Walizki…

Za oceanem wielkie pakowanie…

Dostaję emalie: „Nie zmieszczę się do dwóch walizek, a jeszcze Sonii ( córka, która wraca wcześniej),chodzę cała poddenerwowana, mam nadzieję ,że zmieszczą się do waszego bagażnika ? „ ….Te walizki są ogromne tak dla wyjaśnienia 😉

Odpisuję: Ty się nie przejmuj, bo zmieszczą się, ale i tak wyjeżdżamy po Was busem więc możesz sobie pofolgować 😉

Dostaję: Uff ulżyło mi
Następna: Bagaże mi się powiększają !!!
Następna: Mam już 5 walizek i Sonii…???

Odpisuję: Kobieto opanuj się, bo ciężarówką będę musiała po was wyjechać;))
Dostaję: Skończyło się na 6-u…mroź szampana!!!

To już w czwartek … już skaczę z radości :)))

P.S.Córcia z trzema koleżankami zakwaterowane 😉 w drugim domu, obiady mają u mnie, kolacje i śniadania we własnym zakresie. Inaczej bym poza kuchnią świata nie widziała 😉