Meblowe przepychanki ;)

Zaplanowałam malowanie pokoju Tuśki i wymianę mebli. Umówiłam się z fachowcem najpierw w połowie, później na koniec września. Wybrałam meble i zamówiłam na konkretny termin, tak by wstawić je już do świeżo pachnącego farbą pokoju. Fachowca -malarza do dziś jeszcze nie ma, za to meble już musiałam wczoraj odebrać. Trochę byłam zdziwiona, że nie w paczkach tylko w całości…i całe szczęście, bo gdy już część była na samochodzie i panowie gramoli się z szafą jedno moje spojrzenie i…to nie taką zamawiałam…Konsternacja, sprawdzanie nazwy…wszystko się zgadza. Jednak ja uparcie twierdzę, że się nie zgadza. I co?? Okazało się, że na meblach inna nazwa przyczepiona była…Pomyłka sprzedawcy…Telefon do drugiego ich sklepu, tam były w tym kolorze. na który czekaliśmy. Przeprosiny, zdejmowanie mebli z samochodu i jazda na drugi koniec miasta po NASZE meble. Mąż do mnie mówi, że dobrze, że nie w paczkach, bo inaczej byśmy nie wiedzieli, że to nie te meble. No tak całe szczęście, ale nie do końca…dobrze było do momentu, kiedy tą moją upragnioną szafę chcieli wnieść na górę…utknęła na półpiętrze i ani rusz dalej. Efekt jest taki, że na razie mam nowe meble poupychane u Tuśki i Miśka w pokoju, bo przecież stare nie wyniesione i…wielki problem z szafą oraz wyrzut męża, że tamta była mniejsza, trzeba było nie protestować. Teraz trzeba fachowca by ją rozebrał na czynniki pierwsze i złożył na górze. Więc teraz czekam na dwóch fachowców: malarza i stolarza…
A miało być tak pięknie ;).

50 myśli na temat “Meblowe przepychanki ;)

  1. …no, to masz klops…świetnie Cię rozumię, i współczuje, bo ogólnie nie fajna sytuacja…jedne co mogę, to przesłać Ci odrobinę pozytywnej energi :)))Pozdrawiam i życzę szybkiego uporania się z przemeblowaniem :)))

    Polubienie

  2. „Oj naiwny, naiwny, naiwny,Jak dziecko we mgle,Jak Goliat na pchle,Mól w otchłani wód,Który liczy wciąż na cud.”Trzeba to mieć wkalkulowane – niespodziewane niespodziewanki :)))))

    Polubienie

    1. Zbroję się zbroję choć to naprawdę ciężko mi przychodzi i żeby nie patrzeć to pomykam dziś do miasta by się zabawić i poplotkować z przyjaciólmi :)) Serdeczności…:))

      Polubienie

  3. i bedzie pieknie :o))) … tylko nie odrazu ;o)) … oooo… malowanie scian… ja lubie malowac… :o)) … znam ja wnoszenie roznych rzeczy po waskiej klatce… dzis Myszaty waczyl prawie godzine z wniesieniem 2 metrowej lodowki na drugie pietro :> …

    Polubienie

    1. U mnie jest pawlacz zabudowany nad schodami i on blokuje każdy większy mebel…już jedna szafa przywieziona w całości utknęła w pokoju na półpiętrze i już tam została…a ta MUSI dotrzeeć na swoje przeznaczone miejsce…i wtedy będzie pięknie a ja odetchnę z ulgą

      Polubienie

  4. Witaj, czytam i oczom nie wierzę: Tuśka i Misiek? To prawie tak jak u mnie. Prawie bo Misiek u mnie to Micha. Nie wierzysz? Zapraszam. Pozdrawiam. Wpadnę kiedyś na dłużej. wiana.blog.onet.pl

    Polubienie

  5. Hahaha, Fachowcy to wyjątkowi ludzie… 😉 Mój ulubiony pan Irek montował mi garderobę… Prawie tydzień montował, chociaż w sklepie mówili, że wystarczy 8 godzin 🙂 I pił około 10 herbat dziennie. Słodził 4 łyżeczki…Mam nadzieję, że Cię nie zniechęciłam 😉 Powodzenia życzę… :)*

    Polubienie

    1. Tego od malowania to ja juz znam, jak przyjdzie to robi szybko i pięknie ale z przyjściem ma kłopot bo facet rozrywany….nie dośc ,że fachman to jeszcze przystojny ;P…a stolarza to ja muszę szukać…bo na nie jednym już się sparzyłam, więc jak na razie to jestem w sferze poszukiwań i pięknie to pewnie będzie ale trochę musi potrwać, niestety ;((((

      Polubienie

  6. ojjojoj tak to juz jest…ja mialam tego pecha ze jak przywiezli meble do w paczkachprzez 2 dni mialam wyrzuty ze wogole je chcialam …..tata strasznie sie nameczyl z ich skladaniem….a ja postanowilam ze to sa ostatnie meble jakie kiedykolwiek zamawialamheheeeMoTylEk

    Polubienie

  7. ojjojoj tak to juz jest…ja mialam tego pecha ze jak przywiezli meble do w paczkachprzez 2 dni mialam wyrzuty ze wogole je chcialam …..tata strasznie sie nameczyl z ich skladaniem….a ja postanowilam ze to sa ostatnie meble jakie kiedykolwiek zamawialamheheeeMoTylEk

    Polubienie

  8. Dlaczego mnie tam nie ma? Pomogłabym Ci wymalować ściany, w końcu wprawiałam się latem na swoich ścianach… a na rozkręcaniu i skręcaniu mebli też się znam… na moją szafę już czekam od lata, jest na nią miejsce… i mój zapał, by ją wnieść… Pozdrawiam, a męża ucałuj, już niech Cię nie denerwuje…

    Polubienie

    1. No właśnie???czemu Ciebie tutaj nie ma??? Z szafą jest większy klopot bo nie jest skręcana tylko sklejana ot i klops…musi fachowiec zrobić ,żeby jej nie zniszcyć…Na drugi raz nie bedę się tylko wyglądem sugerowac ale brać wszytsko pod uwagę ech…Na razie czekam cierpliwie ,aż mąż przyprowadzi stolarza, namiary już są ..Buziaka dostał..tylko za co ??;))) I dzięki:))))

      Polubienie

  9. O ludzie ….to tak jak u mnie dwa lata temu…….zamówiłam szafę w Komandorze…..przywieźli nawet dwa dni przed terminem – złożoną…..safę wysoką od podłogi do sufitu…….ja się pytam jak ją wstawią…on, że mają swoje sposoby….wnoszą na górę…..czekam……oczywiście musieli ją rozebrać i złożyc jeszcze raz….fachowcy…uściski :>))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s