Szczęściara…

Niedawno zadane przez jedną z Przyjaciółek pytanie:” Czy doznałaś krzywdy od kogoś w życiu”, uświadomiło mi, że mam nieprawdopodobne szczęście do ludzi. Bo właściwie nie musiałam się nawet zastanawiać, by odpowiedzieć: NIE. Owszem jest ktoś, kogo wykreśliłam ze swojego otoczenia przez jego postępowanie, ale nie cierpiałam z tego powodu, nie zachwiało to mojej wiary, nie zburzyło zaufania do innych. Bo nie była to na tyle bliska mi osoba, żebym mnie zranić, pozostawić jakiś ślad. No może niesmak…
Moje dwie Przyjaciółki nie miały takiego szczęścia. Doznały krzywd właśnie od najbliższych, a przecież to właśnie takie rany pomimo zabliźnienia pozostają zawsze w sercu. I to one nie dają zapomnieć i w jakiś sposób rzutują na dalsze życie. Bo od bliskich oczekuje się wsparcia, zrozumienia, akceptacji…Gdy w zamian dostaje się gorzkie słowa, a nawet ciosy, to człowiek czuje się jak zranione zwierzę…Obrasta w kompleksy…Nigdy nie cierpiałam z powodu bliskich mi osób, nikt nigdy nie zawiódł mojego zaufania…nie dostarczył cierpienia. Przeciwnie, doznałam dużo miłości, cierpliwości i akceptacji…
Więc jestem szczęściarą.
Wiem…

Reklamy

30 myśli na temat “Szczęściara…

    1. .Przy brak nastroju , humoru , chęci obcowania z innymi, można niechcący kogoś urazić to się zdarza przecież…Jednak świadome lub nie wpędzanie w kompleksy, dołowanie drugiej osoby , psychiczne lub fizyczne znęcanie sie to jest krzywda…

      Polubienie

    1. Niełatwo tak zyć by kogoś nie zranić, czasami odmowa może być dla drugiej osoby krzywdząca…Tak się przecież zdarza.Mnie bardziej chodziło o swiadome psychiczne lub fizyczne doznanie krzywdy, nie rozumiem gdy ktoś zadaje ból bliskiej osobie, Cierpienie ma rózne wymiary , z róznych powodów powstaje, najgorsze i niezrozumiałe jest to które zadaje bliski człowiek…Uściski 🙂

      Polubienie

  1. jesteś szczęściara …fakt…ja nie mam tyle szczescia ale staram sie by samej nie krzywdzić innych …gdyż to tez nie jest bez znaczenia…kolorowych snów zyczę ..buziolek

    Polubienie

    1. To chyba jest jeszcze ważniejsze by samemu nie krzywdzić, by nie musieć się zmagać z własnym sumieniem…no cóż niektórzy go po prostu nie mają …Miłego tygodnia i buziaki 🙂

      Polubienie

  2. No to rzeczywiście masz wprost niewirygodne szczęście. choć ja coraz częściej zastanawiam się, czy może jednka tego wszytskiego nie zmysłiłam, może wyolbrzymiam, może to wszystko jakiś zly sen, ale nie…tak jest naprawdę. tylko troszkę sie do tego przyzwyczaiłam i dla mnie to już taka…norma?

    Polubienie

    1. Normą jest to ,że od najbliżych oczekujemy wsparcia i zrozumienia i…dostajemy…Nie wiem co się dzieje choć już na tyle Ciebie poznałam ,ze wiem ,że coś jest nie tak…Spróbuj o tym z kimś porozmawiać , bo negatywne przeżycia dlugo w nas siedzą i mają wpływ na przyszłość.Trzeba sobie pomóc…Czasami tej pomocy poszukać…

      Polubienie

    1. Słowa, czyjeś zachowanie..były takie momenty gdzie być może i poczulam się zraniona ale…na chwilę , mnie tu raczej chodzilo o takie krzywdy , które zapadają w sercu na zawsze, które mają wpływ na nasze życie , na nasze zachowanie…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s