarzycie i już będziecie wiedzieć…nic z tego…a może nie tak do końca…;)

Kolejny raz dochodzę do wniosku, że ja potrzebuję dużo z przodu i dużo z tyłu…Nie nie, niewłasnego ciała…tylko przestrzeni. I objawia się to tylko w dwóch miejscach: w łóżku i samochodzie. Samochód to raczej normalka, chyba każdy woli mieć większy niż mniejszy i tu marka nie ma znaczenia, przynajmniej dla mnie. Ma mieć długi przód i długi tył i wtedy czuję się bezpieczna;) A z łóżkiem to już bardziej skomplikowana sprawa…Duże, szerokie zawsze jest wygodniejsze niż małe i wąskie to oczywiste, ale ja się źle czuję i nie wysypiam, jak moja przestrzeń jest mi zabrana…Pamiętam taki obrazek, gdy w domu u przyjaciela z najmłodszych lat weszłam do sypialni jego rodziców i zdziwiona zobaczyłam dwa osobne łóżka stojące przy przeciwległych ścianach…wąskie były;)…Można tak ??? ech … wtedy byłam jeszcze młoda i naiwna, karmiona romantycznymi filmami gdzie ciała splecione ze sobą, przytuleni przez całą noc…Próbowałam, uwierzcie…czasem nadal próbuję, ale częściej kapituluję…Nie umiem tak…

Lubię sama spać…spać!

Reklamy