Czar wspomnień….

Pielęgnowane w sercu prawie przez dwadzieścia lat….wspomnienia o pierwszej i jedynej miłości…o NIM. Za każdym pobytem w rodzinnych stronach ożywały na nowo , intensywnie czasami aż do łez. Zostawiła go przed laty przez „głupotę” jak sama mawia ,a on nie zawalczył o Nią i o uczucie tylko  z pokorą przyjął Jej słowa…Nieszczęśliwa w małżeństwie , wiele razy wyobrażała sobie jakby to było, gdyby była z NIM.Marzyła …i uśmiechała się do wspomnień…aż do teraz…

Po latach spotkanie…drżenia rąk, podniecenie…emocje…

Pierwsze spotkanie w cztery oczy…

Rozmowy przez telefon…

Na drugim spotkaniu On się Jej zapytał, dlaczego go zostawiła…Nie odpowiedziała mu , ale powiedziała,że był jej pierwszą i jedyną miłością…

Kolejne spotkania, luźne rozmowy zawsze w czyimś towarzystwie …

On ma rodzinę, z którą jak sam mówi, jest szczęśliwy…

Ona nic nie chce burzyć…a najbardziej wspomnień o NIM…

Gdy słyszy ,że śmieszą go małżeństwa w ich wieku trzymające się na ulicy za rękę, że nigdy nie prał skarpetek, bo żona wszystko robi w domu…Czar pryska…

„Wyleczyłam się „- szepcze  do mnie…a ja się uśmiecham i oddycham z ulgą i z nutką rozczarowania ….

Niepoprawna romantyczka….i tak nie przestanie marzyć…tylko już nie o NIM…

W końcu wróżka Jej wywróżyła, ze będzie jeszcze szczęśliwa 😉

22 myśli na temat “Czar wspomnień….

  1. też kiedyś głupio kochałam,beznadziejnie,ślepo…marzyłam ,by doszła mnie wiadomośc o nim,która zburzy wizje idealnego faceta…nawet jego mięczakowaty charakter tłumaczyłam romantyczną,delikatną duszą…trzeba mi było pokochac Grześka,by się mi oczy otworzyły:)….

    Polubienie

    1. Tak..Jej się zburzył Jego dotychczasowy wizerunek…chociaż to naprawdę fajny facet ( ja Go poznałam dopiero teraz ), ale dobrze ,że po latach w końcu przestanie rozpamietywać rozstanie, choc z drugiej strony mogło się stać inaczej i wtedy tęsknota byłaby jeszcze większa…:)

      Polubienie

  2. jadę teraz w rodzinne strony. Mam męża, córeczkę… szczęścia na pół zmieszanego ze smutkiem. Kiedyś kogoś tam zostawiłam… pewnie się teraz spotkamy nie raz… może w mieście, może nad jeziorem… ale najwspanialsze są TYLKO spojrzenia… tyle mówią… ale wybieram swój dom i swoją rodzinę…

    Polubienie

    1. Pierwsza miłość zostawia po sobie ślad na całe życie, tak naprawdę nigdy do końca nie wygasa, żyją wspomnienia z czasem idealizowane…Tu było inaczej , rozstanie nie z powodu Jego wad czy zachowania tylko Jej sytuacji rodzinnej i nawet mu tego do dziś nie wyjaśniała…Później zawsze żałowała tego kroku…Ona wybrała już dawno , nie chciała nic zmieniać choć jej źle , ani burzyć jego życia..Będąc kilka razy już w Polsce choć chciała się spotkać nigdy tego nie zrobiła, w tym roku przez przypadek tak się stało…I chyba dobrze…choć mogło jeszcze bardziej zaboleć

      Polubienie

    1. Pewnie tak ;DD taką opcję też rozważała…To naprawdę fajny facet…tylko Ona zapamietała chłopca z tamtych lat, to do tamtego tęskniła , o tamtym marzyła gdy było jej źle…Konfrontacja wyobrażenia z rzeczywistością…po latach…

      Polubienie

    1. ONA to po części każda z nas…bo która nie ma wspomnień o pierwszej miłości? i gdy w związku coś się zarysuję, coś pęka…to czy nie marzymy , czy nie zstanawiamy jak by było gdyby ….???

      Polubienie

  3. niespełnienie jest chyba gorsze od tęsknoty…dobrze, że uporządkowała sobie to uczucie…to co z przeszłości nabiera barw, smaku i tęsknoty…buziaki:-)))))))))

    Polubienie

    1. Dobrze…bo to gdy było Jej źle nabierało siły wodospadu…teraz wie ,że jej ideał ma też wady i po tylu latach może i z nim nie byłaby juz szczęśliwa…Wiesz, może i niespełnienie bywa gorsze od tęsknoty , ale cały czas pozostaje w sferze marzeń…a tu takie pole do popisu ;)))) Buziak :))

      Polubienie

  4. Trochę się zdołowałam. Jutro mam GO zobaczyć po wielu, wielu latach. Czy też tak będzie? Może rzeczywiście lepiej nie ożywiać duchów przeszłości. Pozdrawiam

    Polubienie

  5. Miłość jest ślepa! A pierwsza… bywa idealna, zwłaszcza jeśli jest niespełniona… Dobrze, że przejrzała na oczy, zanim się wpakowała! ;-D

    Polubienie

    1. Właśnie …niespełniona, przerwana gdy było idealnie ( no prawie )…Wpakować mogła by się jeszcze w większy żal i tęsknotę więc dobrze ,że się wyleczyła …:)

      Polubienie

    1. Cudnie było gdy błyskało a my w szampańskich nastrojach pośród rozjaśnionej nocy w głuszy w lesie w pięknym miejscu…a powrót przed chwilą…ech zycie…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s