Jeden fachowiec a ile radości…

Nawiedził mnie dziś Fachowiec…i to bynajmniej nie we śnie…Całkiem rzeczywisty kawałek chłopa w drzwiach stanęło, a mnie aż z wrażenia cofnęło do środka…I nie ma co się dziwić, bo czekam na niego od września. Pan Rysiu przyszedł zobaczyć sławetną szafę, która utknęła na półpiętrze… obejrzał i stwierdził, że się zniszczy przy rozklejaniu więc trzeba innym sposobem. Przez okno, które wychodzi na daszek tarasowy…trudno, ale w kilku chłopa dadzą radę ją wsunąć…On nie ma czasu, ale na jedno popołudnie da radę wpaść do nas…Tylko front robót mam mu przygotować…

Więc muszę:

– z Miśka mebli opróżnić wszystko i je wynieść

– z Tuśki mebli opróżnić wszystko

– Tuśki meble przenieść do pokoju Miśka

-ustawić rusztowanie warszawskie pod domem

– I ZNALEŹĆ TRZECH CHŁOPÓW DO JEDNEJ SZAFY!!!

bo czwartym będzie fachowiec….

No pełnia szczęścia, bo coś się ruszyło, ale gdy napomknęłam o malowaniu, to powiedział coś tak po 10 grudnia…nawet nie wspomniałam, że nie pasuje…bo inaczej do wiosny nie pomaluję…Boszzzz zapaliło się światełko w tunelu….

I proszę was bardzo …nie piszcie, że teraz będzie pięknie …bo to już było :))) ja tylko chcę by się w końcu ruszyło!!!

Reklamy

32 myśli na temat “Jeden fachowiec a ile radości…

    1. Łomatlko jakby Ci tu powiedzieć …Konstrukcja z rurek się składa jedna w drugą wchodzą i szkielet tworzą ,a na górze dechy się kładzie by móc po tym chodzić..na pewno widziałaś przy robotach elewacyjnych budynków…:)

      Polubienie

  1. Szkoda, że widzę wodospady w tle – to chyba ode mnie daleko. Mam takiego pod ręką, co by Ci pomalował, rozebrał, złożył i tanio wziął… i nie spartolił na dodatek… i bez rusztowania warszawskiego.Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Bez rusztowania się nie da , choć wierzę ,że masz świetnego fachowca, ale szafa klejona jest a nie skręcana i ryzyko przy rozbieraniu jej ,że się zniszczy, a schodami za żadne skarby nie wejdzie…Szybciej będzie przez okno, o ile front robót i ludzi zapewnię ;)))Dzięki za dobre serce…a wodospady to tęsknota za pewnym miejscem;)…Pozdrawiam ciepło:)

      Polubienie

  2. no dobrze… nie będzie pięknie tylko cudnie… i wreszcie odnowione… gratuluję… czasem trudno zacząć.. ale jak już się zacznie… to ruszy z kopyta :)))

    Polubienie

  3. A do malowania nie możesz kogoś innego wynająć? Z tym nie powinno być takiego problemu :). A co do wstawiania szafy przez okno, to w moim rodzinnym domu też to przechodziliśmy, na drugie piętro i bez rusztowania. Ale to był bardzo solidny mebel i jakoś się nie rozpadł przy tych manewrach :).

    Polubienie

    1. Pewnie ,że mogłabym , nawet się rozglądałam, ale tu w okolicy to są tacy co jak zaczną to często rozbabrane zostawiaja więc strach takich brać…A to z 4 dni potrwa, bo trzeba tapety zedrzec i ściany wyrównac i dopiero malować, to jest świetny fachowiec ale zawalony terminami….A rusztowanie musi byc bo dach od tarasu przeszkadza, po którym razczej chodzic nie należy ;)..więc odległość od okna przez to zwiększa się , tak to juz pewnie dawno by mi ją wstawili…tylko chłopów trzeba !!!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s