Wyzyskiwany pracodawca?

Jako pracodawca poczułam się gorszym obywatelem naszego kraju. Właśnie zawiozłam na pocztę dość pokaźną miesięczną sumę za świadczenia do ZUS-u..Za nas i pracowników. A wczoraj dowiedziałam się, że mnie jako osobie współpracującej nie przysługuje opieka nad chorym dzieckiem…urlop wychowawczy też nie, choć ten mam nadzieję już nigdy nie będzie mi potrzebny. Mnie nie może zachorować dziecko, mieć wypadek…takiej opcji ZUS nie posiada…Więc czemu się tak dzieje?? Czyżby tam na górze ktoś postanowił, że według prawa jestem inną matką? Do niedawna nawet nie mogłam zachorować, krócej niż 30 dni, bo dopiero powyżej tej liczby łaskawie dostawałam świadczenia. To się zmieniło, choć o płatności w terminie mowy nie ma. Mąż, kiedy chorował w marcu dostał pieniądze w październiku…Jednak gdy płatnik się spóźni, choć o jeden dzień, to ma pozamiatane…
Bycie pracodawcą to nie jest życie usłane różami. Nie zamknę drzwi po 8 godzinach pracy i do następnego dnia mam czas dla domu i rodziny…Wolne weekendy ?…Wspólny urlop? …osiem lat temu…Mogłabym ponarzekać, ale po co?? Mam pracę i daję pracę, i to jest najważniejsze. Ale czasem mam wrażenie, że jestem wykorzystywana…A podobno w kapitalizmie wyzysk to domena pracodawcy 😉

33 myśli na temat “Wyzyskiwany pracodawca?

  1. Zacytuję dobrze znane powiedzenie: „ZUS jest organizacją przestępczą, ale z pewnością nie można jej nazwać zorganizowaną”. Wiem coś o tym, bo do listopada prowadziłam działalność gospodarczą i odetchnęłam, że ten etap jest już za mną. Chyba nie ma szans, by nowy rząd zajął się tym problemem.

    Polubienie

    1. Chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi, są plusy i minusy i nie każdy potrafi sie też odnaleźć jako pracownik lub pracodawca…Najlepiej bybyło ,żeby każdy mógł robic to co lubi za odpowiednią zapłatą..Ale to utopia…Buziaki 🙂

      Polubienie

  2. to jest straszne… to jest koszmar to co sie dzieje dookola… i chwilami mam wrazenie, ze coraz glebiej pograzamy sie w bagnie… a ci co biora za to grube pieniadze maja to gleboko gdzies…

    Polubienie

    1. Wiem , kochana wiem…Ostatnio moja pracownica była na zwolnieniu i ponad 38 dni więc za pierwsze 33 my placiliśmy a za 5 już Zus…Trzeci papier już idze w tej sprawie , bo czepiają się o wszystko, cała firme sprawdzają od kiedy zatrudniona , czy była na zwolnieniu w ciągu ostatniego roku…A ja sie pytam po co????Owszem była, ale parę dni i myśmy jej płacili jako firma…ech no ręce opadają…nadal czeka na zapłat e za te 5 dni…Nie wspomne ze DRA i pozostale odkumenty maja u siebie w kompie …ech….

      Polubienie

  3. Zupelnie sie nie orientuje w przepisach panujacych teraz w Polsce, ale zgodze sie z Toba, ze bycie pracodawca to…ciezki chleb.Nawet, kiedy przepisy nie sa zle.To wielka odpowiedzialnosc.Pozdrawiam :))))

    Polubienie

    1. Ciężki…i to w każdej branży, dlatego w tej chwili pracodawcy wolą podwykonawców , którzy mają soją działalnośc gospodarczą, wtedy ani urlopy ani zwolnienia ich nie dotyczą…Jest już wiele branż , które w taki sposób funkcjonują….

      Polubienie

  4. Może nasze państwo uważa, że każdy pracodawca tak dużo zarabia, że może siobie pozwolić na wolne bez żadnych świadczeń. Może wtedy korzystać przecież ze swoich zasobów.

    Polubienie

    1. Nie wiem co uważa, jeśli tak co co z tymi co zarabiają np powyżej 3 tysięcy złotych???a pracują u kogoś lub w firmie państwowej…też powinni sobie odkładać na wychowawcze i zwolnienia???Nie każdy pracodawca ma nawet te 3 tys miesięcznie na czysto….

      Polubienie

  5. Nie ten kod. Osoba współpracująca a wspólnik firmy, to dla nich niestety dwie różne sprawy. A Ci pierwsi pozbawieni są właściwie wszystkiego, tak jak napisałaś… Czasem się zastanawiam, czy dojdziemy kiedyś do ładu i składu z Zusem? I coraz mniej w to wierzę.

    Polubienie

    1. Osoba współpracująca pozostająca w więzach rodzinnych z wspolnikeim, czy też właścicielem firmy juz dyskwalifikowana na starcie…Większe składki i mniej świadczeń…normalka…Ja nie wierzę…bo coraz więcej bzdur i ciągle zarzucają korektami z lat ubiegłych, to co kiedyś przyjeli za zgodne teraz im sie z nowym programem nie zgadza a ty smiertelniku-płatniku płacz i poprawiaj…ech..

      Polubienie

  6. znam ten problem z opowiadan mojej kolezanki, ktora tez pol zycia strawila na wlasnej, malo dochodowej dzialalności… zatrudnila na podobnej zasadzie swoja corkę… lepiej posłac dziecko do kogos obcego jak dac jej u siebie popracowac…;-))teraz kolezanka juz nie jest pracodawca… na poczatku sobie chwalila… relaks… teraz marudzi, ze jest wykorzystywana..;-))i masz tu babo placek..;-)))pozdrawiam wesolo i z wdziekiem!

    Polubienie

    1. Wszystko zależy od ilość pracy włożonej i dochodów…Praca na swoim na pewno ma dużo zalet…Jednak jak widać nie zawsze daje poczucie bezpieczeństwa, bo gdy się samemu zachoruje, lub dziecko, gdy zdarzy się wypadek….Zus takiej opcji nie przewiduje…Często firme trzeba zwijać….Lub na konto w Szwajcarii odkładać…jeśli się ma z czego…Dla małych działalności, niewielkich firm z niedużymi dochodami te wszystkie opłaty i brak świadczeń graniczy z nieopłacalnością…Serdecznośći:))

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s