Od kuchni…

Bez bicia muszę się przyznać, że kucharka ze mnie bez serca. I jedno wiem na pewno, że przez żołądek do serca u mnie nie miało zastosowania. Musico mam inne walory 😉
Mamuśka, która sama nauczyła się gotować będąc już mężatką, swoją jedynaczkę do garów nigdy nie zaganiała…wychodząc z założenia, że zdążę się nauczyć. Mijają lata i coraz bardziej dochodzę do wniosku, że chyba nie zdążę 😉 Nie żebym to nic nie umiała, takie beztalencie zupełne to nie jestem, ale nie mam zamiłowania, ani serca do kuchni…choć jako samo pomieszczenie to bardzo je lubię. Jeść też…I domownicy też, więc z oporami, prawie codziennie coś tam pichcę…Najlepiej wychodzą mi miszmasze, czyli jak najwięcej produktów wymieszać razem i podać na ciepło lub na zimno. Bardziej na ostro niż na słodko…
Ale bigos i rosół podobno robię wyśmienity;) A w kuchni króluje czosnek…wrzucany gdzie tylko mogę 😉
Większe domowe imprezy kulinarnie obsługuje zaprzyjaźniona pani, która wyśmienicie gotuje. Święta przygotowuje moja mama, a ostatnio pomaga jej ciocia …obie pysznie gotują…
Swojej córci też nie mam serca do kuchni zaganiać…Wychodząc z założenia, że zdąży się jeszcze nauczyć…Może robię błąd…Pomyślę jeszcze o tym…a na razie muszę znowu wymyślić co jutro ugotować 😉

24 myśli na temat “Od kuchni…

  1. gotowanie nie jest takie trudne wystarczy czas troszke checi i odrobina cierpliwości wszystko połączone daje nampyszny obiadek a kto gotuje najlepiej jak nie faceci a więc trzeba ich naganiać wiadomo jak się z nimi siedzi przy garach to napewno od nich nie odejdą pozdrowienia a najłatwiej to jest chyba ugotować herbate ale to chyba kobiety są w tym najleprze gorąca cherbata i do łużka

    Polubienie

    1. Nie wiem czy najłatwiej , bo mnie się zdarza ,że zapominam ,że wodę postawiłam;)) A mój mężczyzna ma lewe ręce do gotowania, ale znam takich co cudnie to robią ;))

      Polubienie

  2. …tak, jakbym o sobie czytała,z tą różnicą, że ja świetny robię barszczczerwony zamiast rosołu …………………………………………………….dziś byłam na prezentacji pewnych „naczyń” i uświadomiłam sobie, że jednego z nich nigdy nie używałam,choć mam je już z 5 lat..wstyd:(((

    Polubienie

    1. Gdybyś tak jak ja musiała co sobotę gotować rosół to doszłabyś do perfekcji…po tylu latach ;)) Przyjaciele od progu zawsze się pytają i nie ma zmiłuj się , ale to mój tata uwielbia 😉 a my tak z musu troszeczkę ;)) ……A ja mam coraz mniej garnków…cosik się ostatnio przypalają 😉

      Polubienie

  3. skoro Twoja rodzinka jeszcze zyje to nie jest najgozrej..hihih .. powiadają ze człowiek uczy się do końca zycia wiec powodzenia życzę w tancu z garami ..pozdrawiam

    Polubienie

  4. gotowanie ja tez sie nie garnełam do tego a preferuje przepisy wymyslane w mojej głowie bo jakos do tych np. z gazet głowy nie mam ale najwazniejsze to łasnie podac w ilus tam procentach ludzie najpierw oczami jedza wiec nawet jak bedzie nie dobre a ładnie podane to cos tam skubna chocby z ciekawosci

    Polubienie

    1. Ładnie podane to połowa sukcesu…gorzej gdy to ładne o niestrawność przyprawi hihi..hmmm z domownikami niestety to nie takie proste, oni chcą smacznie i róznorodnie 😉

      Polubienie

  5. Dokładnie tak jak ja.Gotuje ale nie jest to moja pasją.Gotuje byle ugotowac i czem prędzej wyjśc z kuchni.Nie naleze do ludzi,którzy w niej ślęczą dla przyjemnosci i wdrażaja nowinki zasłyszane od znajomych…Doswiadczenia kulinarne prowadze tylko wtedy gdy poznam przepis na cos co szybko daje dobry efekt:)Ale rodzinka nigdy nie narzekała,wiec moze nie jest tak xle/a moze sa mało wymagajacy?:)

    Polubienie

    1. Ja gotuję , bo trzeba jeść krótko mówiąc;) Lubię różne sałatki i to chyba mi największą przyjemność sprawia…Może z tym gotowaniem też jest tak ,że naprawdę rzadko w tygodniu siadamy wszyscy razem do stołu i nie ma jednej pory jedzenia obiadu…

      Polubienie

  6. Czasem mam dosyć nie tyle gotowania tylko wymyślania co ugotować, aby urozmaicić menu. O ilez byłoby łatwiej, gdyby podpowiadano na co ma się ochotę, ale gdzież tam 🙂 sama się męcz i wymyślaj kobieto. palisander

    Polubienie

    1. O kurcze to ja mogłabym być Twoim kochaniem ;)))) uwielbiam galaretki i kisiel i jajecznicę też , za to mój mąż wprost przeciwnie ;))) zawsze się zastanwaim ,że chyba jest jedynym mężczyzną , który nie przepada za jajkami ;))

      Polubienie

    1. A ja nawet tego nie umiem;)) raz tam kiedys próbowałam to murzynek wyszedł mi z zakalcem a babka wys. 1,5 cm i stwierdziłam ,że szkoda produktów…za to mam zaprzyjaźnioną piekarnie co tradycyjne ciasta piecze i wszyscy się wypiekami zachwycają :)))

      Polubienie

  7. o ja jesc to lubie ale specjalniej milosci do urzedowania w kuchni to nie mam i chyba jestem specjalistka od szybkich dan ;o)) … chociaz smaczne wychodzi ale do prawdziwego gotowania tak jak np. moja babcia to mi bardzo daleko… i tego juz chyba nigdy nie nadrobie… bo w sumie smaki juz nie te…

    Polubienie

    1. Troche ta nasza kuchnia się przeobraziła, myslę ,że bardziej się wzbogaciła o inne kuchnie inne smaki i zapachy…I to chyba dobrze ale gorzej jest gdy Twój mężczyzna kocha ziemniaki i mięsko….I jak wtedy pofantazjować??

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s