Między kroplami…

Lubię, gdy pada…a ja siedzę w ulubionym fotelu i wsłuchuję się w bębniące krople o szybę…Obserwuję coraz większe kałuże wsłuchując się w intensywność deszczu…
Lubię gdy pada…a ja jestem w domu lub jadę samochodem, wycieraczki cichutko pracują i z radia sączy się muzyka…
Lubię…
Nie lubię parasolek, nie wiem dlaczego, więc nie noszę ich, ani nie wożę ze sobą.
I nie lubię, gdy pada, a ja mam milion spraw do załatwienia w różnych miejscach. Bez parasola, przemoknięta, ze zdziwionymi spojrzeniami ludzi na sobie, gdy tak wszędzie swoim -wcale nie małym -samochodem się pcham, by jak najbliżej podjechać…
Wysiadam i biegnę między kroplami…;)